-
-
Re: Porozmawiajmy o pieniądzach.
viki2131 > 22-12-2012, 7:40
hmmm dziewczyny a jak to sie ma np do sylwestra czy do innych 'nie zwyklych dni'? Bo moja hostka wpisalam mi wlansnie sylwester i tak sie zastanawiam czy nie powinnam zapytac o jakies extra pieniadze no bo to jednak nie jest jakis normalny dzien... sama nie wiem jak do tego podejsc -
Re: Porozmawiajmy o pieniądzach.
Nimell > 23-12-2012, 0:42
Przecież nigdzie nie masz napisane, że w 'nienormalne' dni czyli rozumiem jakieś Święta itd mamy wolne. Jeżeli to nie wykracza poza Twoje 45 h, to nie muszę płacić Ci więcej. Niestety.. -
Re: Porozmawiajmy o pieniądzach.
harc > 23-12-2012, 14:43
ja nie wiem czemu się wstydzicie brać pieniądze za pierwszy tydzień, praca to praca, mimo iż się zaznajamiacie, ale przecież trzeba i do tego dochodzi stres i dyskomfort, gdyż nie wiesz co gdzie jest, musisz sobie radzić często sama. Masz tak w każdej pracy taki okres zapoznawczy a ludzie muszą za coś żyć. -
Re: Porozmawiajmy o pieniądzach.
carona > 23-12-2012, 17:16
[quote name="viki2131"]hmmm dziewczyny a jak to sie ma np do sylwestra czy do innych 'nie zwyklych dni'? Bo moja hostka wpisalam mi wlansnie sylwester i tak sie zastanawiam czy nie powinnam zapytac o jakies extra pieniadze no bo to jednak nie jest jakis normalny dzien... sama nie wiem jak do tego podejsc[/quote]
Jeśli pracować będziesz tylko w swoich godzinach pracy i skończysz o odpowiedniej porze, to jest to dla mnie normalny dzień pracy. Jak chcą, żebyś została z dziećmi dłużej, traktuj to jak babysitting i weź ekstra pieniądze nie tylko za to, ale również i za to, że to sylwester i za takie dni bierze się więcej. Takie jest moje zdanie. W końcu sylwester jest raz w roku, też byś się mogła zabawić, a tak nawet sobie kieliszka nie wypijesz, bo z dziećmi nie wypada. -
Re: Porozmawiajmy o pieniądzach.
marika299 > 30-12-2012, 22:56
ja we wszystkich rodzinkach normalnie dostawalam kase za pierwszy tydzien pracy.chociaz w pierwszej chyba dopiero po miesiącu pracowałam normalnie,a i tak pracy było baardzo mało.w ostatniej tez dostałam za pierwszy tydzień,ale na dzień dobry była harówa,więc kasa mi się należała.ale jak przyjechała moja następczyni,to pracowałyśmy razem tydzień i ja dostałam normalną wypłatę,a ona tylko połowe z tego.uważam, że postąpili nie fair w stosunku do niej,bo oczywiście była ze mna cały czas,ale naturalne,że ja trochę więcej robiłam,bo ona była nowa i najpierw trzeba wszystko pokazać