-
-
Re: au-pairowanie a choroba
mloda > 12-09-2010, 14:22
Tez mi sie wydaje, ze sa marne szanse na wyjazd... A po 2 sama, gdybym byla chora wolala bym nie ryzykowac ze moge pozarazac male dzieci... :roll:
Jak bylam w USA, to cala rodzina miala grype zoladkowa... Ja zlapalam ostatnia, i mialam najgorsze objawy. Takie mialam szczescie w nieszczesciu, ze host jest lekarzem. Obeszlo se bez szpitala, bo mialam go w domu. Pozniej sobie opuszek odkroilam... Pelno krwi, ja prawie mdlalam, a host poszedl na gore, po klej (szwy w plynie) i mi to ladnie opatrzyl, skleil. Mialo odpasc i mialam miec zdeformowany troszke palec, jednak nic nie odpadlo i palec wyglada normlanie. Good job MarkKiedys tez mi glos odebralo przez 3 dni nie moglam nic powiedziec. Tez nie pracowalam tylko jakies lekarstwo w plynie dostalam. Glos odzyskalam :mrgreen: Nigdy nie byli zli. No dziwnie by bylo... Hotka nie pracowala, wiec jak bylam chora, to niestety byla zmuszona odlozyc zakupy, wizyty w silowni, u kosmetyczki, w salonie spa na pare dni :mrgreen:
Teraz w Irlandii tez mielismy wszyscy grype zoladkowa. Ja tym razem pierwsza. Najpierw oni dbali i mnie, pozniej ja i nich :mrgreen: Glupio mi bylo, bo akurat mamy hosta nie bylo, wiec naprawde nie bylo nikogo zeby sie zajac dzieciakami. Na szczescie T kolezanka zajela sie nimi, na drugi dzien T byla off a na 3 dzien juz wszystko bylo ok. -
Re: au-pairowanie a choroba
eliza > 12-09-2010, 17:24
Dzięki za odpowiedzi.
a jeszcze tak z ciekawości jak wygląda dokładnie to zaświadczenie medyczne?
co dokładniej jest w nim zawarte? -
Re: au-pairowanie a choroba
vaszka > 13-09-2010, 17:35
Musisz się zapytać dokładniej dziewczyn, które coś takiego wypełniały, ja znalazłam coś takiego, ale nie wiem, czy w różnych agencjach nie jest różnie...
http://www.espa.pl/formularze.php -
Re: au-pairowanie a choroba
girlonblack > 23-09-2010, 18:55
dostajesz gotowy formularz ktory wypelnia lekarz,i tam jest czy kiedkopwliek cholrowalas na cos tam czy masz tego wirusa wlasnie ,wiec lekarz to zaznaczy jesli powiesz,czyli z ebedzie w papierach -
Re: au-pairowanie a choroba
polina > 30-09-2010, 23:28
Hej!
Miałam podobny problem co Ty, z ta różnicą, że ja choruję na AZW. Różnica właściwie zasadnicza, bo moje zapalenie wątroby nie jest spowodowane wirusem, więc nie zarażam. Ale miałam obawy, czy znajdę rodzinę, która się nie wystraszy. Tym bardziej, że muszę stale przyjmować leki. Na szczęście moja choroba nie była żadną przeszkodą.
Ponieważ nie szukałam rodziny przez agencję, tylko na własną rękę, nie musiałam brać zaświadczenia od lekarza. Widziałam różne formularze i w niektórych wśród wymienianych chorób było WZW, ale nie było to traktowane jako przeciwwskazanie.
Wydaje mi się, że masz szanse na znalezienie rodziny, ale może to być utrudnione. Nie każdy wie co to za choroba, a jak jeszcze dojdzie do tego informacja, że jest zaraźliwa, to może niektórych przerazić.
Ale nie poddawaj się!Tylko poinformuj potencjalną host rodzinę o chorobie na samym początku znajomości
Trzymam kciuki! -
Re: au-pairowanie a choroba
karolinka > 09-11-2010, 17:05
wiesz powiem Ci tak, ze musisz powiedziec rodzinie o tym, ze masz taka chorobe, ktora jest dosc powazna.. a ciezko bedzie Ci znalezc rodzine, ktroa to zaakceptuje.. bo potrzeba niewielkiej ilosci krwi zeby sie zarazic..do zarazenia wzw c potrzeba mniej krwi niz do zarazenia wirusem hiv..
wiec moim zdaniem trzeba o takich chorobach inf, bo nie daj Boze w razie jakiegos wypadku udzielisz komus pomocy, a nie zachowasz zasad bezpieczenstwa.. -
Re: au-pairowanie a choroba
dosiunia > 06-08-2011, 22:49
Ja mam pytanie o chorobę, ale w związku z pracą. Czy dostaliście bez problemy wolne, czy Wam np odjęli kieszonkowe czy kazali później więcej pracować? Bo nie wiem czy bede jutro w stanie zająć się dziećmi, a już mam wykorzystane offy w tym tyg... -
Re: au-pairowanie a choroba
rajtuzy > 06-08-2011, 23:14
[quote name="dosiunia"]Ja mam pytanie o chorobę, ale w związku z pracą. Czy dostaliście bez problemy wolne, czy Wam np odjęli kieszonkowe czy kazali później więcej pracować? Bo nie wiem czy bede jutro w stanie zająć się dziećmi, a już mam wykorzystane offy w tym tyg...[/quote]
U mnie zależało, co mi się działo ;-) Na początku, od zmiany klimatu, praktycznie co dwa tygodnie miałam problemy z gardłem i wtedy wolnego niestety nie miałam. Za to podczas świńskiej grypy (czy podobnej dżumy) i innej choroby Host-Mom została w domu, no a ja chorowałam "na spokojnie" w łóżku ;-) Jeżeli chodzi o kieszonkowe i offy - pieniądze dostałam, jakbym normalnie przepracowała tydzień, nikt też nie domagał się bym odrabiała w jakikolwiek sposób czas choroby.
Myślę, że jeżeli naprawdę to źle się czujesz ("najlepiej", aby jeszcze to było widać ;-) ), to nikt nie będzie od Ciebie wymagał opiekowania nad dziećmi. Zawsze możesz dodać, że infekcja, która właśnie posiadasz, jest megazaraźliwa :twisted: :lol: -
Re: au-pairowanie a choroba
Ash > 06-08-2011, 23:39
Ja raz zachorowałam jak byłam na wakacjach z hostami. Klima to zło :/ po tygodniu spania w hotelu z kilmą włączoną w ciągu noc, dostałam zapalenia ucha :/ zaraźliwe to to nie jest, ale jeśli któraś z was to przechodziła to wie jaki to bólwięc oni na cały dzień wybyli a ja się byczyłam, na noc zaczełam nosić chusty i jakoś przeszło samo... chociaż infekcja wraca do dziś. :/
Innym razem również miałam jakąś grype żołądkową hostka wysyłała do łóżka (ona nie pracuje) i sama zajmowała się dziećmi itp. Kase normalnie płacili. Apteczke zawsze mamy pełną. gdy brakuje np. tabletek na ból głowy, gardła to jej mówię a ona uzupełnia zapasy.
Jeśli chodzi o pierwszy post... cóż ja sama wolałabym zdrową au pair. Nie chcę kusić losu. Nawet jeśli prawdopodobieństwo jest małe, to ja jednak wolałabym je wykluczyć do zera. -
Re: au-pairowanie a choroba
dosiunia > 06-08-2011, 23:42
no mi akurat ząb wychodzi o dostałam gorączki 38st, węzły mi wylazły i biore antybiotyk i ona o tym wie, i mowiła, ze zobaczymy jutro jak sie bedziesz czuła etc bo jak nie to do lekarza, aż tak źle chyba nie jest, ale wolne by soe przydało jednakchociaż dziś plackiem leżalam przez kilka godzin...