• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Cos od Marzenki :D

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Cos od Marzenki :D
       
  • Cos od Marzenki :D
  • Re: Cos od Marzenki :D

    Yoanna > 04-07-2006, 12:15

    hehe ja dzieciom niby mam posciel zmieniac co tydzien, ale tamten tydzien mi sie nie chcialo to dwa tyg wyszlo ;P jutro musze zmienic
  • Re: Cos od Marzenki :D

    (-:MARZENA:-) > 04-07-2006, 12:16

    dzis Sam ma ostatni dzien szkoly.....za jakie grzechy?!?!?!?



    z kazdym dniem zmieniam zdanie co do czlonkow mojej host rodziny.....najkochansza jest czarownica Aimee mimo ze rownie rozpieszczona jest...najpierw mnie wyprowadzi z rownowagi a potem przyjdzie przytuli sie i to sprawia ze nerwy puszczaja.....jej brata scierpiec juz nie moge..no coz

    heh..ide sie zapytac pani w bibliotece czy wyjscie usb tu maja bo cos nie widze....bo w domu zdjec sobie wyslac nie moge.....no bo przeciez kompa popsuc moge....bez komentarza



    i jeszcze zdarzenie z wczoraj ktorego do dzis przebolec nie moge:

    ide sobie wczoraj ulica i ogladam wystawy sklepowe.....nagle wyskakuje z salonu fryzjerskiego kobieta i mnie pyta czy nie chcialabym miec podcietych wlosow plus uczesanie i make up....ze zrobia z moimi wlosami co sobie zamarze i to za friko-nic bez mojej zgody (w zamian za zrobienie mi potem zdjecia)....myslalam ze siade na chodniku i kwikne bo musialam powiedziec ze nie (za 30 min prace mialam zaczac)....?!?!?....a moglam miec co sobie zamarze nie placac nic plus moja fotka pewnie w jakims fryzjerskim magazynie by sie ukazala....no coz....

  • Re: Cos od Marzenki :D

    Yoanna > 04-07-2006, 12:25

    o fak, a to cie ominelo...
  • Re: Cos od Marzenki :D

    Asienka > 04-07-2006, 14:13

    [quote name="(-]myslalam ze siade na chodniku i kwikne[/quote]

    :lol:

    jak nie dzis, to jutro
  • Re: Cos od Marzenki :D

    Yoanna > 05-07-2006, 15:21

    [quote name="Asienka"]jak nie dzis, to jutro [/quote]



    heheh i jak? ;D
  • Re: Cos od Marzenki :D

    (-:MARZENA:-) > 06-07-2006, 13:00

    nic dwa razy sie nie zdarza :?
  • Re: Cos od Marzenki :D

    Yoanna > 06-07-2006, 13:04

    marzen nie martw sie, ja ci zrobie na glowie co chcesz i tez za friko.



    odpowiedzialnosci na siebie jednak za to nie biore
  • Re: Cos od Marzenki :D

    (-:MARZENA:-) > 06-07-2006, 13:13

    eh....bylam wczorajszym dniem mile zaskoczona...rano sobie wstalam...Sam oczywiscie do mnie zeby sie z nim bawic to mu mowie ze ok ale najpierw musze posprzatac...potem przywiezli mu kolege i mial siedziec u nas do 4.30pm...wiec posprzatalam wzielam psa na spacer i o 10 bylam juz wolna w zasadzie...ogladalam tv, probowalam sie zaprzyjaznic z leslie...nawet pare minut porozmawialysmy przyjemnie...pozniej czytalam.....mala wrocila ze szkoly o 3pm i o dziwo zamiast mnie ciagnac do zabawy poszla do chlopakow 8O okazalo sie ze kolega zostanie dluzej do okolo 18 wiec mi juz tak glupio bo slysze alarm przeciwpozarowy z kuchni (= leslie diner robi) wiec poszlam i pytam czy moze jej w czyms pomoc...a ta do mnie nie dam rade idz sobie poczytaj ( bo jej wczesniej powiedzialam ze mnie ksiazka wciagla)....zjadlam pyszny diner...a leslie mowi ze dzieci do mycia (o 6pm!) wiec nalalam wody do wannny zaczekalam az sie wymocza...pozniej ona sie Samem zajela a ja sobie rysowalam z Aimee przez ponad godzine....pozniej sam poszedl z ojcem mecz ogladac a Leslie przyszla do pokoju mala do lozka polozyc....i tu szoczek....'mamusiu a moze mnie dzis marzena polozyc?' heh a Leslie ze nie...hehe no to powiedzialam dobranoc i poszlam sobie do siebie....hehe a biedna leslie przez godzine placzu sluchala bo malej sie cos ubzduralo i ryczala w nieboglosy....heheh

    dzis tez przyjemnie...o 10 juz sprzatanie skonczylam...Sam do jakiegos kolegi pojechal...tak sie zastanawiam czy dzis dzieci maja basen tak jak tydzien temu...bo to by oznaczalo ze mam pomoc kolo 20 polozyc ich spac.....jutro piatek=moj dzien wolny...pozniej juz prawie niedziela....zycie jest piekne



    do Pigwy...z Leslie rozmawialam i mowila ze miejsce gdzie mieszkasz jest oddalone od Londynu mniej wiecej tak jak Radlett....wiec szukaj pociagu i masz sie na kings cross pojawic!!! bez dyskusji!



    przyszly tydzien nie bedzie chyba tak kolorowy....w poniedzialek zabieraja nam kuchnie... 8O ....no masakra...jak my 5 dni bez kuchni wytrzymamy....a jaki bajzel bedzie :roll: plus mala szkole konczy...i w piatek 14 lipca wyruszamy do Hiszpanii gdzie moje cudowne lenistwo sie skonczy...hehe zreszta sie okaze...moze nie bedzie tak zle...



    a jeszcze wczoraj uslyszalam od leslie 'komplementa'...ze jestem strasznie bystra i dobrze zorganizowana hehe i mialysmy rozmowe na temat jak dlugo zamierzam z nimi zostac... ciagle nie wiem...powiedzialam ze jak ich calkiem dosc nie bede miala to moze 3 tyg wrzesnia jeszcze posiedze....smiala sie ;P



    byle do niedzieli
  • Re: Cos od Marzenki :D

    Asienka > 06-07-2006, 18:14

    a potem zmieniasz rodzine czy wracasz?



    byle do niedzieli
  • Re: Cos od Marzenki :D

    Pigwa > 06-07-2006, 20:52

    marzena wiem ze da sie dojechac no ale jak narazie to zajmuje mnie sprawa zmiany tej rodziny wiec nie obiecuje....bardzo bym chciala....

    buziaki i trzymcie sie!!!
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia