-
-
Re: Ostatni dzień z rodzinką
girlonblack > 18-07-2011, 17:37
mają ramki ze zdjeciami od ppoprzedniej 1 szej au pairki ,zas od drugiej maja misie ktore gadaj 'i love you'.na filmik tez jestem za leniwa .nie mam zielonego pojecia co zrobic.musze chyba poszukac na google jakis pomyslow -
Re: Ostatni dzień z rodzinką
girlonblack > 18-07-2011, 17:39
w sumie nie to ze jestem za leniwa na filmik ale nie jestem jakos za .kurcze -
Re: Ostatni dzień z rodzinką
dosiunia > 18-07-2011, 22:42
skoro my kupujemy na dzień dobry, to chyba oni powinni nam cos na goodbye sprezentować, a nie my imale wszystko chyba zależy od relacji z rodzinką, ja rok temu nie robiłam nic, w tym roku chyba też nie -
Re: Ostatni dzień z rodzinką
marika299 > 19-07-2011, 0:08
kurde juz sama nie wiem..
ale dosiunia ty jestes tylko na wakacje wiec moze nie zdazylisce wytworzyc bliskich relacji..
chociaz moze i masz racje.co tam,odjezdzam i juz ich wiecej nie zobacze wiec co mi zalezy.a poza tym wiem ze ex au pair nic nie dawala rodzince na koniec a byla ich pierwsza,to nie beda np porownywac ze ona cos dala a ja nie8) -
Re: Ostatni dzień z rodzinką
Patty > 19-07-2011, 13:02
Trochę odbiegnę od tematu, ale nie wiem gdzie o to zapytać. Jak spędzałyscie urodziny z rodzinką, robiłyście coś specjalnego, mam na mysli czy pieklyscie jakiec ciasto czy cos w tym stylu? -
Re: Ostatni dzień z rodzinką
tosia_ > 19-07-2011, 13:05
Ja chcialam upiec, ale rodzinka mnie ubiegla i kupila tort czekoladowy, posiedzielismy chwile razem, porozmawialismy i heeeeeja poszlam swietowac urodziny ze znajomymi. -
Re: Ostatni dzień z rodzinką
Ash > 19-07-2011, 13:49
ja jedne wakacje spedzilam z nimi jak akurat bylismy na wakacjach. rano obudzili mnie spiewajac happy b'day, potem prezenty, i wieczorem poszlismy do wypsnej restauracji na kolacje
a innym razem moje urodziny byly podobne rano prezenty pozniej wspolny lunch, a wieczorem hostka zabrala mnie do teatru na dirty dancing -
Re: Ostatni dzień z rodzinką
girlonblack > 19-07-2011, 16:55
ja nic nie robilam.rano zlozyli mi zyczenia,wieczorem zabrali do restauracji ktorą wybralam ,zamowilam co chcialam ,zamowili ciasto ,spiewali happy b day ,dali prezenty[meega] i bylo cacy.baaardo milo to wspominam