• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Dzieciaki. :)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Byłam Au Pair
       
    • Dzieciaki. :)
       
  • Dzieciaki. :)
  • Re: Dzieciaki. :)

    KajaWroc > 13-05-2011, 23:14

    Dziewczyny ale super ,widze ze u was pozytywnie ,ja sie bede dopiero zajmowac 2letnim chlopcem ,na zdjeciach jest rozbrajajacy..ale w zyciu kto to wie
  • Re: Dzieciaki. :)

    Majeczka123 > 14-05-2011, 0:09

    Widze, ze wiekszosc z was opiekuje sie mlodszymi dzieciaczkami niz ja Za 2.5 tyg. bede zajmowala sie 2 chlopcami w wieku: 10 i 16 lat.
  • Re: Dzieciaki. :)

    WhiteDove > 14-05-2011, 0:51

    Czemu ja wcześniej tego tematu nie zauważyłam?

    To ja moze 'moją' dwójkę opiszę. (W sumie "moja" to dobre określenie, bo po tych 10 miesiącach czuję się 'ich' a oni 'moi').

    Tak więc Delilah ma 9 lat i jest baardzo zmienna jak każda kobietka Generalnie lubię ją bardzo a ona mnie, ale jak sie wkurzy to potrafi przygadać i pokazać różki. Fajnie mi się z nią rozmawia, bo jest bardzo kumata i dojrzała jak na swój wiek. Jak jesteśmy same to możemy razem łazić po mieście, czeszemy się nawzajem i czytamy sobie- ona książkę ja gazetę Ale mam z nią problem jesli chodzi o mówienie prawdy, notorycznie zmyśla historyjki. Niektóre są całkiem niewinne inne dość znaczące. A i ostatnio miałam z nią rozmowe o dojrzewaniu i menstruacji

    Laurie (to ten co myślałam, że jest dziewczynką) ma 5 lat i też jest zmienny. Generalnie jest łatwiejszy do ułożenia ale wymaga więcej uwagi i opieki rzecz jasna. Jest kochany i bardziej bezpośredni, zawsze mówi to co myśli, rzadko kłamie a jeśli już to nie jest tak dobry jak jego siostra Generalnie jak jestem z nim sama to się strasznie wygłupiam, on to lubi i mi jest wesoło Niestety nie zdaje sobie sprawy, że jestem w jego życiu tylko na chwilę, bo jestem jego pierwszą au pair...



    Oj mogłabym pisać i pisac, praktycznie znam ich na wylot, a to jest opis tylko z grubsza. Już się boję lipcowego rozstania...
  • Re: Dzieciaki. :)

    rajtuzy > 14-05-2011, 1:59

    [quote name="juanita_90"]Nie raz się wkurzy na mnie,że mu coś zabraniam i mówi żebym wracała do swojego domu to ja mówię ok to idę , wychodzę za drzwi a on płacze za mną i przeprasza i mówi,że mnie bardzo kocha [/quote]



    Ten fragment powalił mnie na kolana



    Ja mam trójkę urwisów :-) Najstarszy ma 5 lat, średni w lipcu skończy 3, a najmłodszy liczy 18 miesięcy. Pamiętam, że na samym początku byłam totalnie przerażona, że mam się zajmować m.in. tak maluśkim dzieckiem (kiedy przyjechałam miał trochę ponad roczek) 8O Najlepsze było to, że moja HostMum nie wspominiała ni słowem o zmienianiu pieluszek, a ja byłam tak podekscytowana, że nawet nie przyszła mi taka opcja do głowy :lol: Najlepsze w tym wszystkim było to, że nigdy wcześniej nie zmieniałam ANI JEDNEJ pieluszki, a pierwszą z nich musiałam "rozpracować" sama (tak się złożyło, że HM odwoziła w tym czasie Najstarszego do szkoły, a HD brał prysznic). Teraz kiedy to wspominam oczywiście bawi mnie to do łez, ale w tamtym momencie byłam autentycznie przerażona ( np.: bałam się unieść dziecko, aby wyciągnąć pieluszkę ze strachu, że mu powykręcam nóżki :roll: :lol: ).



    Na "moje" pociechy nie mogę narzekać ;-) Owszem, mają "swoje momenty", kiedy stają się istnymi diablikami, ale nie za często i generalnie nie w moim towarzystwie 8)



    Z moimi chłopcami dogaduję się świetnie - od zawsze marzyłam o młodszym bracie, a teraz mam trójkę w pakiecie :-) I jeszcze mi płacą za opiekę nad nimi! ;-) Najstarszy - Orrie - chodzi do szkoły, więc mam go na głowie tylko przez połowę dnia, hmmm..podobnie jak z młodszymi, których nauczyłam długich drzemek 8) Chłopcy są mega-gadatliwi w pozytywnym znaczeniu, z autentycznym błyskiem radości w oczach (poważnie! Zawsze wcześniej gdy czytałam o owym "błysku", to myślałam o tym jako o jakimś wytworze literackim, a teraz mam naoczny dowód, że coś takiego jednak istnieje), bardzo lubią oglądać bajki ( Średni i Najmłodszy mają to do siebie, że można im włączyć jeden film DVD i moga go oglądać non-stop 8O ), słuchać czytanych im bajek, śpiewać, malować, budować różne budynko-roboty z klocków, ganiać za piłką i tysiąc innych rzeczy. Niekoniecznie trzeba bawić się razem z nimi, można ewentualnie delikatnie ich pokierować "co i jak" i resztę sobie sami zorganizują :-)



    Chłopcy bardzo lubią przytulać się i całować ( w szczególności Średni), co moim zdaniem i fajne i przydatne, chociażby w momentach, kiedy jest smutno i chce się wracać do domu :-)



    Z moimi "małpkami" nie mam specjalnych problemów. Zauważyłam wręcz, że cieszę się wiekszym respektem niż Mama czy Tata, co objawia się m.in. tym, że że nikt mi nie pyskuje, nie bije (sic!), nie płacze przy posiłkach, itp.





    Generalnie jest bardzo ok 8)
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia