-
-
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
asiafrugo > 07-09-2007, 23:39
No witaj
ja wiem w jakis godzinach pracuje ale to jest tak ze troche rano troche popoludniu i troche wieczorem czyli ogolnie bezsens :lol: ale ja tylko 3 miesiace summer au pair takze mi to nie przeszkadza za bardzo...ale jakbym juz chciala dluzej to nigdy takich godzin bym nie brala (oni chca zebym zostala dluzej nawet chcieli cos zmienic w tych godzinach...ale nie da rady...uczelnia wzywa :lol: )
a godziny mam takie rano od 6 do 8 pozniej malemu lunch robie i pakuje do pudelka pozniej ok 9 30 przygotowuje go do wyjscia pozniej mam prace domowe (czasami zajmuja mi godzine czasami 5 minut jak dzis :lol: ) pozniej czasami ok 14 biore go do parku albo gdziekowiek ale nie zawsze...i o 17 daje mu obiad i zajmuje sie nim do 18 a czasami dluzej jak musze go wykapac i polozyc spac....w wakacje to ja nawet lubie sie troche polenic ale jakbym tu byla dluzej to bym chciala isc do jakies dodatkowej pracy a tak w sumie mam nadziobane tylko okolo 5-6h dziennie kasa mala w sumie cos robie ale nie robie.....w kazdym razie kicha takie godziny hehe...niby oni mowia ze zawsze moge gdzies isc czy cos...ale ja jak gdzies ide to mnie pol dnia nie ma bo ja lubie dalekie spacery takze w tygodniu to nie ide bo nie ma jak nawet....a gdzie tu mowic o dodatkowej pracy -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Mangom > 08-09-2007, 0:05
Witaj Asiufrugo!
No masz rację,ale nie chce juz panikować...się zobaczy...w sumie moze troche sie pospieszylam..inne rodzinki z ktorymi pisalam byly przeslodzone, mialam wrazenie ze to takie sztuczne troche...a ta rodzinka naprawde przekonala mnie do siebie swoim 'stylem bycia'..poszlam za glosem serca..hehe. Zobaczymy, najwyzej potem bede kombinowac. Mam nadzieje ze nie bede musiala!
Najbardziej zalezy mi na tym kursie angielskiego, bo w sumie nie od parady biore dziekanke
A powiedzcie mi jeszcze jak ludzi tam poznajecie? bo ja tak sama tylko w gronie rodzinki to czasu nie chce spedzac.hehe
Dzieki za wszystkie rady i wypowiedzi..utwierdzam sie w przekonaniu, że to forum... to fajne nawet... 8) -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Grizzly > 08-09-2007, 0:05
A mnie a mnie a mnie znaszzzzzzz? ;D
Agatka jestem, milo mi ;>
Sluchaj, godziny flexible wcale nie sa takie zle, mowie na moim przykladzie. U mnie to bycie flexible wyglada tak, ze w tyg. na prawde BARDZO malo robie, bo hostka wraca z pracy o 14, o 15 zabiera dzieci i bedac w domu ma nad nimi nadzor, a ja moge sie z nimi bawic albo nie musze, zalezy ode mnie
U Ciebie bedzie pewnie inaczej, bo 2latek zostaje duzo w domu, ale to tez zalezy od niego.. czy potrafi sie soba zajac albo pozneij bawic z bratem/siostra, czy jest nauczony ze sie nim ciagle ktos zajmuje. Jesli tak to przewalone
Ale to tez zalezy od Ciebie.. moje dzieci sa kochane, powaznie. Ale siedziec caly dzien z nimi to jednak mozna sie zmeczyc, zanudzic.. (zla operka zlaaa..).
Napisz w ogole cos wiecej o sobie, wiek, plec i te sprawy
I o hostach, warunkach jakie bedziesz miala itd.
I wez zapytaj te operke zeby Ci napisala taki przykladowy plan dnia, nie ogolnie tylko bardziej dokladnie, zebys zobaczyla co i jak. -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Grizzly > 08-09-2007, 0:08
a Ty mi o szkole nie mow, 17 wrzesnia bede miala egzaminy i zaczynamm.. troche sie stresowac zaczynam.. Ale wlasnie szkola to jest to czego mi tu brakuje
To dopiero nadaje sens bycia au pair..
..I ludzi mozna poznac. -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Mangom > 08-09-2007, 0:35
Ale wy mile jestescie! Dzieki Agatko za slowa pocieszenia! Do operki pisalam wszystko mi powiedziala...takze z tego co pisala naprawde duzo pracy nie bede miala. Mam nadzieje ze to prawda...no i te prace domowe, beda mi placic 100 na tydzien, takze nie wiem chyba nie tak zle. No i bede miala swoj pokoj z lazienka gdzies z tylu domu, laptopa z netem do dyspozycji wiec chyba dobrze..co nie?
A pleć..no ej..no ok Iwona jestem;> milo mi!!!!!!!! mam 22 lata, jestem po trzecim roku biore dziekanke i potem wracam mam nadzieje ze zdwojaona sila..i chce drugi kierunek zaczac studiowac..ale to odlegle plany narzaeie jezyka musze sie nauczyc...
A jak jest na tych kursach? spoko? ciezko? jak??? -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Mangom > 08-09-2007, 0:38
aha...a z egzaminami na pewno sobie poradzisz!! -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
WAMPIREK > 08-09-2007, 1:44
Klarasek wraca bo jej troche plany pokrzyzowalam,co nie ?
Mam nadzieje,ze bedziesz szczesliwa...ja mam stale godziny i czasami moglabym miec jakies takie flexible
Bedziesz miala bardzo ladna pensje...
Tak wiec powodzonka -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Klarasek > 08-09-2007, 1:55
no wlasnie, zycie weryfikuje plany...ale ja zycze Tobie wytrwalosci!
Ja niby mialam ustalone godziny ale moim hostom co chwila cos wypadalo.A to jakas konferencja telefoniczna, a to wyjscie.Z tym tez sie trzeba liczyc.Takie jest zycie.Moga sie zdarzyc niespodzianki.
Radze jednak zebys od razu ustalila warunki pracy!Jak najwiecej ustal przed wyjazdem zeby pozniej nie bylo zaskoczenia... -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Mangom > 08-09-2007, 1:57
hehe?? nie czaję z Klaraskiem :roll: Wy na tych samych terenach urzedowalyscie?
Dzieki Wam za wszystko dziewuszki zobacze jak bedzie, bede zdawala relacje na biez?co -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Gość > 09-09-2007, 12:14
Ja nie rozumiem tego waszego "zycie weryfikuje plany" bo moje od 3 lat takie same i ide zgodnie z tym, co sobie postanowilam. Mialam plan przyniesc sie do Szwecji, nauczyc sie jezyka, znalezc dom gdzies w swiecie i udac sie na studia - i wlasnie tylko to ostatnie do zrobienia, papiery skladam na uniwerek za miesiac.
Nowa-stara laska, nie martw sie! Ja za pierwszym razem nie czytalam forum, bo nie mialam czasu, poszlam za glosem serca - nie slyszalam nic o hostkach czesciowo w domu, o flexible godzinach, o zyciu na wsi... Po prostu mialam wrazenie, ze rodzina odpowiada na MOJE maile nie tak ogolnie, tylko osobiscie i wyczulam pewna wiez miedzy mna a nimi juz wtedy.
I co? I byla to jedna z najlepszych decyzji jakie w zyciu podjelam! I chociaz klelam czasem na zycie na wsi i przezylam nawet depresje w czasie finskiej jesieni, to wyjechalam stamtad wzbogacona o nowe doswiadczenia i przyjaznie - a tego nic mi nie zabierze. Lacznie z przyjaznia z host rodzina
Jesli cofnalby sie czas i wyjezdzalabym teraz jako nowicjuszka to pewnie za dobrymi radami nie wzielabym tej rodziny, nie wiedzac, co trace - a bylo naprawde cudownie!
Wiec zycze, zeby ta Twoja rodzina byla wlasnie taka sama