-
-
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 11-10-2007, 22:52
Ok wiem już gdzie mniej więcej zatrzymała się moja historia.
Na malinach.
Pamiętam, że zeszło mi w t? sobotę około 2godzin zbierania malin, hostka oczywiscie pokazała mi jak mam zbierać(bez plesni), potem poprosila mnie, bym je umyła i wsadziła do plastikowych pojemników, które następnie miały wyl?dować w zamrazalniku. Tak więc zniesmaczona poszłam zrywać.
Następnie już taka wkurzona myję maliny i potem poszłam do swojego pokoju. Długo nie musiałam czekać, aż usłyszałam krzyk - KAROLINA, zeszłam na dół a hostka mówi mi, że przecież mi mówila, ze mam maliny zbierać bez tych z plesnia i ze znalazła 2wie.Rozkazała mi, zebym je umyła jedna po drugiej i przebrała. Jeszcze bardziej wkurzona zaczęłam pracę w ten mój WOLNY dzień, przyszedł host i powiedział, ze to nie tak mam robić, tylko inaczej. Następnie przyszła hostka i powiedziała, ze to nie tak mam robic ,ale inaczej, więc w koncu nie wiedziałam o co chodzi. W końcu doszli miedzy soba do porozumienia, a ja myslalam tylko o tym, by isc do siebie do pokoju i polozyc na moim łozku i pogapic w sufit. Wieczorem poszlam do koscioła -> mej rozrywki i nie moglam poradzic sobie z takim uczuciem jakiejs bariery miedzy mna a hostami, z jak?s wrecz nienawiscia. Z kazania zrozumialam jedynie, ze nalezy sobie przebaczac, tak więc stwierdziłam: warum nicht...wrocilam i siadlam przykomputerze, podeszla do mnie hostka i sie spytala, czy juz jest wszystko dobrze, bo widziala ze mi bylo smutno, ze maliny nie sa najwazniejsze....
Byłam w szoku. Ale nic nie odpowiedzialam. Zjedlismy razem kolacje i nastepnego dnia wrociła Silja z Frankfurtu czy tam skad?. A jeszcze w tę o to noc komputer mi padł, tzn serwer i nie było Internetu. W Niedziele nie moglam wiec napisac mej przygody z malinami na tym forum, ani nie moglam sie pozegnac przed wyjazdem do Szwecji. Oczywiscie hosci skrupulatnie wypytywali,czy nie sciagnelam czegos, czy im nie popsulam ->najlatwiej zrzucic wine na kogos.
Bałam sie tej Szwecji, ze z nimi nie wytrzymam, bo ostatnie dni nie wygladaly za ciekawie.
Po poludniu wyjechalismy. Zastanawialam sie, czy w ich domku bede musiala rowniez pracowac "normalnie".W samochodzie gralam z Silja w gry. Dojechalismy do tej wioski, w ktorej maja wlasny domek. Bylam padnieta, ale oni jeszcze wieczorem musieli usiasc przy winku, by pogadac... nie mialam wiekszej ochoty, ale wypadaloby. Zreszta rzadko sie zdarzalo, ze cos proponowali, wiec trzeba bylo zlapac się okazji i posiedziec z nimi, skoro zaproponowali.
O Szwecji napiszę innym razem
Te wspomnienia s? ci?gle żywe... ci?gle we mnie tkwi?
Tęsknie za moim miasteczkiem..za Heiligenhafen. Moze nie za rodzina. ale za urokiem miasta, za niektorymi uczuciami, jakie mi tam towarzyszyly. Niesamowitym jest bycie swiadomym tego, ze Twoje marzenia się spełniaj? i możesz być swiadkiem ich spelniania.
Mimo, ze ciezko pracujesz. -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Ninka Jones > 11-10-2007, 23:22
[quote name="Kierlajn"] Niesamowitym jest bycie swiadomym tego, ze Twoje marzenia się spełniaj? i możesz być swiadkiem ich spelniania.
Mimo, ze ciezko pracujesz.[/quote]
pięknie powiedziane. nic dodać, nic uj?ć. wiem co czujesz/czuła?. ze mn? jest i było tak samo. tkwi we mnie to co tam przeżyłam, choć o rodzince już prawie wogóle nie my?le, przestali się odzywać... ale o UK nie mogę zapomnieć, i nie zapomnę -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Kierlajn > 12-10-2007, 16:18
Własnie tak Ninka... genau ;]
A więc chciałam tylko powiedzieć tak? jedn? mił? sytuację. Otóż grałam z Silja w grę, w której miało się uzyc 5słow by opisac jakas rzecz, a druga osoba miała odgadn?c co to za rzecz. Ona nagle mówi, że
- nice,
- yellow
- rosa,
- brown
I ja nie wiedzialam co toI ta mowi do mamy to po niemiecku ze
-es lieb (czy jakos tak)
no i okazalo sie, ze opisala mnie ;]
Zolta dlatego, ze mam wlosy blond, a nie chciala zebym zgadla, rozowe mialam wtedy policzki, a brazowy sweter...hehe i ze jestem mila, czy tam kochana...
milo mi było. Bo ja mimo wszystko lubię Silje. Lubiłam . . . -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
edyta_s > 12-10-2007, 17:30
Opowiadaj o Szwecji, ciekawa jestem, jak tam bylo.
A z tymi malinami... to przesadzili. W ogole oni przesadzeni byli.
A ja tam nie czulabym, zeby operkowanie bylo spelnieniem moich marzen. Ciesze sie, ze tam bylam, ale przeszla mi chec wracania tam. -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Ninka Jones > 12-10-2007, 19:28
a kto powiedział że aupairkowanie spełnieniem marzeń? mi to dało szansę zrealizować moje marzenie - wyjazd do UK i upewnienie się że tam jest moje miejsce.
MISSION ACCOMPLISHED :mrgreen: -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
edyta_s > 13-10-2007, 17:30
a chyba ze tak, to rozumiem -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Gość > 15-10-2007, 13:54
Mysle, ze wyjazd za granice, w trakcie ktorego ma sie szanse troche popracowac, popodrozowac, spotkac nowych ludzi, zobaczyc jak zyje przykladowa wybrana rodzina w kraju, do ktorego sie udalysmy... jest w pewien sposob spelnianiem marzen - moze nie tych najwiekszych, ale powolutku, powolutku.
Wiadomo, ze nikt nie powie, ze jego najwiekszym marzeniem jest sprzatac wille nowobogackim 5-6 godzin dziennie (przyklad moja siostra), czy tez zabawiac cudze niewychowane bachory (inne przyklady) samym w sobie, ale pewnym krokiem w przod, udowodnieniem sobie, ze ja tez potrafie.
Ja wspominam moje pobyty jako au pair szczesliwie, mimo zgrzytow z ostatnia rodzina. U moich pierwszych bylam w odwiedzinach 2 razy (a gdyby czas pozwalal, to bylabym o wiele wiecej, uwielbiam tam byc), u moich ostatnich (ktorzy byli wlasciwie trzecimi - czyt. moja historia - ale tak jakby drudzy, bo sie u nich prawie rok utrzymalam) raz (a planuje drugi, bo pozyczylam od nich pewne ksiazki niezbedne do egzaminu z angielskiego na uczelni no i musze sie tam kiedys pojawic zeby je zwrocic). Gdybym cofnela czas, wyjechalabym tak samo i wlasciwie... do tych samych nawet rodzin.
Niektorzy sie na au pair nie nadaja (choc ja osobiscie uwazam, ze to kwestia nastawienia), a niektorzy... coz, po prostu nie wiedza, czego chca i tyle. -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
edyta_s > 16-10-2007, 21:00
Ja tam ciesze sie, ze bylam w wakacje tylko i wiecej juz nie bede, moze, tak jak Emi mowisz, nie nadaje sie do tego.
Operkowanie moze byc pierwszym krokiem do spelnienia marzen, ale czy nawet malym marzeniem samym w sobie to nie wiem, raczej bym tak nie powiedziala. -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Gość > 18-10-2007, 18:50
Ja tam jak mialam 17 lat to mialam male marzenie: wyjechac jako au pair.
Mimo, ze to tylko 6 lat temu, to jednak widac, ze zmieniaja sie poglady mlodych ludzi... Troche EU nas jednak rozpieszcza -
Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac
Yoanna > 18-10-2007, 21:41
wystapmy z tej unii ;P