-
-
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
jojo2525 > 25-05-2006, 21:43
wow jestem pod wrazeniem tej nowej rodzinki i domu i zycze Ci wszystkiego naj, zebys mial nareszcie swiety spokoj, i normalan rodzine. -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
Edi > 25-05-2006, 22:17
Ale Ci fajnie,ja tez chce tych posrancow zmienic.Tylko wiesz,pierwsze wrazenie jest z reguly pozytywne,oby sie utrzymalo. -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 26-05-2006, 3:23
no wlasnie. dla mnie to wszytko wyadaje nie prawdziwe. czuje sie tak jakbym byla tu na probe a potem adijos. i pakuj swe manatki. moze faktycznie znalazlam normalna rodzine?? zobaczymy. -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 26-05-2006, 3:24
edzia, PW juz pisze. jak przeczytasz to padniesz. ale to chyba bylo do przewidzenia. -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
agulka > 26-05-2006, 3:25
noooo a ja to co??? pw z numerem tel sobie zycze i juz -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
pati_california > 26-05-2006, 5:56
a ja..???
chlip chlip Oli juz o mnie zapomniala.. -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 26-05-2006, 21:05
napisze PW do wszystkich tylko czasu PLEASE! patka, dzisaj albo najpuzniej jutro napisze co i jak -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 29-05-2006, 5:02
niewierze w to wszytko. dla mnie zbyt piekne by bylo prawdziwe. mialam super czas. mimoze weekend trwa nadal. jutro wolne i wtorek tez.
w sumie to od poczatku zaczelam pracowac. czawrtek luzny, bo hostka pokazywala co i jak dziala. w pt tylko 2h bylam bo maly w przedszkolu byl. wczoraj za to caly dzien. hostka organizowala urodziny hosta. i ja malego pilnowalam i pomogalam w przygotowaniach. smiechu co nie miara. najwiecej jak sie towarzystwo poopijalo. najlepsza byla jedna prawniczka. potem caly czas latala za mna i swoje wrazenie opowiedala bo pierwszy raz w zyciu male dizecko miala na rekach 8O a ze nabzdyngolona to ubaw popachy :lol: smiac chcialo mi sie z niej od samego poczatku bo przypominala mi swym wygladem kaczy kuper z filmu 4 wesela i pogrzeb :lol: rano host mi mowil ze przy basenia usnelo jej sie. dzisaj hostka powiedziala mi ze takie imprezy to raz w miesiacu beda czyli ogladanie jak chleja amerykanscy prawnicy, bankierzy itp :lol: :lol:
dzisaj byla jeszcze wieksza kupa smiechu, bo z hostka umyslilo sie nam jezdic jetski w czasie napki malego. wiec dawaj pocalym jeziorze, a ze tlum bo otwracie sezonu letniego i dlugi weekend to trzeba bylo uwazac. najpierw mowila ze host lubi szybko jezdic i wariowac na wodzie, co sie okazalo my przy mniejszej predkoscie niewle lepsze jestesmy :lol: :lol: dwa razy w jeziorze wyladowalysmy --- pospadalysmy ze skutera, pogubilysmy okulary sloneczne, ale zeby bylo smieszneij braklo nam paliwa nasrdoku jeziora :lol: i rezerwa niechciala nam zadzialac by dojechac do stacji beznynowej. wiec znaki reczne w nawolywaniu sasiadow by ktos nas docholowal. jaja jak berety. wkoncu udalo nam sie uruchomic rezerwe, blagalysmy jetski by czaswem nieumyslilo mu sie stanc gdzies po dordze bo wtedy kaplica. potem motorowla prulysmy po jeziorze jakby bylo nam malo wrazen
caly czas niedociera to wszytko do mnie. tu jest tak superowo i ludzie naprwde sa super. wszyscy sie mna zachywcaja, zachwalaja itp a ja sie boje ze to sie wszytko za chwile sie skonczy. mam zajebisty lek potym wszytko co bylo w seattle. to samo, boje sie byc z malym nad jeziorem lub basenem, boje sie ze tam wpadnie --- uraz po zlamaniu reki przez tego urwisa. to dziecko ma dwa lata a ruchliwe bardzo. jak dizecko w tym wieku. wszytko dotknac, zobaczyc. ajajaj, kiedy ja przestane sie denerwowac?? -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
pati_california > 29-05-2006, 6:43
uwierz w siebie i w to co Ci sie po tym wszystkim nalezy, a bedzie dobrze:* -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
Pigwa > 29-05-2006, 10:14
zobaczysz bedzie dobrze :wink:
zreszta nalezal ci sie ktos normalny bo tych wariatach :wink: