-
-
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 30-11-2005, 8:39
Wiec tak: w czwartek wieczorem po Thanksgiving spakowalam walizke i wyprowadzilam sie do hotelu i az do niedzieli wieczorem mnie w domu nie bylo.
Weekend udal sie zajebiscie dawno tak fajnie czasu nie spedzilysmyDlugo by opowiadac. Zrobie shortcut- w pt noc w pokoju mielismy okolo 14 osob. Ze nas stamtad nie wyrzucili to az dziwne :roll: , ale nikt nie slyszal, zadnych sasiadow nie bylo. W sobote pojechalismy do klubu na safari night. Pozowalam z krokodylkiem - fotorelacja jednozdjeciowa na flogu. W niedziele lunch z Anity host family,relax i kino.
W pn trzeba bylo wrocic do pracy, ale wieczorem pojechalysmy na halowysoccer game do Erika collegu i kibicowalysmy zawziecie 'naszym'. Wygrali 7-3.
Widzialam video z Monki bejbikiem, jaka ona jest sweetCaly czas ogladajac zeby szczerzylam o tak dzia Monia.
Dzis mialam English classes, ostatnie w tym roku, bo w przyszlym tygodniu mnie nie bedzie.
I teraz big news - w piatek rano wylatuje z moja host rodzinka do Miami 8) a stamtad na Bahamy w rejs! Cale 10dni slonka, ciepla, wody! 8)8) 8) Juz sie doczekac nie moge, tym bardziej ze u nas teraz taka pizdziawa.
Jednym slowem w wielkim skrocie jestem teraz w cudownym nastroju i mam nadzieje ze nic tego nie popsuje.Wszystko uklada sie tak jak powinno. Po polnocy juz jest a u mnie lozko zawalone ubraniami bo sie pakuje. Topy, spodniczki, japonki, kostium kapielowy. I Monia nad tym wszystkim z usmiechem od ucha do ucha.
Spadam sprzatac ten bajzel, a potem lulu i spac. -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
MONIKA > 30-11-2005, 17:04
Cudownie Monica! 8)
Wiem, jak sie czujesz, bo u nas tez pizdziawa, a cieplo zawsze poprawia nastroj, sama sie nie moge doczekac mini FL wakacji.
Pakuj sie i enjoy! :lol:
A potem flog prosze wypelnic fotami. -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
Gość > 01-12-2005, 0:44
Ale Ci zazdroszcze ,u mnie nie ma zimy w miare cieplo ale i tak Ci zazdroszcze !!!
Bahamy ??? ja z Toba nie gadam ;P
Baw sie dobrze -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
kasik > 01-12-2005, 23:46
Oh Monia nie ukrywam, ze zazdroszcze :wink:
Baw sie tam dobrze, opal sie ladnie (ja musze do solki latac), napatrz sie na piekne widoki i ogolnie enjoyNo i czekam na fotki z wyprawy -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
Gość > 18-12-2005, 11:09
Monia jak bylo ???? -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
Yoanna > 18-12-2005, 21:24
monic wrzucaj foteczki na floga bo nas ciekawosc zzera -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
MONIKA > 19-12-2005, 0:40
Monica wlasnie dawaj na floga nowosci z wyprawy! -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 22-12-2005, 17:20
Laski kochane - w wielkim skrocie dzis a to ze wzgledu na moj pojeb.. komp, pelen wirusow i roznego dziadostwa, ktory wiesza sie srednio co 5 minut.
1) Dzia za wszystko, za mile slowa i zyczenia
2) Cruise, Miami, Bahamy - wszytsko cudowne!Mam 200 fotek ale nie moge ich nawet dowload na kompa bo zaraz tysiac errorow wyskakuje Plakac mi sie chce bo nikomu nie moge nic przeslac ni nic
3) Po nowym roku powinnismy dostac nowy sprzet wiec obiecuje nadrobic zaleglosci i powrzucac fotki na bloga.
4)Swieta spedzam z moja host rodzina, Anita i Lidia ktore tez maja zaproszenie na Xmass ze wzgledu na to ze ich hostrodziny sa zydowskie i swiat nie beda mialy. Wiec wszyscy hangautujemy sie u mnie
5)Jestem obecnie w szale zakupowym, wydaje ostatnie pieniadze i kompletuje prezenty. Zaraz po Swietach we wtorek lece do Philadelfii na 3 dni do mojego brata.
6)I wreszcie- Zycze Wam wszystkim kochane wspanialych Swiat. Obojetnie czy spedzacie je z rodzina, z przyjaciolmi, w Polsce, w USA, w UK, w Finlandii, Niemczech, Danii, Szwecji czy gdziekolwiek Was tam wywialo -niech te Swieta beda dla Was cieple i radosneW Nowym Roku niech spelnia sie Wam wszystkie marzenia, plany, cele. Podejmijcie owocne decyzje co do Waszej przyszlosci, rozwiazcie wszystkie zyciowe rozkminki ktorych kazda aupair ma zapewne niemalo. Zrobcie rachunek sumienia - co sie dla Was liczy, ktora droga bedziecie podazac, jaki cel postawicie sobie na 2006 Rok. I obojetnie co to bedzie - niech Wam sie laski powiedzie.
Merry Christmas and Happy New Year! -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 29-12-2005, 3:42
zainspirowana zwierzeniami innych operek streszczam moje swieta.
wigilia...
zadzwonilam do domu a tam na calego impreza, rodzina sie pozjezdzala i kazdy pchal sie do telefonu zeby ze mna rozmawiac. rodzice w dobrych nastrojach ale w glosie tesknota. Nie ma ni mnie ani mojego brata na swieta. Tata odwalil akcje za 100 punktow- zaprosil dziecko z domu dziecka na swieta i nowy rok. Kuba, 13lat. Wiem ze mu cudne swieta moi rodzice zorganizowali. W sumie fajny pomysl, na pewno dobry uczynek.
pozniej bylam w kosciele z moja host familka i dziewczynami. nastepnie wrapowalam prezenty co zajelo mi cale popoludnie i pol wieczora. wygrzebalam sie spod wstazek i mikolai i spotkalam z dziewczynami. Wigilijna kolacja odbyla sie w Mongolian Bufet... jadlam kurczaka w ciescie z sosem slodko kwasnym (zapomnialam naprawde na smierc zapomnialam ze w wigilie sie posci...az mi glupio :oops: ), makaron jakis, frytki, ogolnie jakis szit.Smutno mi bylo strasznie i tylko fakt ze mialam przy sobie Anite, Lidke i Aarona mnie jakos na duchu podnosil. Potem pojechalismy do Aarona ogladac film.
To byla najdziwniejsza i najsmutniejsza Wigilia w moim zyciu.
25 Grudnia
Rano Nicole i alexis wpadly mi do pokoju krzyczac na cale gardla - Christmaaas! Aaaaaa! Mikolaj zjadl ciastka, wypil mleko, zostawil prezenty!! Chcac nie chcac ruszylam 4litery i zeszlam na dol. Tylu prezentow w zyciu jeszcze nie widzialam.Naprawde oczoplasu dostalam. Zjechala sie cala rodzina i na koncu Anita z Lidka. Jedlismy, gadalismy, cykalismy zdjecia, rozdawalismy prezenty. Dostalam duzo fajnych rzeczy, najbardziej jednak podobal mi sie gift od najukochanszej osoby w mojej hostrodzinie czyli Pata. Malenki czerwony iriverPozniej dzielilismy sie oplatkiem, co ograniczylo sie tylko do lamania i symbolicznego 'Merry Christmas' ale i tak bylo wzruszajace. Poryczalam sie jak bobr.
Jedyny swiateczny zgrzyt- na party zjawil sie kuzyn mojego hosta z SanFrancisco znany z zamilowania do alkoholi i narkotykow. Wypil pokazna czesc domowych zasobow wina i wodki, znikal co 10 minut w lazience (kokaina) a potem kichal i udawal ze jest chory. Popsul atmosfere tymi akcjami.
26
Nic specjalnego, po Swietach. Drugi Dzien Swiat? A co to takiego...?
Spedzilam robiac pranie i pakujac walizki bo we wtorek lecialam do brata do Filadelfii.
Teraz siedze w Fleetwood czy gdzies tam jak to sie pisze, w PA, mam very short vacation i odwiedzam mojego brata. Krzysiek chodzi tu do american high school w programie wymiany studentow. Jego host rodzina jest naprawde niewyjeta. Jak bede miala czas to apisze bo mnie teraz wolaja na piwo i obiad -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
(-:MARZENA:-) > 29-12-2005, 23:56
iriver- a co to takiego?