-
-
Re: Czy jedzie ktoś do USA bez prawka??
gadulec1234 > 14-04-2009, 14:22
ja egz na prawko bede miec jakos na poczatku czerwca..tez sie boje ze nie zdam. I nie usmiecha mi sie jechac do Stanow bez prawka i opiekowac sie takimi maluchami,bo nie chce byc taka uwiazana ciagle z tym dzieckiem..Wieksze zawieziesz do szkoly i masz spokoj-czas dla siebiepoza tym jak juz ktos wspomnial -za duza odpowiedzialnosc..Mam nadzieje ze zdamy to i wyjiedziemy tam juz z tym drogocennym plastikiem -
Re: Czy jedzie ktoś do USA bez prawka??
Johnson > 14-04-2009, 15:54
Czyli Agulka mowisz ,ze bez problemowo ? A na polski dowod wejde ? Czy patrza bardzo na daty ? -
Re: Czy jedzie ktoś do USA bez prawka??
agulka > 14-04-2009, 16:19
hmm w zaleznosci od miejsca ...
sa kluby, ktore Cie wpuszcza, sa tez takie, ktore nie.. poprzez wpuszcza mam na mysli kluby z tymi bransoletkami i tatuazami dla tych under 21 ;-)
o alkoholu nie ma mowy, ... bedziesz po prostu pil soczek
( mam na mysli okolice Washington DC i Ohio - co do reszty stanow, nie wiem)
tak, wejdziesz na polski dowod - jestes obcokrajowcem i masz prawo poslugiwac sie swoim ID :-) czy patrza na daty - raczej tak..
moja kolezanka wchodzila na moje prawko z ohio tylko dlatego, ze patrzyl na date urodzenia - na zdjecie nawet nie spojrzal..
pamietam, ze kiedys poszlam na lunch ze znajomymi do TGIF ( siec restauracji w USA - Thank God It`s Friday ) i nie sprzedano mi wina ! mimo, ze 21 to ja jeszcze w Pl swietowalam.. mialam ze soba dowod wiec pokazalam im dowod, a kelner zawolal kierownika zmiany i powiedzial, ze nie moga stwierdzic, czy to prawdziwy dowod czy nie! debile! ale to tylko raz na milion sie zdarza - z moim pechem w szczegolnosci.. w tej samej sieci tyle, ze w innym miejscu normalnie uznali moj polski dowod :-) -
Re: Czy jedzie ktoś do USA bez prawka??
magd_ka > 14-04-2009, 21:18
Ja nie mam prawka i raczej mieć nie będę. Tzn w Polsce, bo w Stanach to będzie pierwsza rzecz po zaaklimatyzowaniu się, którą zacznę załatwiać. Co do małych dzieci to uwielbiam, te większe też, ale te w szkolnym wieku ostatnio dają mi popalić i chętnie od takiego odpocznę;P Tak czy siak, wiem, że bez prawka tam się raczej nie da żyć, dlatego koniecznie trzeba je wyrobić.
Tak w ogóle jak u Was po świętach? Mnie przez parę dni nie było i nadrabiam zaległości... Miałam powiedzieć moim rodzicom o wyjeździe, ale jakoś nie było okazji... I coraz bardziej obawiam się tej rozmowy...:/ -
Re: Czy jedzie ktoś do USA bez prawka??
cailet > 14-04-2009, 23:58
magda_ka ----> znam ten ból. Miałam ten sam problem. Już nie mam. Tzn. mojej mamie powiedziałam... reszta chyba nadal nie wie. Ale to już ... na później zostawiam.
Tylko z doświadczenia ci jedno powiem. Im dłużej czekasz, tym twój umysł mieli kolejne scenariusze tej rozmowy. Przynajmniej tak ze mną było. Ciągle o tym myślałam i zastanawiałam się, jak ta rozmowa pójdzie. I tak poszła inaczej niż jakikolwiek scenariusz. Ale mam to z głowy i się cieszę. -
Re: Czy jedzie ktoś do USA bez prawka??
89dzoana89 > 15-04-2009, 9:32
U mnie niby wszyscy wiedza ale czy sadza ze naprawde pojade czy tak tylko sobie cos wkrecilam to nie wiem
Tato pewnie w szoku bedzie jak pokaze mu bilet lotniczy
Choc sama uwierze w to wszystko dopiero jak bede miala wize w rekach
No Magda ja sie zgadzam z Cailet...im dluzej zwlekasz tym gorzej
Sama tak czesto mam
A to tyle stresu..takze do dziela :wink: ! -
Re: Czy jedzie ktoś do USA bez prawka??
kamysia > 15-04-2009, 11:03
. -
Re: Czy jedzie ktoś do USA bez prawka??
Johnson > 15-04-2009, 11:40
U mnie wszyscy wiedzą cała prawde oprocz taty. Jemu w historyjce pominąłem opieke nad dziecmi
Ogolnie to czuje sie przygotowany do roli "niani" - od 9 lat codziennie po pare godzin siedze z dzieckiem ( od 6 miesiecy do 9 lat ) ahh bedzie mi jej brakowac
ja uwierze w swoj wyjazd gdy wsiade do samolotu i nie bedzie powrotu -
Re: Czy jedzie ktoś do USA bez prawka??
kamysia > 15-04-2009, 11:44
. -
Re: Czy jedzie ktoś do USA bez prawka??
magd_ka > 15-04-2009, 12:45
Niby macie rację, ale to, że z tym czekam na odpowiedni moment i chcę powiedzieć im to osobiście to nie jest spowodowane obawą, że mi nie pozwolą,będą się wściekać itp(tzn. pewnie będą się martwić o to co ze szkołą dalej). Chodzi o to, że będzie przykro mojej mamie, że zostawiam ich na tak długo, mam młodsze rodzeństwo, które już teraz za mną tęskni, a co dopiero będzie później... Zwłaszcza, że w planach miałam wrócić do domu i magisterkę robić w Wawie i moja mam po cichu na to liczyła i pewnie jeszcze teraz ma taką nadzieję. Po prostu jest mi żal ich wszystkich i mam wyrzuty sumienia, zwłaszcza, że moja mama nie ma silnej osobowości i potrzebuje mojego wsparcia. Teraz widuję się z rodziną raz na miesiąc lub rzadziej i to jest mało a co będzie później... bo wbrew pozorom moja 3letnia nieobecność zbliżyła nas do siebie, potrafimy docenić wspólnie spędzony czas, bo wiemy, że każda moja wizyta tak szybko mija, w Święta jak wariatka objeździłam moje babcie i chrzestną, byłam z mamą na zakupach i na cmentarzu, pomagałam piec ciasto, skrobać pisanki, bawiłam się z bratem, rozmawiałam i oglądałam film z siostrą, byłam u 2 przyjaciółek... I to wszystko w ciągu 3 dni, nie miałam czasu nawet pomyśleć o internecieChciałam im wszystkim powiedzieć, że pamiętam, że między nami jest tak jak było, nie chcę oddalić się od nich wszystkich przez ten wyjazd...
ehh ale się uzewnętrzniłam, sorki, powinnam była to na swoim wątku umieścić albo wcale. Ale mam nadzieję, że rozumiecie co mam na myśli chociaż i tak nie opisałam tego zrozumiale...