-
-
Re: Umowa z rodzina z netu
Yoanna > 16-02-2009, 23:44
ja jechalam 4 razy z netu i sie nie balam :wink:
justineee zgadzam sie ze nielogiczne, zeby wystawic ale takie sytuacje tez sie zdarzaja. idril z forum poleciala do uk i nikt jej nie odebral z lotniska ani na tel nie odpowiadal. a chyba nawet zaplacili za bilet? nie pamietam juz..
co do referencji to jedna moja rodzina (ta od 4 dzieci) sprawdzala, dzwonili do moich poprzednich. u tych od 4ki mialam byc rok, bylam 2,5 mies, nie mialam zamiaru sie dluzej meczyc wiec referencje mialam w glebokim powazaniu. a kariere operki dalej kontynuuje :lol: -
Re: Umowa z rodzina z netu
justineee > 17-02-2009, 0:04
Tez sie z toba zgadzamUwazam, ze jesli ma byc zle to bedzie... niezaleznie czy jade z agencji, z netu czy z polecenia. Ale trzeba byc optymista i podejmowac ryzyko, jesli chce sie cos osiagnac -
Re: Umowa z rodzina z netu
ila > 17-02-2009, 11:46
Ja pamiętam jak strasznie się bałam przed pierwszym wyjazdem, który był baaardzo spontaniczny (telefon od rodzinki, która zobaczyła mój profil na necie i tydzień później już leciałam). Ehhh wspomnienia . Przed drugim wyjazdem już się w ogóle nie bałam, bo znalazłam rodzinkę dużo wcześniej, wymieniliśmy sporo maili, zdjęć etc. więc leciałam na luzie. Niedawno znalazłam rodzinkę, do której lecę w lipcu i ... już się nie mogę doczekać rozmawiałam z nimi już 3 razy przez telefon, mailujemy, dzwonili do moich poprzednich rodzinek żeby sobie o mnie pogadać hihih i ... też się nie mogą doczekać .
A co do umowy, to tak jak któraś z dziewczyn mówiła wyżej, jeśli będą chcieli operkę wyrzucić to i tak to zrobią, więc jak dla mnie bez sensu, przynajmniej w UK albo Irlandii. -
Re: Umowa z rodzina z netu
Summertime > 18-02-2009, 15:37
Historię Idril czytałam, normalnei az ciary przechodzą)
U mnie problem jest jeszcze innej natury: nikt mnie nie chce na niecąłe dwa miesiące. Nikt mnie nie chce na tak krótko. A pisałam z kilkunastoma rodzinkami.
Jak tak dalej pójdzie to chyba zmienię swój profil, że moge jechać na dłużej, a potem nie wiem, jakiś nagły wypadek. Bo jak tak to ja nigdy nie wyjadę! -
Re: Umowa z rodzina z netu
Yoanna > 18-02-2009, 19:48
jeszcze jest wczesnie, ale fakt, ze duzo dziewczyn chce wyjechac tylko na wakacje a rodzinki zazwyczaj wola kogos na dluzej..
ja za pierwszym razem bylam na 3 mies, od czerwca, rodzinke znalazlam w srodku maja jakos...
a za drugim razem bylam na 3 tyg wiec sa i takie rodzinki :lol: -
Re: Umowa z rodzina z netu
Summertime > 18-02-2009, 22:23
Poczekam do końca marca, najwyżej potem zacznę kombinowaćdzięki jeszcze raz -
Re: Umowa z rodzina z netu
kaasiaa > 23-04-2009, 14:02
czesc dziewczyny!
ja jade do francji w czerwcu.
już raz byłam au pair w uk i oczywiście nic nie podpisywałam jak większość
ale teraz na rodzina z francji chce chyba podpisywac.
histka kazała mi przysłac takie dokumenty:
a letter where you explain why you would come to France, and why in our family
- a document who shows that you learn french, translated in french
- a copy of your diplom like the baccalauręat in France, translated in french
- a copy of your passeport
- the date of the begin that means yours arrival.
ktos miał podobną sytuację?
no i może ktoś wybiera się albo jest już w okolicach Strasburga??
pozdrawiam! -
Re: Umowa z rodzina z netu
Yoanna > 23-04-2009, 19:52
chca to co zazwyczaj trzeba miec jak sie jedzie przez agencje..
ja bym kopii paszportu nie wysylala zadnej rodzince z netu, oj nie -
Re: Umowa z rodzina z netu
agulka > 23-04-2009, 20:43
czasem chodzi o przepisy, pozwolenie na prace itd.
ja swoja prace w szwajcarii znalazlam bedac jeszcze w usa, pod koniec pobytu. christine chciala, zebym jej wyslala kopie paszportu, id itd. bo potrzebowala to do zalegalizowania mojego pobytu, a na permit w szwajcarii czekalo sie wtedy dosc dlugo. we francji tez moze tak byc, wiec moze dlatego chce kopii paszportu itd.
ja tez christine znalam jedynie z maili i telefonow i paru zdjec. moze sprawdz ich na google? ja mialam szczescie, bo moja jest dyplomatka i jak wpisalam na google to mi wyskoczylo mnostwo linkow do stron ambasad, dokumentow sluzbowych z jej nazwiskiem itd.
jesli znacie sie z rodzina z paru maili, rozmawialiscie przez tel, wydaje mi sie, ze trzeba podjac ryzyko i zaufac..
spytaj po co im teg dokumenty, jedziesz tam legalnie ? -
Re: Umowa z rodzina z netu
kaasiaa > 24-04-2009, 8:06
Oczywiście sprawdziłam ich na googlach :-) O Hostce nic nie znalazłam, ale jako że mają restauracje na imie męża to znalazłam kilka wzmianek własnie o tej restauracji.
Zapytam w nast mailu po co to chcą. Mam nadzieje, ze dostane jakąś sensowną odpowiedź.
Jeszcze jest kwestia taka, że oni pierwszy raz szukają au pair i może nei wiedzą, że 'można' na ciemno...
Tez tak myślę, że trzeba ryzykowac... no i z drugiej strony co komu po skanie paszportów? Tak sie zastanawiam, czy tak praktycznie cokolwiek mi grozi...Najwyżej skseruje i wyśle skany ksero..No i jak inaczej mieliby to załatwiać...
dzieki dziewczyny za odp.