-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 13-07-2006, 10:50
heheh powiem skromnie, ze zawsze jak robilam cos wbrew rodzicom to bylo ok ;D po prostu wiem czego chce i tyle. ale ich tez rozumiem... nikt nie chce tracic dziecka, a mieszkanie za granica jest taka utrata bo wiadomo jak czesto mozna sie widywac... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
maya > 13-07-2006, 11:35
Zgadzam się z Tob?,mój brat mieszka już od ponad 2lat w UK-studiuje tam i pracuje i nie zamierza juz do Polski wrócić,bo i po co skoro ttam ma wszytsko.Moi rodzice się już przyzwyczaili,że go nie ma-co nie znaczy,że nie tęskni?.I może decyzje o moim wyjeździe do USA przyjeli ze spokojem-bo to wkoncu moje zycie...Więc juz niedługo wyjade i zostan? w domu tylko we dwójke.No ale takie życie ... :wink: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 14-07-2006, 12:56
piatek ;D jak ja sie ciesze. teraz wlasnie skonczylam, znaczy sie przerwa heheh potem 5 odz pracy i wolne! wolne! i po raz pierwszy w sobote nie mam b-situ! wow! jade na weekend do kumpeli, operki, ktora widzialam raz w yziu hehe w tamtym roku w nottingham sie poznalysmy. teraz ona jest w sudbury, gdzies miedzy ipswich a colchesterale sie ciesze, no normalnie juz moglabym jechac!
a teraz lece na tooting, jakis szopping moze -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 17-07-2006, 15:21
taaaa
bylam na tooting na shoppingu. jestem w przymierzalni, dostaje esa od mojej best friend (ktora wlasnie w piatek miala przyleciec na gatwick i stamtad pojechac do lincoln do pracy w fabryce czekolady, mama z nia leciala zeby zobaczyc co i jak tam), ze wielka lipa, ze polka ktora to zalatwiala (a praca z netu, oj od poczatku mi sie to nie podobalo, ale jej wybor) cos kreci i chyba to jakis burdel. wiec ja szybko w metro, na victorie, one juz tam na mnie czekaly, jakos sie znalazlysmy. wzielam je do mnie, czasu nie bylo duzo, bo od 15 znowu musialam pracowac. hostka zgodzila sie je przenocowac jedna noc. nastepnego dnia oczywiscie kombinowanie noclegu i pracy, nocleg udalo sie znalezc, bo na szczescie w londku zawsze ktos znajomy sie znajdzie. ale z praca gorzej. w niedziele w sumie okazja na prace byla, w samym centrum w kafejce, na kelnerke. ale magda nie chciala, bo sie boi, ze nie da rady. z angielskim. moze i ma racje, bo wszystko ja musialam zalatwiac, gdzie nie pojdziemy, obojetnie co, to ja nawijam. ja rozumiem, ze te akcenty moga odstraszac, ale trzeba sie przelamac. poza tym tylu polakow przyjezdza tu w ogole bez jezyka i daja rade. myslalam, ze moze sie uda ja na operke wyslac, ale niestety kolezanka hostki mojej kumpeli juz kogos znalazla. a hostka pigwy powiedziala mi ze nie jest w stanie nikomu zaufac :/ dzisiaj znowu pracy szukaja, ja juz z nimi nie moge byc, bo pracuje caly dzien, jutro to samo, ale na szczescie maja piotrka i magde - tych naszych znajomych z bialego. ciekawe jak to wszystko sie rozwinie. jej mama ma bilet na wtorek, ale jak pracy dla magdy nie znajda, to zabiera ja ze soba. a ona nie chce, bo chciala tu posiedziec rok, zarobic na studia. w ogole beznadziejnie wyszlo. a przed wyjazdem jej matka namawiala mnie, zebym nie jechala tu na operke, tylko z nia do tej fabryki hehe. no ale mi ogloszenia polakow na necie smierdza i tyle. -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 17-07-2006, 17:45
rebecca wlasnie wyszla z trojca na spacer (wiec nie bede musiala ich kapac hehe) i tylko z albiem zostalam. wchodze na neta, jej poczta otwarta, wiec minimalizuje, ale widze ze sa odpowiedzi z ...na temat part time nanny job. wpisalam wiec to na ... i mi wyskoczylo ...
ogloszenie mojej rodzinki. niani sobie szukaja! a co ze mna? znaczy sie ona by yla tylko na popoludnia, ale mnie chyba by juz nie potrzebowali. w sumie moze to i dobrze sie sklada, bo i tak nie zamierzalam zostac dluzej niz 2-3 miesiace... chociaz moje plany czesto sie zmieniaja. no zobaczymy jak to sie rozwinie... a moze niech ktos z was wysle swoje zgloszenie tak dla jaj hehe to bysmy wiedzieli czy chca kogos zamiast operki czy tylko jako uzupelnienie? ale cos mysle ze zamiast... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Sol > 17-07-2006, 22:35
no to spoko masz! Moi mysla ze chlopaka w Dani zostawilam i caly czas sie pytaja czy tam wracam :lol:
Ale w sumie sie nie dziwie bo jak mi placa trzy razy wiecej niz placiliby w Polsce zwyklej niani to po co maja mnie trzymac hehe
A tak na powaznie to ja i tak do konca sierpnia tylko - mam nadzieje!!! -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 18-07-2006, 22:25
magda dzis wieczorem wraca do pl. nie udalo sie nic znalezc. no bo ciezko cos tak w 3 dni. zwlaszcza ze z ang nie bardzo ehh. ale moze tu wroci, jako operka na przyklad.
w londynie goraco. zyc sie nie da, spac sie nie da, pracowac sie nie da.
no i musialam stac w kolejce do kafejki internetoiwej ehhe tyle ludu sie zwalilo.
co do ogloszenia mojej rodzinki to chyba jednak chca kogos po prostu extra do pomocy, zeby se hostka w ogole calkowicie mogla olac dziecibo ja prawka nie mam, to mnie nie wkreci w odbieranie dzieciakow ze szkoly hehehe. -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
oliwka911gt > 20-07-2006, 5:39
yoanna, twoi rodzice to wkoncu wiedza o planach czy nadaj swiecie przkonani ze we wrsniu come back??
podziwiam. -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 21-07-2006, 17:41
na razie chyba nie wiedza bo pisza mile maileale w czwartek wyniki z anglistyki wiec sie dowiedza
jutro napisze wiecej co u mnie, bo teraz nie moge, pojde do kafejki to bedzie ok, goraco okropnie, ja jestem padnieta, mam juz dosc :/ -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 24-07-2006, 15:21
ayyyyyyyyyyyy ale mialam weekend ;D
a dzis prace rozpoczela megan - niania. i w tym tygodniu nie bede miala juz zadnych nadgodzin, fak, a na tym glownie zarabialam. no i hostka mi godziny wywrocila do gory ngami, np wtorek i sroda pracuje caly dzien, a czw i piatek tylko 8-10 i 16-19. lipa. co to ma byc??????????? fak. fak. fak. i zarobie tylko te marne 90 ehhhhhhhhhhhhh nigdy tyle nie mialam :/