-
-
Re: Bardzo proszę o pomoc
vegemilka > 17-02-2009, 16:15
Hihiodnosnie "nie jem duzo" To samo powiedzialam mojemu hostowi jak tutaj przylecialam Jak juz sie tu jest to rzeczywistosc wyglada troche inaczej.. te wszystkie sery, bagietki i wino kusza bardzo
U mnie to wyglada tak, ze od razu na poczatku sie umowilismy, ze jak kupuje cos do jedzenia ze swoich pieniedzy, to pokazuje im paragon i dostaje zwrot. Juz z gory wiedzialam, ze tak bedzie bo jestem wegetarianka i wielkim fanem bio.. Do "ja": proponuje zrobic podobnie.. w koncu zobowiazuja sie do karmienia ciebie, moze nie zdaja sobie sprawy ile na jedzenie wydajesz
Justineee, pisze sie jako pierwszy gosc u CiebieKiedy dokladnie przyjezdzasz ? -
Re: Bardzo proszę o pomoc
justineee > 17-02-2009, 18:43
hehe ja tez uwielbiam francuskie sery i bagietki, takze mozliwe ze nie zaoszczedza na jedzeniu :lol:
A z tymi rachunkami to dobry pomysl, chyba tez go zastosuje
Z rodzina umowilam sie na poczatek lipca, pewnie bedzie to pierwszy tydzien. Nie bede zwlekac, bo nie moge sie juz doczekac wyjazduVegemilka bedziesz pierwszym gosciem, szykuj sie na poczatek lipca. Mam nadzieje, ze bedziesz jeszcze do tego czasu we Francji? -
Re: Bardzo proszę o pomoc
dominikan@ > 17-02-2009, 20:44
Do "Ja"
Wg mnie powinnaś porozmawiać ze swoją rodzinką o kwestji wyżywienia. Rodzina musi ci zapewnić wyżywienie, zakwaterowanie i kieszonkowe bo takie są zasady tego programu. Z jakiej racji masz wydawać swoją kasę !!!. Oni na 100% o tym wiedzą ale skoro ty siedzisz cicho jak truśka to im to jest na rękę i tez milczą. -
Re: Bardzo proszę o pomoc
vegemilka > 17-02-2009, 22:14
tak mi sie tu podoba, ze nie zamierzam sie nigdzie stad ruszac takze jestesmy umowione -
Re: Bardzo proszę o pomoc
justineee > 17-02-2009, 22:55
Super :lol: Rozmawialysmy kiedys na gg, ja mam twoj nr. Takze bedziemy w kontakcie i umowimy sie co do konkretnego dnia -
Re: Bardzo proszę o pomoc
ja > 18-02-2009, 17:53
Kiedys wpadlam na hosta z zakupami, powiedzial, ze nie musze wydawac swojej kasy na jedzenie, ze moge kupowac dla siebie jak im robie zakupy. Odpowiedziala, ze pytalam hostki czy mam im zrobic zakupy i powiedziala ze nie potrzebuja, a ja nie mialam co jesc wiec pojechalam i kupilam sobie jedzenie. A on na to nic, na tym sie skonczylo. Nawet nie zaproponowal ze odda mi kase. Ja jestem u nich ponad rok, poprzednia au pair tez kupowala jedzenie. Mysle ze ciezko by bylo to teraz zmienic. -
Re: Bardzo proszę o pomoc
justineee > 18-02-2009, 17:58
A nie mozesz z nimi porozmawiac? Powiedz, ze ich obowiazkiem jest zapewnienie ci jedzenia, a jesli to dla nich problem to powiedz zeby zwiekszyli ci kieszonkowe... po co masz wydawac na jedzenie, a nie na rozrywke badz inne przyjemnosciNo chyba ze tobie odpowiada taka sytuacja... -
Re: Bardzo proszę o pomoc
dominikan@ > 18-02-2009, 19:17
"Ja" a ty jesteś u nich przez agencję?? Nie wiem jak tam tyle wytrzymałaś . Ja mieszkłam kiedyś w Londynie w Chelsea (1 strefa) i gdybym tam miała wydawać na jedzenie to bym się chyba pochlastała bo w okolicy nie ma Tesco ani tego typu podobnych tylko same Waitrosy i M&S w których ceny jedzenia są poprostu kosmiczne. (A do tego będąc w Anglii tyle jadłam że masakra - gdybym miała sama się tam żywić za swoją tygodniówkę to było by to praktycznie nie ekonomiczne) A może oni płacą ci więcej za to żebyś kupowała to jedzenie dla siebie?? Dziewczyny rzadko kiedy przyjeżdżając do obcego państwa się buntują bo boją się że rodzina sobie poszuka innej au pair ale na takie coś to nigdy w życiu bym się nie zgodziła. To dlatego właśnie au pair dostają (nie wiem jak jest teraz ale za moich czasów najniższą stawką było 55f za 25 h) tylko tyle kasy bo jedzenie mają mnieć zapewnione! Szok poprostu. A ta poprzednia au pair też była polką? -
Re: Bardzo proszę o pomoc
ja > 18-02-2009, 20:50
Jestem w usa wiec przez agencje. Tutaj zdarza sie ze dziewczyny maja jeszcze gorzej, wiec nie narzekalam..no ale wkurza mnie to. Poprzednia au pair tez byla z PL.
Niektore byle au pair uwazaja ze powinnam jesc to co oni maja w lodowce i nie marudzic, bo oni nie maja obowiazku kupowac mi specjalnego jedzenia. No ale mi sie wydaje, ze ja az tak duzo nie wymagam. Duzo gotuje i wydaje mi sie, ze moje jedzenie kosztuje mniej niz te ich gotowe mrozonki..
Najgorzej, ze nie zalatwilam tego z nimi na poczatku. -
Re: Bardzo proszę o pomoc
Summertime > 18-02-2009, 22:19
"Ja", Twoim błędem jest to, że od poczatku im nie mówiłaś, bo albo myślą, że jest ok, albo perfidnie Cię wykorzystują bo czują, że boisz się zbuntować. Powiedz wprost- że jesteś głodna, a oni mają obowiązek zapewnić Au pair jedzenei i tyle. Nie myśl o tym, że inne mają gorzej, ale patrz na siebie! Tym bardziej, że jesteś tam przez agencje!!