-
-
Re: Ile czekalyscie za RODZINA/MATCHINGIEM?
natalia.z > 15-09-2010, 21:51
nie bylam w zadnej agencji, ale gdy tylko zalozylam konto na aupair-world.net juz tego samego dnia mialam juz dwie oferty. i chyba minelo 3 dni jak odezwala sie do mnie aktualna hostka, to bylo w sobote, rozmawialysmy telefonicznie w poniedzialek a juz w niedziele bylam u nichbardzo szybko ale jak na razie sie oplacalo -
Re: Ile czekalyscie za RODZINA/MATCHINGIEM?
Sake > 19-09-2010, 0:42
Od LUTEGO
28 rodzin w profilu CulturalCare AuPair - odezwały się 3...
ok 50 w au-pair world - nie odezwała się żadna -
Re: Ile czekalyscie za RODZINA/MATCHINGIEM?
aivie > 24-09-2010, 14:03
Mnie się chyba poszczęściło bo pierwsza rodzina która weszła na mój profil okazała się super i miałam matching po 5 dniach od otwarcia au pair roomu. -
Re: Ile czekalyscie za RODZINA/MATCHINGIEM?
bucik55 > 24-09-2010, 16:01
od tygodnia otwartego room'u 5 rodzinek na koncie, które się do mnie odezwały mailowo, a ja ciągle stoję na niczym, bo z każdą jest coś nie tak :/. w jakąś depresje zaraz popadnę.
szczęście w nieszczęściu... -
Re: Ile czekalyscie za RODZINA/MATCHINGIEM?
89dzoana89 > 24-09-2010, 16:22
Room otwarty od 12 lipca, do tej pory rodzinek na koncie 4...z wszystkimi cos nie tak....wciaz czekam :mrgreen:
Ale wyjazd planuje na styczen wiec mam jeszcze czas -
Re: Ile czekalyscie za RODZINA/MATCHINGIEM?
blair > 26-09-2010, 0:50
Ja czekam od początku czerwca i jestem załamana(w CulturalCare)...
Miałam tylko jedną rodzinę pod koniec czerwca, właśnie z Chicago, ktoś o niej tutaj pisał-że 3 dzieci i dzielimy prace z druga aupairką, nie zgodziłam się na to, ale nawiązała ze mną kontakt ich mama i okazało się, że te informacje są nieaktualne, że bym była sama - było już za późno,odrzuciłam ich.
Poza tym myślałam, że to kwestia kilku tygodni kiedy dostanę kolejną rodzinę tymczasem minęły 3 miesiące i CISZA...dzwoniłam do agencji i powiedziano mi,ze zadzwonia w mojej sprawie do centrali w Bostonie-bardzo mi zalezy na czasie,jestem po maturze i zalatwilam sobie studia w USA-ale to bylo 2 tygodnie temu i do tej pory nie wiem nic, zadnego matchingu...
Jestem załamana,bo zależało mi na wyjeździe pod kątem tych studiów jak i w ogóle przygody,oderwania się od mojej aktualnej sytuacji w Polsce. Chciałam przeżyć rok w USA i wrócić do normalnego życia.
Nie chcę zaczynać tu studiów a dziewczyna z agencji mi powiedziała "a to najwyżej teraz sobie pójdziesz na 1 rok i wezmiesz dziekanke w 2011". byłam nastawiona na to że wyjade pod koniec sierpnia najpozniej i i tak zrobilam dobrze,bo na wszelki wypadek wzielam udzial w rekrutacji i dostalam sie na studia na polskiej uczelni-ale zglosilam sie tam just in case,a nie dlatego ze chce tam isc ... nie chce tam studiowac ... chce do USA a na razie wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazuja ze tam nie pojade :/
nie rozumiem tego wcale,mam 3letnie doswiadczenie w opiece nad dziecmi w roznym wieku,rowniez niemowlecym,a takze dziecmi spoza Polski (z Azji) jestem instruktorem tanca,udzielam korepetycji z angielskiego bo mieszkalam w Stanach, bardzo dobrze plywam, prawo jazdy mam od 5 miesiecy-mam swoj samochod wiec jezdze codziennie praktycznie...zastanawiam sie CZEGO MI BRAKUJE??
dzis o 22 wyszlam pobiegac i nie moglam,zaczelam plakac bo wszyscy moi znajomi i rodzina wiedzieli o tym wyjezdzie i teraz non stop widze usmieszki lub pytania co z wyjazd USA ze wiedzieli ze tak bedzie i ze to nie dojdzie do skutku... -
Re: Ile czekalyscie za RODZINA/MATCHINGIEM?
89dzoana89 > 26-09-2010, 12:57
Blair ja zaczelam wierzyc ze jesli ktos nam zle zyczy to jakims sposobem nasze plany moga sie pokrzyzowac albo nie dojsc do skutku...
W kwietniiu tamtego roku planowalam wyjazd do usa, poweidzialam wszystkim, skakalam z radosci jak fajnie bedzie...mialam au pair room przez 3 miesiace otwarty i nic...w koncu zrezygnowalam, wyjechalam do UK i po licznych przezyciach wrocilam po 2 miesiaciach do PL...gdzie doweidzialam sie "ze dobrze mi tak bo pojechalam i myslalam ze pieniadze leza na ulicy itp" slowa mojego wujka i ciotki!!! Potem nie mowiac nikomu zaplanowalam kolejny wyjazd do UK, jestem tutaj juz prawie 10 miesiecy i jest gita i wyjazd do USA to taki bardziej w ukryciu bo wie tylko kilka osob...a reszta dowie sie jak juz bedzie postanowione :mrgreen:
Ale normalnie trudno mi uwierzyc ze z takim doswiadczenie itp nie masz zadnego matchu od 3 miesiecy!!! napisz bezposrednio do CC w USA i zapytaj co i jak! -
Re: Ile czekalyscie za RODZINA/MATCHINGIEM?
bucik55 > 26-09-2010, 13:39
Blair jestem w szoku, co napisałaś!!!
wydajesz być się idealną kandydatką, bardziej niż chyba ja!!! i nic? dziwne...
a co do rodzinki i znajomych, to ja poza mamą nie mówiłam nikomu, no i poza
osobami od których musiałam uzyskać referencje. nie biorąc pod uwagę długiego
języka mojej siostry i trochę mojej mamy, to poza większą częścią rodziny nikt nie wie!
(troche sie krzywią, ale...),jedynie jeszcze dwie kolezanki... Ja w ciągu tyg. miałam 5 rodzinek
(no ale jakos nic nie wypaliło, bo z nimi coś nie tak, albo ja np. pływać nie umiem :/).
Na razie jestem in touch z rodzinką spod Bostonu (jakoś nie mogą mnie let go),
2 chłopaków: 5 lat i miesięczny niemowlak, oni chirurdzy :/. są młodzi i wydają sie
się sympatyczni. hostka nawet dała mi mila do jej byłej żebym sie
o wszytko wypytała. zobaczymy co to bedzie. ale od 24 wrz. cisza z nowymi
propozycjami.
Blair jestem w szokingu! :| -
Re: Ile czekalyscie za RODZINA/MATCHINGIEM?
Aśśśś > 27-09-2010, 10:47
[quote name="89dzoana89"]W kwietniiu tamtego roku planowalam wyjazd do usa, poweidzialam wszystkim, skakalam z radosci jak fajnie bedzie...mialam au pair room przez 3 miesiace otwarty i nic...w koncu zrezygnowalam, wyjechalam do UK [/quote] ---> identycznie jak u mnie po 3 miesiącach zwątpiłam i lece do Uk, tylko mam nadzieje ze nie wrócę tak szybko do PL i że wytrwam rok
Blair - patrząc na Twoje referencje mam wrażenie, że słusznie nikt mnie nie chciał przez te 3 miesiące! 8O Trudno jest mi uwierzyć że przez taki okres czasu nie miałaś rodzinek, które były by Tobą zainteresowane... Ty to powinnaś być rozchwytywana wręcz!