-
-
Re: POKÓJ AU PAIR
agulka > 02-05-2009, 23:07
ja nic nie mowie
-na szkoleniu w NY mielismy pozar w hotelu
-w Ohio podejrzany typ krecil sie kolo domu - po wyroku na tle seksualnym jak sie pozniej okazalo...
-Ohio niedzwiedz -uciekinier z cyrku - przyszedl sie pobawic na nasz backyard :/
- w DC facet chcial mnie uprowadzic, zwialam, ale jechal za mna, wpadlam do najblizszego domu, byla policja itd.
- DC metro - psychopata wsiadl i zaczal krzyczec , ze wszystkie kobiety to zdziry , a ja bylam jedyna kobieta w przedziale, bo to byla przedostatnia stacja :/
-DC strzelanina - facet postrzelony , wojna gangow - w drodze na impreze w klubie polozonym w dzielnicy..no coz, takiej, od ktorej trzeba sie trzymac z daleka... juz wiem
- lot Detroit -Cleveland, mala awaria samolotu...
-Richmond pozar domu sasiadow, ktory prawie przeniosl sie na dom moich hostow
- Szwajcaria -> okradli mnie 4 razy, 2 razy wlamali sie do domu , 1 wojna na noze na stacji metra, ktora mialam "okazje" ogladac z bliska ...i moglabym tak wymieniac w nieskonczonosc.
ja zawsze mam takie pechowe sytuacje, poki co wychodze z nich calo.. na szczescie.
kiedys to spisze i wysle do Hollywood -
Re: POKÓJ AU PAIR
shante > 02-05-2009, 23:20
[quote name="marlenao"]ja w szkole bylam na profilu dziennikarskim, duzo pisalami do gazetki i na konkursy, wiec kto wie...moze sie zbiore w sobie i ksiazeczke jakas napisze [/quote]
Wymienimy się autografami
Agu, matko święta, kocham Twoje historie.Koniecznie wyślij do Hollywood, będzie hit kinowy jak nic, a potem będę się chwalić, że JA MAM OD TEJ KOBIETY KARTKĄ ZE SZWAJCARIIII :twisted: -
Re: POKÓJ AU PAIR
marlenao > 02-05-2009, 23:33
wow Aga! Kurna Ty to mialas przezycia, ale przyanjmniej bedziesz miala o czym dzieciom opowiadac! -
Re: POKÓJ AU PAIR
89dzoana89 > 02-05-2009, 23:34
Dzieciom, wnukom, nam
Aj zycie pelne przygod i adrenaliny :mrgreen: -
Re: POKÓJ AU PAIR
shante > 02-05-2009, 23:37
Wspaniałe takie życiePrzynajmniej człowiek wtedy czuje, że naprawdę przeżył swoje życie! -
Re: POKÓJ AU PAIR
marlenao > 02-05-2009, 23:40
co ja bym dala zeby przezyc chociaz polowe tego co Ty, AgaJa tam uwielbiam adrenaline a czasami to strach jest nawet dobry xd -
Re: POKÓJ AU PAIR
kamildzianka > 03-05-2009, 19:33
U mojej pierwszej rodzinki pokoj bardzo mi sie podobal. Biale sciany, dwa ladne okna, takie zaluzje z materialu (bomba), bialy dywan, kwiatek, polka na ksiazki, szafka na ubrania, wbudowana szafa ubraniowa w sciane, zestaw lozko ratanowe oraz dwa stoliczki ratanowe, odtwarzacz cd.
Bylo przestronnie, jasno, przyjemnie. Wszystko bialo-granatowo-zolte, posciel tez w takich kolorach. Bardzo ladnie.
U drugiej rodzinki mialam ten pokoj na poddaszu, kurde, jedno malenkie okno, ciemno nieco. Jak weszlam, to pytali, czy mi sie podoba. Poudawalam zachwyty, a pozniej chyba sie nawet poplakalam. Ogolnie nie dosc, ze byl ciemny, to jeszcze wszystko w ciemnej zieleni, nawet ciezkie kotary na tym malenkim oknie. Wszystko przygnebiajace!
Ale mialam telewizor, wlasne ogrzewanie/klimatyzacje, wbudowane polki, duzo swiatla, kanape z fotelami, szafe, szafke. Nie bylo zle. Ale ogolnie nie lubilam tam przebywac. Nie lubie ciemnych pomieszczen. -
Re: POKÓJ AU PAIR
dominikan@ > 03-05-2009, 19:38
A swoją drogą ciekawe czy ktoś rzeczywiście sprawdza te amerykańskie rodziny w sensie że przychodzi i sprawdza warunki jakie będzie miała przyszła au pair? Bo z tego co czytałam to agulka chyba pisała że jej koleżanka mieszkała w pokoju w piwnicy bez okna a w tych zasadach pokoju au pair jest wyraźnie napisane że nie moze to być pokój bez okna! -
Re: POKÓJ AU PAIR
agulka > 03-05-2009, 19:49
oni tak samo sprawdzaja rodziny jak i kwalifikacje au pair... roznie to bywa
po przyjezdzie au pair do rodziny koordynatorka jest zobowiazana do zlozenia wizyty i zobaczenia warunkow w jakich ma przebywac au pair. ogolnie przyjezdza na wizyte kontrolna.
do moje kol nie dojechala, bo jak uznala miala za daleko a poza tym rodzina miala juz kilka au pair i zadna sie nie skarzyla na warunki - wszystkie 3 byly filipinkami i bogu dziekowaly za to co mialy .
moja kolezanka miala o niebo lepsze warunki u siebie w domu...a nie o to chodzi, zeby jechac na 2 koniec swiata i sie meczyc w piwnicy :/ -
Re: POKÓJ AU PAIR
dominikan@ > 03-05-2009, 19:52
Kurde i jak tu nie trafić na taką rodzine w której się spędzi rok mieszkając w schowku pod schodami jak Harry Potter? Wg mnie oni powinni bardzo dokładnie opisywac pokój au pair i dom hostów w apliakcji.