• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Emi, skandynawska syrenka ;)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Emi, skandynawska syrenka ;)
       
  • Emi, skandynawska syrenka ;)
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    agulka > 03-02-2006, 20:40

    hehe dokladnie. u mnie cola itp. to sie po garazu walaja..

    w lodowce wszystko zamrozone.. a ja choc jestem tu juz pol roku nadal nie wiem na ile ten chleb zamrozony do mikrofalowki wrzucic..zeby jako tako smak mial... tragedia.

    chwala bogu za owoce, bo moje bachorki jedza wiec mam ich duzo.
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    MONIKA > 03-02-2006, 20:44

    znam to, wszystko mrozone, kawa, chleb, bulki, warzywa...
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    agulka > 03-02-2006, 20:49

    z ta kawa to mnie zaintrygowalyscie..poszlam sprawdzilam..i co widze.. dwa wiaderka folgers w zamrazalce.. 8O 8O 8O



    boze, moze niech oni sie do zamrazalki sami na noc klada..coby swiezosc z rana poczuli i aromatu nie straca
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    (-:MARZENA:-) > 03-02-2006, 21:11

    nie no w Irlandii takich przypalow nie bylo, chlebus codziennie swiezutki ( i to kilka rodzajow+buleczki bardzo czesto) i trzymali go normalnie w szafce, owocow tez duzo jedli (zawsze miska z owocami pelna byla) i wogole jogurty i takie tam (cola tez zawsze byla ale nie zeby sie na nia wszyscy rzucali) i soooki, mnostwo sookow (osobna lodowka- u mnie w domu na soki) i mleka na litry (nie dosc ze mleczarz codziennie rano przyjezdzal i 2l przywozil to jescze hosci po pracy druga taka butle)

    hehe ale tam to mleko do wszystkiego, hehe wyobrazcie sobie dinner- frytki jakies miecho (czesto ryba duszona na patelni w ..mleku ;/) surowki i do tego szklanka mleka
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    agulka > 03-02-2006, 21:22

    w usa ogolnie dziwne nawyki maja.. na mnie z kolei dziwnie patrza kiedy daje ketchup na pizze - bo oni bez.. kiedy do herbaty dodalam cytryny hostek zrobil galy jakbym nie wiem co tam dodawala..

    poza tym ja nie moge patrzec jak oni jedza te swoje kanapki - jedna kromka z dzemem druga z maslem orzchowym.. i to lacza i jedza razem.. no nie wiem...ale mi to jakos nie podchodzi..



    aaa i moje potwory..jedza groszek maczaja w majonezie.. o zgrozo 8O
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    Yoanna > 03-02-2006, 21:31

    takie kanapki w anglii tez jedza, fu!

    a na ludzi co jedza pizze z ketchupem tez dziwnie patrze hehe :wink:
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    (-:MARZENA:-) > 03-02-2006, 22:12

    hehe- no u nas w irlandzkim domku pizza zawsze z ketchupem byla :-)



    a co do herbaty z cytryna to tez oczy robili na poczatku (hihi) ale hostka regularnie mi zapasy cytrynowe robila- chociaz oni tego nigdy nie probowali- pozostali przy tea with milk



    a co do dziwnacznych kanapek to nie spotkalam sie
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    bahaha20 > 03-02-2006, 22:45

    To jeszcze nic. Wsrod Anglikow bardzo popularne sa kanapki z... frytkami! 8O
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    Yoanna > 03-02-2006, 22:45

    hmm tak sobie teraz wlasnie uswiadomilam ze w uk nigdy nie pilam herbaty z cytryna.. bo w domu nigdy nie bylo cytryny :lol:

    w ogole moi angole preferowali kawe tudziez cappuccino :wink:



    p.s. z historii Emi zrobilysmy topic o jedzeniu, wybacz Emi
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    martamaua > 04-02-2006, 0:47

    U mnie w Holandii mialam mrozony chleb. Jakos mi to nie przeszkadzalo.

    A co do wariacji smakowych to ja sama tak dziwacznie lubilam jesc i z kolei moja mama jak zobaczyla, ze kotlety mlekiem popijam to oczy zrobila 8O

    W NL to sie roznorodnie jadlo i tesknie za tym jak nie wiem, bo w dunskim domu jedno i to samo papierowe, bezsmakowe jedzenie

    Owocow tez jest, nie powiem. Mleka brakuje czeeeesto i ogolnie wyrzuca sie z lodowki przeterminowane rzeczy hurtem, bo oni tak sie interesuja. Jak i calym domem.

    Kiedys host powiedzial, ze idziemy na zakupy... Dzieciom ani cukierka a koszyk wyladowany winskiem, piwem i chyba z pol godziny stania na monopolowym. Zakupy.... :? :mad: :roll:
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia