-
-
Re: Kwestia nie cierpiąca zwłoki...:)
89dzoana89 > 08-09-2010, 13:28
Ja to nigdy nie mam planu bo jak cos planuje to i tak zawsze konczy sie to calkiem inaczej :mrgreen:
Za pierwszym razem przylecialam do UK jako au pair z przekonaniem ze zobacze rodzine po roku dopiero a wrocilam po 2 miesiacach i 2 zmianach rodziny
Drugim razem lecialam i nie nastawialam sie na nic, wspominalam nawet ze moze wroce szybciej niz przylecialam hahaa teraz mija moj 9 miesiac tutaj i do Polski to w odwiedziny latam -
Re: Kwestia nie cierpiąca zwłoki...:)
zlosnica > 08-09-2010, 15:20
Ja też nigdy nie robię planów, bo zawsze coś się spieprzy, wolę się miło zaskoczyć niż niemiło rozczarować;-)
Dzo, a leciałaś z agencji za pierwszym razem? Czemu zmieniałaś rodzinki dwa razy? Jaaa, nie ogarniam tego forum czasami, ludzie i wątki mi się mieszają strasznie -
Re: Kwestia nie cierpiąca zwłoki...:)
89dzoana89 > 08-09-2010, 17:05
Zlosnica i mi sie czesto wszystko miesza
Tzn jesli chodzi o forumowiczow sprzed roku to kojarze wszystko i ogarniam ale tyle nowych modrek jest ze szok :mrgreen:
Do UK nie lecialam z agencji ani za pierwszym ani drugim razemRodzinki znalazlam w necie, tzn druga rodzine za pierwszym razem znalazla mi angielska agencja ale i ona sie nie spisala:p
Nie bede sie tutaj rozwodzic nad swoimi przygodami bo wszystko jest w mojej historii zyciowej :mrgreen: -
Re: Kwestia nie cierpiąca zwłoki...:)
zlosnica > 08-09-2010, 19:09
Noo, już przeczytałam. Trochę przeżyłaśAle co nas nie zabije to nas wzmocni, dobrze, że w końcu trafiłaś na normalnych ludzi
Dziewczyny, czy któraś z Was mogłaby mi napisać coś więcej o campach? Tzn. rozumiem ogólną zasadę, ale chodzi mi o to skąd (agencja?), gdzie, jak i kiedy... Może macie jakieś linki, którymi możecie się podzielić?
p.s. dzisiaj zamówiłam sobie katalog z cc, oszalałam -
Re: Kwestia nie cierpiąca zwłoki...:)
Yoanna > 08-09-2010, 19:18
julita jak wroci ze zwiedzania californii to na pewno sie podzieli wrazeniami i opowie co i jak -
Re: Kwestia nie cierpiąca zwłoki...:)
89dzoana89 > 08-09-2010, 19:27
tu masz jedna agencje:
http://www.studentadventure.pl/
a z tej chyba Julita883 jechala:
http://www.campamerica.pl/ -
Re: Kwestia nie cierpiąca zwłoki...:)
julita883 > 10-09-2010, 2:45
ja jechalam z campleaders.com i bardzo bardzo polecam. Teraz jestem w NY i jest superancko za rok napewno tez pojade -
Re: Kwestia nie cierpiąca zwłoki...:)
sunkiss > 10-09-2010, 23:36
ja tez wlasnie jade z campleaders.
lada dzien ukoncze ta aplikacje ze strony internetowej, tylko 2 listy mi zostaly, ktorych nie chce mi sie oczywyscie wypelnic....