-
-
Re: problem z chłopakiem
z_t > 15-09-2011, 15:57
Ja też uważam, że powinnaś lecieć. Ja też już postanowiłam, że na następne wakacje wyjeżam na obóż do USA a potem na au pair mam nadzieję, że nic nie popsuje moich planów. Tak samo jak dziewczyny wyżej uważam, że jak Cię kocha to poczeka. Rok wydaje się, że to bardzo długo, ale jest internet ( wiem, że to nie to samo) ale lepsze to niż nic. Po drugie każdy ma prawo spełniać swoje marzenia i wydaje mi się, że jakbyś teraz nie pojechała to żałowałabyś tego przez całe życie. A jeśli ty będziesz spełniona to wasz związek przetrwa wszystko, gorzej jakby później przyszło wypominanie" przez ciebie nie pojechała". Uważam, że każdy powinien spełniać swoje marzenia TY i ON. Jeżeli oboje będziecie spełnieni i szczęśliwi to będzie dobrze
Troche nieskładnie mi to wyszło jak przeczytałam
Czasem trzeba być egoistą, bo inaczej nic się nie osiągnie i będzie w przyszłości żałować. - zgadzam sie z tym cytatem -
Re: problem z chłopakiem
mrowka87 > 15-09-2011, 18:05
Jesteście wielkie...
Dobrze jest wiedzieć, że nie tylko ja mam taki dylemat... bo w sumie już usłyszałam że chora jestem jak chcę go zostawić na cały rok...
Tylko to jest to, że mój rok będzie spędzony w USA, czyli inna strefa czasowa i też ten kontakt skype jest utrudniony... ale tak wiem że dla chcącego nic trudnegoMimo że to nie to samo...
I właśnie nie chcę tego żałować gdzieś tam kiedyś, że miałam okazję a nie skorzystałam bo patrzyłam na innych. Wiem że taki wyjazd to jest po pierwsze cholernie wielka przygoda, a po drugie szkoła życia...
No i też to że mam 24lata więc jak nie teraz to kiedy...
Później to ja już sama chce mieć rodzinę...
Jak pojawiła się opcja że do siebie wrócimy, to ja na wstępie powiedziałam że mam plany wobec siebie które powstały podczas naszej rozłąki, i że nie może ode mnie wymagać rezygnacji... ale jakoś sama mam teraz wątpliwości, bo chciałabym zjeść ciasto i mieć ciastko -
Re: problem z chłopakiem
Adderall > 15-09-2011, 20:48
Wyjedź, raz się żyje. -
Re: problem z chłopakiem
blackcar > 15-09-2011, 21:58
ode mnie ze studiow dziewczyna wyjechala, narzeczonego (zareczyli sie przed wyjazdem), lada chwila wraca, sa razem wciaz...z tego co wiem to ona chce tam go sciagnac..
ja zostawilam swojego chlopaka co prawda na 2 miesiace, bo bylam summer ap, ale wrocilam, jestesmy razem, zyjemyprawda, 3 tygodnie byl;y najjjjgorsze.ale potem sie przyzwyczailam. Nie załuje tego wyjazdu. Ba, nawet nakrecam sie na nastepny, ale już jemu tego narazie nie wspominam jestesmy ze zoba od ponad 4 lat, takze malzenstwo niemalże -
Re: problem z chłopakiem
mrowka87 > 16-09-2011, 14:45
No my ze sobą nie jesteśmy jakoś długo bo od lutego ale z 6tyg przerwą...
A może poczekać zobaczyć jak to będzie z nim dalej, jak nasze plany mieszkaniowe... i może w przyszłym roku wyjechać...
Kurde mam taaaaaki mętlik w głowie, jest dzień jak wczoraj że niemal byłam przekonana o wyjeździe... a dzisiaj już jest więcej wątpliwości... -
Re: problem z chłopakiem
blackcar > 16-09-2011, 16:58
od lutego??? nie zastanawiaj sie jedz. poki nie jestescie ze soba 4 lat jak ja. -
Re: problem z chłopakiem
adia > 27-09-2011, 16:27
Pewnie setki dziewczyn ma ten sam dylemat..i zapewne nie ma na niego złotego środka...
Doświadczeń własnych jeszcze takich nie mam, ale mogę powiedzieć na pewno, że prawdziwa miłość przetrwa każdą próbę czasu...
Napisz Mrówka, czy się zdecydowałaś już
Pozdrowienia -
Re: problem z chłopakiem
julita883 > 28-09-2011, 3:05
Miałam taki sam dylemat...wybrać ukochanego czy moje wymarzone USA. On zapewniał o swojej miłosc, także snuł plany na przyszłość nawet żartował ze ślubem. Mieszakliśmy razem przez 6 miesiące...wkońcu wybrałam USA...Bo jak to mówią jak kocha to poczeka...Postawiłam wszystko na jedną karte i co? Po 3 tygodniach od wyjazdu napisał tylko smsa "nigdy Cie nie kochałem...to koniec". I tak właśnie jedym smsem zakończył nasz związek...a jak próbowałam z nim porozmawiać dowiedzieć się co wpłyneło na jego decyzje skwiował "ten fakt nie podlega dyskusji ani negocjacji radze to zaakceptować"
Bardzo bolały te słowa...a teraz jestem prze szczesliwa tutaj. Spotykam się z innym i nie żałuje tej decyzji. Jest bosko bo spełniam marzenia, ucze sie jezyka i dobrze się bawie... -
Re: problem z chłopakiem
au pair_ala > 28-09-2011, 16:33
[quote name="julita883"] "nigdy Cie nie kochałem...to koniec". I tak właśnie jedym smsem zakończył nasz związek...a jak próbowałam z nim porozmawiać dowiedzieć się co wpłyneło na jego decyzje skwiował "ten fakt nie podlega dyskusji ani negocjacji radze to zaakceptować"
Bardzo bolały te słowa...a teraz jestem prze szczesliwa tutaj. Spotykam się z innym i nie żałuje tej decyzji. Jest bosko bo spełniam marzenia, ucze sie jezyka i dobrze się bawie...[/quote]
Wow szooook.... ale z czego co piszesz to na dobre to wyszło :mrgreen: -
Re: problem z chłopakiem
mrowka87 > 21-11-2011, 1:19
Heeeeej wszystkim
Daaawno mnie tu nie było, bo i temat wyjazdu jak narazie ucichł...
Więc jak już się domyślacie jednak nie pojechałam. Ale nawet nie tylko przez faceta, ale i przez to że nadal wisi nade mną obrona pracy magisterskiej (no i jej napisanie) ale do końca stycznia muszę się z tym uporać
Mimo, że postanowiłam zostać to i tak nadal o tym myślę jakby to było... i czuję że jak będę już po obronie to zaczną mi co raz częściej biegać takie myśli po głowie... i co wtedy
pozdrawiam was gorąco