• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

List do rodziny

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • List do rodziny
       
  • List do rodziny
  • Re: List do rodziny

    lereli > 09-01-2010, 2:59

    Proszę o radę doświadczone Au Pair.

    Mam na oku rodzinę z Anglii, bardzo mi zależy, żeby do nich pojechać. Oni też wydaja sie być bardzo zdecydowani, nawet chca mi juz zarezerwować miejsce w szkole językowej (planuje wyjazd najwcześniej w lipcu). Napisali mi jakie maja wymagania i jakie będę miała warunki i wszystko mi na razie pasuje. Poprosili, żebym napisała coś więcej o sobie i swojej rodzinie. I tu mam pytanie do Was: czy mam im napisać, że byłam w rodzinie zastępczej? Spotkałam się z opiniami, że to nie jest mile widziane. Z drugiej strony nie chcę, żeby później z tego powodu byly jakieś nieporozumienia.
  • Re: List do rodziny

    dominikan@ > 14-01-2010, 2:32

    Ja bym nie pisała. Nie to że bym kłamała ale o pewnych rzeczach bym po prostu nie wspominała. Tak jak oni zresztą to robią. Oni nigdy nie pisza o tych "gorszych sprawach" związanych z ich rodziną, domem czy samym położeniem ich miejsca zamieszkania. Która rodzina ci napisze że do najbliższego miasta będziesz miała 1 1/h h autobusem. Znając ich to napiszą ze 40 min (tak samochodem a to że go nie będziesz mogła używac to już pominą).
  • Re: List do rodziny

    PolarLights > 14-01-2010, 11:55

    Ja równiez nie pisałabym . Moi rodzice są rozwiedzeni , i tez waham się czy o tym wspomnieć , czy jest sens po prostu . Choć jeśli wyjadę to moja mama razem z ojczymem planują mnie odwiedzić więc może lepiej wspomnieć ?? Sama nie wiem . Na Twoim miejscu nie wspominałabym . I nie chodzi tutaj o jakiś wstyd , czy że jestes gorsza , ale oni niestety preferują model idealnej rodziny ..
  • Re: List do rodziny

    julita883 > 14-01-2010, 13:20

    U mnie jest toche podobnie moi rodzice rowiedli sie kilka lat temu mam przyrodniego brata a jak jechałam do Anglii nie wspomnaiłam o tym rodzince.Pytali sie czym sie zajmują i co lubia robić w wolnym czasie więc tez tak napisałam.Nie okłamałam ich bo nikt sie mnie nie zapytał czy nadal są małżeństwem a ja o tym nie wspominałam bo to są prywatne sprawy.

    Zgadzam się z Dominikan@ oni też nam całej prawdy nie mówią i też wszystko ubarwiają. A jak już będziesz na miejscu nikt o to nie będzie Cie wypytywać. Więc dziewczyny według mnie nie warto o tym wspominać .
  • Re: List do rodziny

    tootalna > 14-01-2010, 16:18

    Dokładnie. Nie wszystko muszą wiedzieć, nigdy nie wiadomo jak to zinterpretują
  • Re: List do rodziny

    lereli > 14-01-2010, 17:11

    Napisalam im prawdę i im to nie przeszkadza. Już się zdecydowaliśmy na 100%. Mam nadzieję, że wszystko wypali i w lipcu/sierpniu będę juz w Anglii.
  • Re: List do rodziny

    dominikan@ > 14-01-2010, 18:31

    No to super. Gratulacje. Ja mimo wszystko bym tego nie pisała to samo w przypadku gdy rodzice są w seperacj lub sa rozwiedzeni. Pomijała bym takie informacje. Czasem za dużo informacji może nam zaszkodzić Natomiast gdybym była już na miejscu i by mnie zapytali o rodziców to bym im powiedział jak sytuacja wygląda



    Pamiętam że moi jak rozmawiałam z nimi przez telefon zapytali mnie czy czuje się komfortowo jeżdżac autostradą. Ich autostrady powiedzmy szczerze są ogromne w porównaniu do naszych. Więc powiedziałam prawdę że nie za bardzo a oni wówczas zmienili temat. Potem się okazało że oni się tym nie martwili bo tą autostrada to ja nie musze jeździć z dziećmi tylko sama do collagu więc im to wisiało czy czuje się komfortowo czy nie ale oczywiście rozmawiając przez tel mi o tym nie powiedzieli że jedyna droga do collagu to przez autostrade prowadzi. Kolejnej rzeczy której mi nie powiedzieli to to że mają kamery do okoła domu ( na zewn i w wewn). Sami widzicie!
  • Re: List do rodziny

    lereli > 14-01-2010, 18:41

    Pewnie masz rację, ale ja nie lubię niejasnych sytuacji. Zapytali sie mnie o rodzeństwo i w sumie musiałam powiedzieć prawdę, bo by wyszlo, że coś kręcę. A tak wszystko jest jasne. Teraz szukam jakiegoś połączenia Wrocław-Birmingham i cos kiepsko mi idzie.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia