-
-
Re: Florida dream ??
karolinka > 10-09-2009, 12:10
wow..wspolczuje..pojebana rodzinka..;/
tez uwazam, ze powinnas zostac.. popros lcc o rematch..
a nie dziw sie, ze dziewczyny chcialy wziac twoja rodizne..nikt z nas nie wiedzial tak naprawde jaka jest Twoja sytuacja..nic o tym nie wspomnialas.. daj sobie jeszcze 1 szanse na znalezienie rodzinki.. -
Re: Florida dream ??
marlenao > 10-09-2009, 15:58
a tak wlasciwie to dlaczego Cie wywalily z domu? Jak? -
Re: Florida dream ??
kamildzianka > 10-09-2009, 17:22
Wiecie, zazwyczaj patrze na dwie strony medalu. Pewnie edyty hostkom chodzilo wlasnie o to, ze skoro Edyta juz powiedziala im na weekend, ze nie chce tam byc, to dlaczego maja ja u siebie trzymac? Placic za jedzenie, prad, wode? Zrozumcie tez hostki, chociaz nie popieram ich kategorycznego zalatwienia sprawy. Ale wyobrazcie sobie, ze macie operke, ktora placze i nie chce u was byc. No to co robicie? Trzymacie ja u siebie na sile i karmicie ja za darmo? Przeciez nie pracuje. W takim wypadku zupelnie racjonalne wydaje sie zawiezienie operki do LCC. "Nie chcesz u nas byc - w porzadku. A wiec badz u LCC, skoro chcesz rematchu".
Tak ja to widze.
Cytat:zrealizowac marzenie o zyciu w usa
Ty nie masz nawet SSN. Jako nielegalna tego nie wyrobisz. Bez SSN nie masz prawa jazdy. Nie bedziesz miala niczego, jesli zostaniesz nielegalnie. Nawet do szkoly nie bedziesz mogla pojsc, nie mowiac o braku ubezpieczenia medycznego.
Nie wiem, czy Monika radzi ci zostac nielegalnie, czy moze szukac rodzinki przez biuro. Co konkretnie ci proponuje?
Cytat:potrafil zamiast dac slow wsparcia PROSIC o namiary na ta rodzine! JAK TAKIE SEPY
Czemu sie tak denerwujesz? Skoro sama ich nie chcesz, to co ci szkodzi, zeby inna ich wziela? -
Re: Florida dream ??
agulka > 10-09-2009, 20:30
Edyta,przykro sie czyta Twoja historie. Nie miej jednak pretensji do dziewczyn - nic nie wspominalas o tym jakie hostki sa naprawde. Nie pisalas o jedzeniu itd. Mowilas , ze to jezyk jest przeszkoda.
Nie rozumiem postawy LCC - ona czy tego chce czy nie, ma zakichany obowiazek aby przyjac Cie pod swoj dach, zwlaszcza, gdy zostalas tam sama wyrzucona od hostek. Czy rozmawialas z LCC? Moze tak jak dziewczyny radza, sprobuj rematchu? To chyba jedyna opcja, zeby zostac w USA legalnie i choc troche zwiedzic i zaoszczedzic.Bilet mozesz przeciez przebukowac i zaczekac te 2 tyg a moze akurat znajdzie sie rodzina na rematch? Na pewno masz uraz po 1szej rodzinie, ale nie wszystkie sa takie!
ps.Ciesze sie, ze znalazlas kogos, kto zaoferowal pomoc. Trzymaj sie dzielnie!!! -
Re: Florida dream ??
PawelAuPair > 10-09-2009, 21:38
Ja również byłem zainteresowany rodziną Edyty. I nie uważam się za sępa. To, że tobie było źle nie znaczy, że ma być źle innym. Jak wszyscy piszą - mówiłaś, że przeszkodą jest JĄZYK. Gdybyś od razu napisała o co kaman to zupełnie inaczej to by wyglądało. Choć tak naprawdę ja do końca nie wiem co tam się między wami działo, znam tylko nieszczęśliwy finał "Florida dream".
Podejście agencji i LCC do tej sprawy jest przerażające. Żadnego zainteresowania, jakiejkolwiek troski. Ale taka jest nasza ukochana Ameryka - brutalna i fałszywa. Nie chcę wiedzieć co byś zrobiła gdyby nie pomoc tych Polaków. -
Re: Florida dream ??
dominikan@ > 10-09-2009, 22:41
A skąd LCC miała niby wiedziec ze ja wykopały z domu? Ona powinna do niej zadzwonić i jej powiedzieć a założe sie ze wtedy LCC by jej pomogła. -
Re: Florida dream ??
PawelAuPair > 11-09-2009, 10:04
Też tak myślę, ale chyba rozmawiała z LCC o tym, że jej źle i chce wracać? Bo jeśli nikogo nie poinformowała no to sorry ale to tak musiało się skończyć.
A LCC już się RACZEJ dowiedziała, że au pair już z nimi nie mieszka, więc jak widać nie wykazała żadnego zainteresowania swoją podopieczną. -
Re: Florida dream ??
dominikan@ > 11-09-2009, 17:38
No tak ale co niby LCC ma chodzić po ulicy i jej szukac??? No sorry. Wg mnie oni się bardziej tym przejmuja (jak kogos wykopią) niz nam się wydaje ale nie dla naszego dobra tylko dla dobra programu bo nie chca zeby ludzie zostawali nielegalnie. -
Re: Florida dream ??
edytakrotoszyn > 11-09-2009, 20:59
no wiec opowiem jak wygladalo z LCC.
hostki zadzwonily i przyszla w poniedzialek rano. slyszlalam jak wchodzila, czekalam az mnie zawolaja na dol. rozmawialy pol godziny przyznam sie podsluchalam troche...hostki opowiadaly takie bzdury ze szok! ze tiger jest chory przeze mnie (jak odbieraly mnie z lotniska mial boble do ziemi-szczegol) ze jakies dramaty urzadzam, ze one sa dobre i kochane ze mnie zawiaza na lotnisko i wszystko bedzie ok, ze moge zostac u nich do czwartku itd. potem zawolaly mnie na dol i obie mnie zaatakowaly ze histeryzuje ze dramaty odprawiam (poczulam sie jak wariatka doslownie) lcc pyta co sie dzieje...pyta przy nich nawet nie zabrala mnie do osobnego pokoju....tamte sie darly wrecz a ja roztrzesiona zupelnie nie potrafilam nic wydusic...bylam wykonczona psychicznie bo nie spalam, mialam juz goraczke, nie jadlam i bylam wykoczona.nie moglam nic powiedziec... kompletnie nic. lcc dala mi papier ze zrywamy umowe z rodzina...i tu wydaje mi sie ze powinna byc jej rola. skoro nie jestem z rodzina to ma obowiazek mnie zabrac do siebie tak? a ona mi kazala to podpisac bo jesli nie i bede chciala szukac nowej rodziny to bede musiala zatrzymac sie w hotelu (uprzedzila mnie uprzejmie ze to bardzo drogie a ja bez zadnych pieniedzy ) bo ona nie moze mnie zabrac bo leci na wakacje na tydzien czaicie?? takze bylam postawiona pod murem musialam kupic natychmiast bilet
w srode rano kazaly mi sie wynosic poprosilam duszac sie z rozpaczy ze niech mnie zawiezie na pociag (10min drogi autem) a ona ze nie ma mowy (bylam gotowa spac na lotnisku bo bilet mialam)
co do tel do lcc nie pozwolily mi uzywac tel
z monika skontaktowalam sie na nk, podalam ich nr telefonuy i jak monika zadzwonila to one az sie trzesly ze zlosci jak ja smialam sie z kims skontakowac i podac ich nr domowy
odebrala mnie one nawet sie nie pokazaly kazaly wyjsc nawet bye nie powiedzialy
u moniki mozna bylo juz spokojnie przemyslec, ze jak przez 2 tyg nie znajdzie mi firma rodziny to mi kupia bilet. no i bylo ryzyko. bo mogli mi dac z ohio z 7dzieci i poweidziec sluchaj dalismy ci inna rodzine ale nie chcialas wiec jak chcesz wraacac to na swoj koszt. i co musialabym kupic kolejny bilet?soryy na 18latke za duze ryzyko
jestem w domu juz terazciesze sie zaluje tylko tego ze przez takich ludzi opuscilam cudowna ameryke.
jednak jestem po rozmowie z rodzina...ide na studia po sesji w lipcu wylatuje do usa na 3 miesiace do pracy z work and travel (2mies pracujesz a 3 zwiedzasz)...super opcja. fajnie ze sie ulozylo...mam dlug ale rodzina mi pomoze,,,razem damy rade. wiec studia i odliczanie do lipca zeby wkoncu powrocic do tego pieknego swiata
i powiedzcie mi czy jak mam w paszport wbita wize J1 to ona juz traci waznosc tak? i czy ubiegajac sie za pol roku jak bede wyjezdzac w lipcu do pracy z programu work and travel bede miala problemy z dostaniemm wizy? bo nie kumam
dziekuje za dobre slowa
bede pisac jak mi sie ulozylo... jakie studia wybiore i moje przygotowania i odliczanie do lipcatrzymajcie kciuki
i wam aktualne i przyszle au pairki zycze super rodzinek swietnych przyjaciol i cudownego roku. bo usa jest przecudowneja wroce bo uwierzylam ze trzeba tylko chciec...nie martwiac sie o kase bo to rzecz nabyta znajomosc z M. duzo mi dalo
zycze wam wszystkiego dobrego...
jestem w PL ...koniec "florida dream" -
Re: Florida dream ??
PawelAuPair > 11-09-2009, 21:48
Oh smutny ten koniec ale z bardzo pozytywnym akcentemsłusznie nazwałaś swoją historię dodając dwa znaki zapytania.
Fajnie, że wróciłaś szczęśliwie do domu, że możesz liczyć na rodzinę i już za 3 tygodnie zacząć studia.
Co do wizy i programu w&t: wiza J-1, którą obecnie masz już Ci wygasła. Skończyłaś program wcześniej więc wiza automatycznie przestaje być ważna. Nie wjedziesz na niej za rok.
W&T nie jest głupim pomysłem, tylko niestety w tym wypadku jest prowadzona większa selekcja odnośnie otrzymania wizy (jest o wiele więcej odmów niż przy wyjazdach jako au pair). To, że byłaś przez krótki czas AP nie powinno Ci zaszkodzić - wręcz przeciwnie, może tylko pomóc (byłaś, wróciłaś z jakichś tam powodów, studiujesz - czyli podejmujesz powoli dorosłe, stabilne życie). Zależy znowu, z której strony na to spojrzy konsul... a miewa on naprawdę dziwny kąt widzenia ;/
Nie chcę już pisać o tej LCC, ale zdania NIE ZMIENIĄ - nie tak powinna postępować osoba, która jest w jakiś tam sposób odpowiedzialna za ap w swoim regionie!!! Rola LCC ogranicza się tylko do organizowania meetingów i zaznaczania czy jesteśmy na nich obecni, czyli znowu wraca motyw maski, w tym wypadku cholernie fałszywej amerykańskiej maski.Don't worry be happy.
P.S.
Co będziesz studiować?