-
-
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Gość > 12-09-2005, 17:41
czarna, nie mow dopoki jego nie jestes pewna, a w sumie ich nie mozna nigdy byc pewnym...
ja powiedzialam, nieraz, ale tylko jednemu w zyciu i to zupelnie niedawno... ale nie jestesmy razem chociaz pasujemy do siebie jak ulal no i ja nie moge zrozumiec dlaczego do tej pory - mimo ze czasami popuszczam sobie i nie rozmyslam na tym za dlugo... od wczoraj czyli kiedys sie ostatnio widzielismy cos mi jednak ciezko na duszy i serduszku znow... a mialam 3miesiace przerwy... -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
agulka > 13-09-2005, 2:25
8O gratuluje i trzymam kciuki jednoczesnie..jesli to prawdziwa milosc to przetrwa wszystko...
a propo milosci..ja mam uraz..ale nadal wierze w prawdziwa milosc az do grobowej deskim, tak jak w telenoweli -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
kasik > 13-09-2005, 3:00
Czarna zycze duzo sily bo nie bedzie Ci z tym dobrze jak wyjedziesz, ale kto wie jak sie Wasze zycie potoczy...
Ja oczywiscie tez poznalam kogos przed wyjazdem, kogos wyjatkowego, tak moge z czystym sumieniem napisac, nie mowie, ze kocham (bo nie kocham), wlasciwie nawet malo sie znamy, ale ja czulam i czuje nadal, ze to wlasie cos wyjatkowego. Nie jestesmy razem i nigdy nie bylismy. Wcale nie jest mi z tym latwo i caly czas sie pytam dlaczego tak sie musialo stac??? Czemu sie cholera poznalismy w takich okolicznosciach? Coz wszystko ma swoj cel, choc najczesciej jest on gleboko ukryty i odnajdujemy go duzo, duzo pozniej kiedy juz swoje wycierpimy. -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Czarna_ski > 13-09-2005, 10:05
Dzis przy kawce mialam rozmowe z moim idolem, tatuskiem kochanym i on mi cos uzmyslowil... moze go zacytuje:
" Widzisz, zawsze Ci powtrzałem ze nic nie dzieje sie bez powodu... Także z ta agencj?... Tak załamywałas sie ze cie wystawili... A pomysl co bybylo gdybys jechala przez agencje... Umowa na okragly rok....
Teraz jedziesz sama... Jak juz nie bedzies mogla wytrzymac, pomozesz im znalezc nowa opiekunke, wytlumaczysz wszystko i wrocisz... Nie bedzie cie trzymnac zadna umowa... Ciesz sie ze tak wyszlo... Wyglada to na to, ze pieprz?c wszystko zrobili ci przysluge"
No tatusiek moj kochany........ Jak ja bez niego wytrzymam?!!
Nie. Wiecie co... wytrzymam hehe..... Dam kurna rade. Tak jak ostatnim razem... Tesknilo sie, ale w Usa zycie leci zbyt szybko i nie ma czasu na rozczulanie... za bliskimi pierwszy raz zatesknilam po jakims 1,5 miesiaca... Gdy zabrali prad w całym NY na 3 dni ( pamietacie t? fazke?) i wtedy rodzina do mnie zadzwonila niespodziewanie ( zawsze to ja do nich) z samego rana. To mnie tak rozczulilo, ze sie poryczał?m... ale zaraz juz bylo OK.
Jak bede miec dola to zaczne lapac sie dodatkowej pracy. wtedy malo sie mysli... Pracujac nie rozczulasz sie nad niczym...
Jestesmy zdania ze cos co sie tak pieknie zaczelo nie moze sie brzydko skonczyc. Wytrzymam. MY wytrzymamy/!!! Bedzie suuuuuuuuuper -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
MONIKA > 13-09-2005, 15:29
Moze ja tepa jestem, ale nie rozumiem, co sie pieknie zaczelo? -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Caroline > 13-09-2005, 16:41
A ja to Ci zazdroszcze takiego tatusia!
No i wytrwalosci zycze -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
kasik > 13-09-2005, 16:50
Czarna pamietam doskonale te fazke, polowa sierpnia 2003. Moj kolega wracal wtedy z Polski do Kalifornii przez NY oczywiscie i ugrzazl na 3 dni na lotniskuW ogole to jak nie bede mila opcji na meza to wyjde za niego, bede miala duzo kasy, bede mieszkac w jego chacie w San Francisco z widokiem na Ocean a moje dzieci beda mialy podwojne obywatelstwo i tatuska Amerykanca :lol: -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Czarna_ski > 14-09-2005, 8:40
Fajnie fajnie fajnie. Jade do Californi i slysze ze przewiduja tam kolejne churagany.Spoko...
Chyba kupie sobie ponton i bede nosila w kieszeni... Just in case. Pływać umiem, latac nie, ale bedzie dobrze..
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni, Monika sorki ze ci ciagle tekscik kradne ale podbudowal mnie w niejednej sytuacji, pozatym zgadzam ise z nim i i sie bardzo podoba
A tak w ogole to juz za dwie godz jade do Wwy......... 3majcie kciuki!!!!!! -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Gość > 14-09-2005, 9:56
gdzie Ty w Californii o hhhhuraganach slyszalas???heh ,dobre to bylo
wstrzymywalam sie z wyjsciem do WC ale teraz to juz chyba musze
just in case to wez krem z filtrem jak lecisz na pd ,jak w moje okolice to przyda Ci sie szalik i czapka bo wieje ostatnio wieczorami -
Re: Troche o USA, troche o uczuciach... Czarna_ski
Gość > 14-09-2005, 10:09
a moze zamiast sie smiac powinnam sie spakowac i czym predzej na Floryde :?