-
-
Re: wyjechac?
kamildzianka > 02-03-2009, 21:54
Przypomnialo mi sie jeszcze cos: gdy bedziecie rozmawiac z rodzinkami, warto zapytac, czy kiedys juz mieli operke. Pozniej dopytac sie o: w jaki sposob kontrakt zostal przerwany, jak oceniaja jej prace. Mozecie poprosic ja do telefonu, jesli czujecie sie na silach.
Ja mialam o tyle dobrze, ze matka zadzwonila do mnie i powiedziala, ze ma na linii ich owczesna operke i ze mamy sie wymienic doswiadczeniami. Podobalo mi sie to - udowodnila, ze nie ma nic do ukrycia, ze moge wypytac o wszystko. Mowie "o wszystko", bo operka byla... Polka, wiec zaczelysmy szybko nadawac po naszemu. Zachwalala rodzine, zaznaczyla tylko, ze matka jest bardzo, BARDZO wymagajaca w stosunku do pracy nad dziecmi i nie ma mowy o olewczym stosunku do dziewczynek.
Zgodzilam sie, bylam u nich przez rok i tak tesknie za tymi dziecmi, ech... -
Re: wyjechac?
dominikan@ > 02-03-2009, 23:49
Kamildzianka trochę się z tobą nie zgodzę z tym co napisałaś wcześniej. Ja bardzo chciałam niegdyś znaleść rodzinę w Londynie a wszystkie oferty ktore dostawałam były oczywiście z poza. Wg mnie agencje mają rodziny z dyżych miast ale dają je swoim sprawdzonym au pair. Po roku operowania poza Londynem zgłosiłam się do agencji żeby poszukali mi kolejnej rodziny i zagdnij co? Wszystkie oferty które otrzymywałam były z samego centrum Londynu! Tak samo jest z USA. Wg mnie prawdzone au pairki mają pierwszeństwo w wyborze rodzin. -
Re: wyjechac?
kamildzianka > 03-03-2009, 0:37
Mozliwe.Chociaz musisz przyznac, ze UK jest o wiele mniejsze niz USA, wiec i procent rodzin z miasta jest wiekszy. Trafic do duzego miasta, gdzie raptem jest ich moze z 16 (mowie o tych najwiekszych i glownych), a miec do wyboru miliony miejszych, to jak trafic w totolotka.
W sumie opieram sie tylko na doswiadczeniach kilku osob, wiec mozliwe, ze komus uda sie "wylosowac w totolotka". -
Re: wyjechac?
dominikan@ > 03-03-2009, 10:47
Zgadzam się Kamildzianka ale weź równiez pod uwagę to że jak ktoś się wybiera do UK to gdzie z reguły chce jechać ? - oczywiście do Londynu. A że Londyn jest tylko troche większy od NY dalej skrycie marzę że może jednak mi się poszcześciJak by nie było oba te miasta są ogromne więc zapotrzebowanie na au pair tez zapewne takie jest. -
Re: wyjechac?
alagol > 03-03-2009, 17:44
Może i tak. Za rok zobaczymy oferty!
kamildzianka - byłaś Au-Pair i zostałaś na stałe ? :-) -
Re: wyjechac?
kamildzianka > 03-03-2009, 18:26
Moze macie racje. Jestem zgorzkniala, bo sama pracy nie moge znalezc juz od paru miesiecy.Oczywiscie, zycze, aby sie wam udalo trafic do miejsc, gdzie chcecie byc. Tylko pamietajcie - najwazniejsza jest rodzinka!
Nie, nigdy nie zostalabym na stale i przesiedziala wizy. Po dwoch latach operkowania wrocilam do Polski, pozniej postaralam sie o wize imigracyjna, przylecialam, czekam na Zielona Karte oraz Pozwolenie na Prace. Ale krucho jest, krucho, mimo, ze mam doswiadczenie, nie ma w ogole ofert z dziecmi przedszkolnymi. Oni wszyscy wysylaja swoje dzieciaki do szkol, do domow opieki, byle tylko dziecko nie siedzialo w domu. Ech. A malymi dziecmi opiekowac sie nie potrafie. -
Re: wyjechac?
dominikan@ > 03-03-2009, 21:10
Kamildzianka może najwyższy czas się nauczyć opieki nad małymi dzieciaczkami. Nie mówię o niemowlakach ale o takich np: 6 miesięcznych do 3 lat bo wiem że dużo rodzin mających tak małe dzieci szuka au pairek. Małe dzieciaczki sa naprawdę kochane i można się do nich tak przywiązać że smutno potem odejść od takiej rodziny. Opieka nad takimi maluszkami to najcudowniejsze doświadczenie w życiu. Mój mały jak zaczoł mówić to mówił na mnie mama!! To ja zobaczyłam jego pierwsze kroczki kiedy jego mama była na zakupach! . Z takimi dziecmi przeżywa się naprawdę niezapomniane chwile.
Co do tego że najważniejsza jest rodzinka to absolutnie się z tobą zgadzam. Bo moja rodzinaka z Londynu mimo że mieszka w jednej z najpiękniejszych dzielnic miasta to była nieciekawa i tylko ich miejsce zamieszkania było przyczyną tego iż z nimi byłam bo ich chamskie zachowania, wieczne kłótnie i awantury rekompensowałam sobie cotygodniowymi zakupami na Oxford street, zwiedaniem miasta, wycieczkami po Hayde parku itd Gdyby mieszkali gdzieś indziej to w 100% nie została bym z nimi nawet tydzień.
Kamildzianka trzymam kciuki za Ciebie. -
Re: wyjechac?
anngie > 30-03-2009, 23:19
[quote name="kamildzianka"]Pewnie sie myle. Kiedys mowiono, ze gdy ma sie jakis kurs, to mozna sie dostac na niektore uczelnie bez egzaminow. Pewnie teraz sie to zmienilo, ale przyznam, ze TOEFL wiele mi ulatwil po powrocie. Znalazlam dwie prace jako nauczyciel angielskiego, mimo, ze nie mam ukonczonych studiow. Kursy sie licza, papier sie liczy - jednak warto cos takiego zrobic i miec latwiejszy start.[/quote]
cóż to ten TOEFL ? (może to głupie i powinnam wiedzieć ale nie wiem) -
Re: wyjechac?
Johnson > 30-03-2009, 23:48
egzamin...niestety jest on uznawany tylko w USA, dlatego radziłbym zdawać Iealtsa, jest uznawany ogólnoświatowo -
Re: wyjechac?
PawelAuPair > 31-03-2009, 23:13
TOEFL jest egzaminem, który trzeba zaliczyć aby móc studiować w US.
Czyli jakiś taki sprawdzający umiejętności czy będziesz w stanie sobie poradzić. Nie wiem dokładnie czy dotyczy wszystkich kierunków ale na pewno prawa i medycyny