-
-
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Klarasek > 09-01-2008, 16:02
też się nad tym zastanawiałam. Z czego ona żyje i po co jej au pair. I wiecie do jakiego wniosku doszłam? Ona jest uwi?zana z dziećmi w domu. Nudno jej potwornie, no i pewnie chciałaby czasem pogadać z kim? innym niż tylko z 6 latkiem.
Wylatuję 24 stycznia. -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
WAMPIREK > 09-01-2008, 23:04
Klara ,dokladnie !
Tez mnie dziwi za co ona zyje,ale tak jak rozmawialysmy.
Dobrze,ze bedziesz miala tam internet
To co zaczynasz sie juz powoli pakowac?? -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Ninka Jones > 10-01-2008, 3:22
to w przyszłym tygodniu przyjeżdżam do Lublina. -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
idril > 10-01-2008, 3:42
w tym ze chce miec jakies prywatne zycie to ma to sens.
[jak to interesujaco brzmi.. :lol: ]
w kazdym badz razie powodzenia w pakowaniu! -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Klarasek > 10-01-2008, 18:14
No, do pakowania to mam jeszcze czas. Ale już zaczyna mnie brać stresik... :roll:
Mam nadzieję, że skończy się to wszystko tak dobrze jak się zapowiada.
Ninka jak będziesz miała zamiar wpa?ć do Lublina to daj znać -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
asiafrugo > 10-01-2008, 20:46
Mnie wła?nie zarywa taka rodzina ze Szwajcarii, 30 minut poci?giem od Berna ;-) -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Yoanna > 10-01-2008, 21:29
zarywa :lol:
mi sie w szwajcarii bardzo podoba, tzn na lotnisku w zurichu bo nic poza tym nie widzialam, no ale lotnisko ladne ;D -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Gość > 10-01-2008, 22:04
[quote name="asiafrugo"]Wiesz Jula, może tam jest tak jak w Norwegii, czyli opieka socjalna jest na wysokim poziomiew Norge być samotn? matk? 2-3 dzieci to życie jak w bajce [/quote]
Cytat:Niuniusek, ja sie tego dowiedzialam od znajomej Polki, ktora tam mieszka (moj brat zreszta tez tam mieszka i tez to mowil )
Czy tylko mi sie tak wydaje, czy to naprawde tak jest, ze Polacy wyjezdzaja za granice, a potem lubia innym opowiadac bajki?
Ok, procent dochodu procentem, ale Skandynawowie wcale nie sa tacy swieci... Wystarczy, ze tatus tylko ladnie oszuka tax office w sprawie swoich dochodow i juz nie ma z czego zyc.
Zreszta wezmy chocby pod uwage to, ze taka samotna matka musi sama z wlasnych dochodow (+ ten %, o ktorym wspomniano) oplacic rachunki i czynsz, szkole, zajecia pozalekcyjne i ubranka dla tychze dzieci - wszystkie te koszta dzielone byly kiedys z tatusiem na pol... A tatus nawet jak zaplaci 30% ze swoich dochodow mamusi, to i tak jej finanse sa okrojone bardzo, bardzo duzo (bo zamiast 200% jest 130%) i mowimy tu o dosc duzych sumach... -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
asiafrugo > 11-01-2008, 20:57
No zarywa, bo dzwonili do mnie już kilka razy
Emi, rodzony brat mi to mówił, który mieszka tam juz kilka lat i jego znajoma Polka, która mieszka tam lat 30...no ale sie nie sprzeczam, sama tego nie do?wiadczyłam, także sie spierac nie bede -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
niuniusiek > 12-01-2008, 0:11
Asiafrugo - wiesz, roznie sie ludzia zycie toczy ale np ja nigdy nienazwalabym samotnego wychowywania dzieci bajka.
to takie dziwne myslenie, ze jak ktos ma pieniadze to juz uwaza ze wszystko jest pieknie.
coprawda 30 lat tu nie mieszkam, a duzo krocej ale tak jak mowi Emi, (oczywiscie przyjmujemy ze ta matka nie jest prezesem jakiejs firmy czy kims takim i nie zarabia duuzo ponad srednia krajowa) to po zaplaceniu rachunkow i zapewnieniu dzieciom wszystkiego co potrzebne napewno nie moze pozwolic sobie na zbytnio rozrzutne zycie
pozdrawiam