• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Język obcy...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Off-topic czyli luźne rozmowy
       
    • Mess
       
    • Język obcy...
       
  • Język obcy...
  • Re: Język obcy...

    dominikan@ > 18-05-2009, 19:08

    Olcia rodzina nie ma się co wkurzac że możesz czasem mieć problemy żeby ich zrozumieć. Au pair po to jadą za granicę aby się uczyć języka. Generalnie program mówi że powinno się posiadać co najmniej komunikatywną jego znajomość . Więc głowa do gory!
  • Re: Język obcy...

    olcia > 18-05-2009, 20:59

    No niby wiem, ze jade tam by się języka właśnie nauczyć, ale i tak się troche boje Niby troche jezyk znam ale obawiam się ze jak przyjdzie co do czego to nic nie zrozumiem. A z angielskim jest u mnie niestety jeszcze gorzej bo się go nie uczyłam
  • Re: Język obcy...

    dominikan@ > 18-05-2009, 21:32

    A ile lat się uczysz hiszpańskiego?
  • Re: Język obcy...

    olcia > 18-05-2009, 23:51

    Hiszpańskiego się ucze czwarty rok, ale tak naprawdę to takiej porządnej nauki to by wychodziło ze tylko rok i to trzy lata temu. A później to niby miałam ten hiszpanski ale to wiecej juz chyba zapomniałam niz się nauczylam. Tak to niestety jest z jezykami w szkołach i na uczelniach. Jak sie nie chodzi na dodatkowe zajecia to trudno czegokolwiek sie nauczyc. Dlatego tez bym chciała wyjechac bo to jest szansa aby czegos wreszcie porzadnie sie nauczyc. Mam podstawy jezyka, znam czasy, ale zeby juz cokolwiek powiedziec to jest juz gorzej. Moze inaczej by to było jak bym miała na co dzień do czynienia z hiszpanskim i byc moze okazało by sie ze jednak umiem wiecej niz mi sie wydaje, ale jednak chyba tak nie jest i ta moja znajomosc jest dosc słaba. Oczywiscie biore pod uwage, ze jak bym wyjechała jako au pair to bym tam chodziła na kurs jezykowy no ale nim na tym kursie sie czegos naucze to w domu z rodzina musze sie jakos dogadywac. A ze to opieka nad dziecmi to dobrze by było rozumiec czego chca dzieci To ze wyjade to juz chyba postanowiłam ale zastanawiam sie czy moge ryzykowac i pojechac juz w tym roku czy lepiej zapisac sie na jakis kurs hiszpanskiego tu w polsce i wyjechac dopiero za rok
  • Re: Język obcy...

    Yoanna > 18-05-2009, 23:53

    moim zdaniem poradzisz sobie :-) moj hiszp gorszy od twojego a jak bylam na wakacjach to zalatwialam co mialam :wink:
  • Re: Język obcy...

    agulka > 19-05-2009, 0:06

    zgadzam sie z Yoanna. zobaczysz, ze jak tam pojedziesz to szybko podlapiesz. mam sporo hiszpanskich znajomych, ale nigdy nie uczylam sie hiszpanskiego. podlapalam troszke jak ich slucham. w Hiszpanii bedziesz miala hiszpanski codziennie...wiec zobaczysz, wrocisz i bedziesz plynnie mowila
  • Re: Język obcy...

    radzio > 19-05-2009, 0:35

    Olcia, Ja również już postanowiłem że wyjeżdzam do hiszpani a hiszpańskiego nie znam ani troszkę, nigdy się go nie uczyłem
  • Re: Język obcy...

    olcia > 19-05-2009, 0:47

    Ale pewnie znacie angielski?

    No ale pocieszyliście mnie troche Zapewne nie jest to tak straszne jak mi sie wydaje. Na pewno warto spróbowac i chyba tak zrobie. Dzięki wszystkim
  • Re: Język obcy...

    jadlasiebie > 19-05-2009, 9:50

    oo..,. to dla mnie.... w zeszłym roku byłam summer au apir w hiszpanii. co prawda z rodziną rozmawiałam po ang-ale tylko z tą najbliższą, bo reszta to już tylko po hiszpańsku. zanim pojechałam uczyłam się hiszpańskiego...miesiąc, by miec podstawy. tak jak trzeba było coś załatwić-jakoś sobie radziłam. dało się czegoś nauczyc,przebywając ciągle wkoło hiszpansko mówiacych ludzi)) teraz mówie po hiszpansku moze nie płynnie,ale mowie...



    wiec wy mający o wiele wieksze podstawy niz ja-jedzcie smiało)
  • Re: Język obcy...

    tasia > 03-06-2009, 10:54

    Hmm... mnie też frapuje sprawa języka. Planuję wyjazd do anglojęzycznego kraju tylko po to, żeby się nauczyć dobrze angielskiego, bo wiem, że to właściwie podstawa. Ale gdybym umiała go chociaż na średnim poziomie myślałabym poważniej o Hiszpanii. No marzę o tym kraju o dobrych paru lat. Jakiś czas temu na własną rękę uczyłam się coś z tego języka ale niestety brak czasu nie pozwolił mi tego kontynuować :| No dobra. Na razie nic u mnie nie jest pewne. Ale szczytem radości byłoby gdybym mogła pojechać na pół roku do Anglii, podszkolić się w języku i potem szturmować Hiszpanię Hehe, ale na razie włożę to miedzy bajki.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia
  • Następna