-
-
Re: oczekiwanie na rodzine
Summertime > 11-03-2009, 1:29
Własnie tez posprawdzałam i okolice naprawde fajne, więc co weekend można sobie pozwiedzać co innego
Ja jestem już po rozmowie, generalnie uważam, że poszło mi fatalnie- wszystko spowodowane atmosferą w domu. Wiecie, rodzinka się zgadza, a jakk dochodzi do finalizacji, to moja mamajest przeciwna... A ja nie jestem z tych, co stawiają rodziców przed faktem dokonanym, wolę ich przekonać, ale oj, płaczu było mnóstwo... Po co ja w takim razie przez niemalże 2 miesiące wszystko załatwiam żeby teraz to rzucić w cholerę... Języka przecież można w Polsce się nauczyc, a moja mama by nigdy nie pojechała na obcyzne służyć za marne wszy ;/
Ale hostka była zaskoczona tym, że tak dobrze mówię, pytała się mnie, jak się uczę angielskiego. A ja własciwie nic nie powiedziałm prócz tego, że jestem trochę zmęczona, jak minął im dzień, i że trochę się denerwuję bo następonego dnia mam egzamin. I jej mąż w związku z tym nabrał podejrzeń- po co mam przyjeżdżać żeby się uczyć angielskiego skoro umiem, haha i chcieli referencje xD
Więc teraz szukam lotu, musze jeszcze przełożyć maturę ustną z Angla żeby wcześniej wyjechać, rodzinka zabiera mnie ze sobą na 2 tygodnie na wakacje, będę mogła zastąpić ich aktualną aupairkę na kursie angielskiego, nie będę musiała płacić za cały semestr, babka nie ma nic przeciwko bym dorabiala na boku, na półtora miesiąca, no żyć nie umierać 8) Tylko przeraża mnie ilość prasowania, tego będzie masakrycznie dużo -
Re: oczekiwanie na rodzine
Yoanna > 11-03-2009, 11:34
ja w sheffield prasowalam jakies 8 godz w tyg.. :lol:
a angole czesto sie zachwycaja angielskim.. ja ostatnio tez myslalam ze padne, jak uslyszalam ze mam dobry ang. znaczy sie zdziwilam, bo poza yeah, yes, no, ok to malo co powiedzialam a babka z takim tekstem buhahahha ale oni zazwyczaj obcych jezykow nie znaja to temu.. -
Re: oczekiwanie na rodzine
Summertime > 11-03-2009, 14:00
O matkoale dam radę!
No prawda jest taka, że w PL wcale nie ma tak źle z nauką języków obcych... Kiedy byłam w Niemczech jako tłumacz (tiaa, w wieku 16 lat :lol: , ale żaden wujek nie znał angielskiego), to prawda jest taka, że 40-letni businessmani prosili mnie, żebym mówiła bardziej przystępnym językiem... Jak jakiś boss się normalnie czułam, hehe -
Re: oczekiwanie na rodzine
dominikan@ > 14-03-2009, 20:05
Dziewczyny czy któraś z Was się orientuje ile rodzina może trzymać mnie w profilu (załatwiam wyjazd przez agencję) i nie kontaktować się ze mną? Przeczytałam gdzieś że few days ale co to oznacza few days?? 10 dni, 20 dni 30 dni??? To stale few days! Kurcze mam rodzinkę w profilu od tygodnia nie wiem czy agencja o tym wie czy nie. Chodzi o to że rodzina ta t blokuje mi konto a w ciągu tyg mogła bym znaleść jakąś rodzine! -
Re: oczekiwanie na rodzine
Kachaaa > 19-03-2009, 19:09
ja pisze teraz z rodzina z Londynu moze cos wyjdie tegoale
ale nie wiem boje sie ze mnie wystawia i sama w obcym kraju sie ostanetak jak mowicie -
Re: oczekiwanie na rodzine
bunia_90210 > 22-03-2009, 17:35
Few to zazwyczaj 5 10 ale dokłądnie Ci nie powiem -
Re: oczekiwanie na rodzine
dominikan@ > 22-03-2009, 19:45
No a rodzinka siedzi w moim profilu już 2 tyg. Napisałam do agencji i narazie cisza. -
Re: oczekiwanie na rodzine
Kachaaa > 22-03-2009, 19:49
a ja sama sobie szukalam rodiny mialam wczoraj telefoniczna rozmowe z nimi ale jescze nic nie napisali
czyli nie pojade chyba kogo innego wybrali
-
Re: oczekiwanie na rodzine
dominikan@ > 22-03-2009, 19:51
Kachaa nie martw się jeszcze na zapas. Jest weekend rodzinki sa zawsze zajęte w weekendy. Pewnie jutro cos napiszą. -
Re: oczekiwanie na rodzine
magd_ka > 23-03-2009, 16:27
I jak Kachaaa odezwali się?