• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
       
  • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Gość > 19-09-2007, 21:00

    ja tez kiedys pisalam, jak wlasnie bylam w wieku Ninki. Moja powiesc miala ponad 1000str (rekopisem) i konca nie zobaczyl nikt, bo go nie bylo. Po prostu nie moglam przestac pisac, a pewnego dnia doroslam i skonczyla sie wena na tego rodzaju historie (dziewczyny, zebyscie przeczytaly jakie ja erotyczne rzeczy pisalam i jak prawdziwie nie majac w ogole pojecia o tym, jak to jest w zyciu :lol: az sama sie sobie dziwie, jaka wyobraznie moze dziecko miec - zaczelam pisac majac 13 lat, skonczylam mniej wiecej w okolicach 16).



    Potem zabralam sie za poezje i nadal pisze. Zreszta, mojego bloga juz wiele tu czytalo (nie tego operskiego, tego prawdziwego) i kazdy twierdzil, ze dobrze pisane
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 19-09-2007, 21:11

    no to z tymi erotykami to ja wiem o czym mówisz Emi!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Gość > 19-09-2007, 23:13

    Ninka, a tez piszesz historie, ktorych bohaterami sa jacys slawni ludzie (badz wzorami bohaterow)? Bo ja tak mialam.
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 20-09-2007, 9:43

    hmm... u mnie bohaterami s? McFlye, ja i moje koleżanki - fanki i to one mnie zaraziły tym pisaniem, tyle jest już blogów z opowiadaniami o McFly że szok ale fajnie sobie można odreagować
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Gość > 20-09-2007, 20:39

    czyli wiem jak Twoja ksiazka wyglada - jak moja kiedys

    bo u mnie tez bohaterami byli idole, ja i kolezanki a co najbardziej kolezankom sie w moim pisaniu podobalo to to, ze kazda mogla pogadac ze mna i opowiedziec mi, co by tam chciala, zebym zamiescila, a ja cos z tego kombinowalam, a potem sie spotykalysmy i czytalysmy



    to byly czasy... :roll:



    :lol: 8)
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 20-09-2007, 20:49

    u mnie to wygl?da troche inaczej, bo koleżanki po Polsce porozrzucane, wszystkie mamy blogi (najczę?ciej na jednym się nie kończy) i piszemy o sobie na wzajem ale radocha jest :mrgreen:
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 25-09-2007, 23:15

    fajnie a pismienniczo to lewa jestem. sklecic zdania dobrze nie potrafi a juz nie wspomne o niekonczoncych sie nigdy ortografach:/

    matura z pl bedzie ciezka.



    ktoras z Was napisala ze jestem bezposrednia w pisaniu czy cos w tym stylu - na prawde? czym to sie objawiam

    podoba mi sie to



    nie odzywlalam sie dlugo bo mi cos straona nie dzialala. nie wiem o co chodzilo

    planuje w jak najbardziej bliskiej przyszlosci (kwestja gora tygodnia) zapisac sie na kurs prawa jazdy. bedzie tylko trzeba uprzedzac znajomych i rodzine aby pochowali sie po domach w okolicach moich godzin w ktorych bede szalec za kolkiem zeby nikomu sie krzywda nie stala

    poza tym boje sie jezdzic. najpierw chyba bede musisla z tata wybrac sie na blyskawiczny kurs pt. "a do czego sluzy ten pedal'



    jeszcze ktos poruszyl tez kwestje mojej operskiej rodziny. ogolnie bardzo dobrze trafilam. rozne rzeczy sie przydazaly mi - nie raz taki ze szlag mnie trafial ale ogolnie teraz z perspektywy tych 10 dni w Polsce, w domu moge spokojnie powiedziec ze lepiej chyba byc nie moglo

    dzisiaj wlasnie rozmawialm z kolezanka z klasy ktorej kuzynka jest au pair w Anglii i kazdy w rodzinie mowi eze ona jest szalona i ze na pewno sie nie chce przyznac ze jej tam strasznie zle i ze chce wracac. nie wiem z kad te zalozenie. ale co ja tam bede sie klocic i przekonywac, za leniwa jestem - za bardzo sie wysililam opowiadajac o sobie zeby jeszcze odpowiadac na innych smieszne poglady.



    pozdrawiam!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Kierlajn > 04-10-2007, 21:10

    a mnie jakos nawet ludzie sie nie pytaja, nawet i dobrze, bo nie da sie odpowiedziec na pytanie: jak tam bylo, jednym slowem...

    Nie moge powiedziec ze bylo cudownie, ale nie powiem, ze bylo strasznie...



    Fajnie Was znow "widziec"

    Pozdrawiam:*
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 04-10-2007, 22:13

    to już problem z kontem zażegnany?

    witamy z powrotem Karola :*
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 04-10-2007, 22:14

    kompem znaczy sie
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia