-
-
Re: Leniwi Amerykanie.
E.K. > 22-11-2004, 17:00
Paula, ja wiem to ja sie swego czasu pytalam jak to dziadostwo prasowac!!!
Wydaje Ci sie ze masz jazdy z prasowaniem???
Oto moje przemyslenia. Sredni czas mojego prasowania 7 i pol godziny w tygodniu - rozbite na 3 razy: 2h wtorek 2h w piatek i 3 i polh w sobote rano!!!
Posciel zmieniana co tydzien-jedno wielgachne lozko, jedno troche mniejsze i 2 dzieciece+jeszcze moje (ale swoje prasuje raz w miesiacu!!!)
Nie musi byc doskonale ale...czasem dostaje tzw. zwroty - czyli rzeczy ktore sa wyprasowane niewystarczajaco.Jak raz dostaniesz zwrot, to Ci sie tak glupio robi jakos ze juz na wszelki przypadek prasujesz na perfect.
Ale co tam.Przeciez i tak placa mi od godziny -
Re: Leniwi Amerykanie.
MONIKA > 22-11-2004, 18:38
Zwroty, no nie?! To chyba przesada, oni ogladaja to, co poskladalas, zeby zobaczyc czy ok wyprasowane?! Masakra. Naprawde, ludzie sa powaleni! :? I nie tylko, jak widze, Amerykanie. -
Re: Leniwi Amerykanie.
E.K. > 22-11-2004, 19:10
O nie Monika, to by bylo juz za duzo roboty.Tutaj jest tak: wyprasujesz to na wieszak-wszystko nawet gacie.I tak oto ja rowniez mam wszystko na wieszakach - bo kto z kim obstaje...
Nio, moja host jest na niektorych punktach zakrecona jak drops.Na przyklad z 'bleiczami' w toalecie. Ech, jak ja bym Wam tu zaczela niektore jej jazdy opisywac...jej jazdy +moje jazdy=naprawde bardzo czysty dom (mimo dwojki malych dzieci), ale Monika jakbysmy dodaly jeszcze Ciebie do kolekcji to by ten dom byl czystszy od lapek chirurga!!! -
Re: Leniwi Amerykanie.
MONIKA > 22-11-2004, 19:35
Ja bym wolala czysty dom, nawet do przsady, niz te smieciarnie, w ktorej przyszlo mi bytowac. Bo w domu nigdy tak nie mialam, jak tu jest. Smiecie sie po podlodze walaja, "koty kurzowe" jezdza wszedzie, ale co tam. Wazne, ze maja czs dla dzieci, tylko, ze oni spedzaja z nimi raptem trzy, cztery godziny dziennie, a ja dziesiec! I ja spedzam tez caly dzien, a najlepszym wypadku wieksza jego czesc w brudzie. Ble. Oby jak najkrocej jeszcze! -
Re: Leniwi Amerykanie.
Katarzyna. > 26-02-2007, 9:52
Tak, zdecydowanie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze Amerykanie to lenie, i (troche) nieuki...
A na dodatek nie umieja gotowac. Moja hostka skonczyla kursy kulinarne, a mimo to makaronu nie umie ugotowac. Wczoraj moj host parzyl herbte w czajniku, wyszla taka lura, ze nikt nie chcial jej pic. Anyway, gdy mnie nie ma w kuchni, wszystko jest niedoprawione, i niesmaczne, takze wszyscy chwala mnie za good pasta.
Geografia. Ostatnio moja hostka powiedziala, ze UK nie jest w Europie, poniewaz jest wyspa... A gdy chcialam wracac do na Swieta przez stolice Germany, ona zapytala sie: "Przez Frankfurt?"
Stany pepek Swiata?
Hmm... Prasowanie. Ja przed wyjazdem nastawilam sie, ze bede prasowac, co sie tylko da, przyjezdzam, a iron obrasta kurzem... Jak i reszta domu. (Mamy cleaning service co two weeks).
Anyway, za for weeks wracam. (Jak sie ciesze. Polski chleb...)
Ale to nie koniec au parowania. UK czeka! :twisted: -
Re: Leniwi Amerykanie.
Katarzyna. > 26-02-2007, 9:54
Tak, zdecydowanie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze Amerykanie to lenie, i (troche) nieuki...
A na dodatek nie umieja gotowac. Moja hostka skonczyla kursy kulinarne, a mimo to makaronu nie umie ugotowac. Wczoraj moj host parzyl herbte w czajniku, wyszla taka lura, ze nikt nie chcial jej pic. Anyway, gdy mnie nie ma w kuchni, wszystko jest niedoprawione, i niesmaczne, takze wszyscy chwala mnie za good pasta.
Geografia. Ostatnio moja hostka powiedziala, ze UK nie jest w Europie, poniewaz jest wyspa... A gdy chcialam wracac do na Swieta przez stolice Germany, ona zapytala sie: "Przez Frankfurt?"
Stany pepek Swiata?
Hmm... Prasowanie. Ja przed wyjazdem nastawilam sie, ze bede prasowac, co sie tylko da, przyjezdzam, a iron obrasta kurzem... Jak i reszta domu. (Mamy cleaning service co two weeks).
Anyway, za four weeks wracam. (Jak sie ciesze. Polski chleb...)
Ale to nie koniec au parowania. UK czeka! :twisted: -
Re: Leniwi Amerykanie.
maada > 06-03-2007, 1:05
Ja tam lubie to amerykanskie lenistwo :twisted: po co gotowac godzinami jak mozna w 5 minut ? albo sprzatac jak jest serwis sprzatajacy? :twisted: o prasowaniu przez te 9 mies juz w ogole zapomnialam i nie tesknie za tym bynajmniej :wink: tak samo jak za manualna skrzynia w aucie.
teraz pewnie wszyscy pomysla ze operki w stanach maja tak dobrze...to nie do konca prawda -tu niestety pracujemy 10 h wiecej niz w europie... :? a ze amerykanskie dzieci sa 'nadwyraz trudne' to wszyscy wiedza....
w kwestii edukacji i wiedzy, to amerykanie sa faktycznie niesamowicie 'rozwinieci'. przyklady moznaby mnozyc...slyszlam juz mnostwo teorii nt gdzie lezy POLAND i jest to podobno stan kolo alabamy/mass/ny :lol: -
Re: Leniwi Amerykanie.
oliwka911gt > 07-03-2007, 1:17
mnie ostnio zapytano a to w TN czy VA?? rece opadaja :roll: -
Re: Leniwi Amerykanie.
salisee > 08-08-2007, 1:22
hehhe moi wtedy chyba nie sa amerykanami albo ja kraje pomylilamu nas jest takie cos jak zelazko i deska do prasowania i doskonale wiedzieli gdzie jest polska maja nawet kilkanascie albumow i przewodnikow o Polsce (hehe i nie tylko raczej maja o calym swiecie )
pranie robi sie tutaj co 2-3 dni i istnieje takie cos jak kosze na brudna bieliznea moje host dzieci sa nadwyraz latwe w porownianiu do 3 leteniego synka mojego kuzna to aniolki (jeden ma 2 a drugi 4 latka) -
Re: Leniwi Amerykanie.
Karolina_c > 08-08-2007, 8:16
Moje doswiadczenia: strasznie leniwi a duzo wymagaja od innych. No ale wiadomo,ze wyjatki sie zdarzaja, wszystko zalezy od wyksztalcenia, poziomu zycia etc...