-
-
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 01-04-2009, 20:05
Dziekuje Wam bardzo;****
A wiec juz wyslalam wiadomosc do biura ze prawko zdane
I wiadomosc ta od razu poszla do USA
Teraz czekam tylko na wiadomosc czy juz mnie uwazaja za osobe z prawem jazdy czy dopiero jak dostana kopie 8)
Kurcze tylko cos nie mam informacji od jakichs zainteresowanych rodzinek... -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
Kachaaa > 04-04-2009, 19:50
gratuluję -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 06-04-2009, 8:40
No i dowiedzilam sie ze zmienia mi dane na osobe z prawem jazdy dopiero po wyslaniu im kopii :?
Kurcze...jakby ich cos zbawilo hehe :wink:
Aaa i jeszcze nikt sie ze mna nie kontaktuje...biuro tez nie informuje mnie o zadnych zainteresowanych rodzinkach...hmmm...takze trzeba czekac 8)
Mam nadzieje ze jak juz dostana prawo jazdy moje to cos ruszy -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 26-04-2009, 16:30
Prawko juz 2 tygodni jest, miedzynarodowe tez a telefonu zadnego :?
Jedyne co mnie cieszy to ze komplet dokumentow juz mam i nie musze nic zdawac, nic zalatwiac
A jeszcze ta wiadomosc o epidemii w USA...ehhh
Mam nadzieje ze ja opanuja i nie zamkna granic!!!! -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
agulka > 26-04-2009, 17:45
witam swiezo upieczonego kierowce
cierpliwosci - rodzinka sie znajdzie ! -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 26-04-2009, 17:49
Swiezo upieczony kierowca ma juz za soba piewsza samodzielna jazde
NA dodatek bez zadnej wpadki 8)
Stwierdzam ze juz nie tylko lubie jezdzic z kims kto jezdzi szybko...bo sama to lubie
Takze uwaga na drogach -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
agulka > 26-04-2009, 17:56
pamietam swoja 1 jazde juz jako szczesliwy posiadac prawka... brat obstawial ile bedzie ofiar, a tata co mu uszkodze w samochodzie.. nie ma to jak wsparcie rodziny
ps. obylo sie bez ofiar i oby tak zostalo -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 26-04-2009, 18:48
A u mnie bylo tak:
Tato- "samochod mozesz rozwalic tylko sobie nic nie zrob"
Brat przed wyjazdem: "Ty wiesz jak sie to prowadzi? "
Brat pol godz pozniej- "Dojechalas?"
Brat 55minut pozniej: "Dobrze ze napisalas bo juz mialem dzwonic!!"
Ahhh dobrze ze chociaz ja w siebie wierze :mrgreen: -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
marlenao > 26-04-2009, 19:24
Ja mam prawko od wrzesnia a tato odwazyl sie ze mna wsiac do samochodu dopiero tydzien temu, bo nie mial wyboru- musialam go gdzies zawieźćU mnie bylo podobnie, siostra sie czepiala ze pozabijam ludzi, ze jezdzic nie umiem ;d ale to kwestia czasu, wszyscy sie przyzwyczaja ;P -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
agulka > 26-04-2009, 19:30
ja nie znosze jezdzic z rodzina, bo mama robi panike, ze za szybko jezdze, brat marudzi, ze go zabije na nastepnym skrzyzowaniu, a ojciec mowi mi co mam robic...denerwujace! juz wole jezdzic ze spiewajacymi / placzacymi dziecmi