-
-
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
MONIKA > 17-11-2005, 17:23
Good Job, Monica!
Naprawde dobry tekst.
I faktycznie, przydatny!
Tzn, oby nie, ale edukujacy na pewno. :wink: -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 21-11-2005, 20:53
Dzis znowu poniedzialek. Nie musze chyba juz pisac jakie reakcje wywoluje we mnie ten dzien tygodnia...
Wczoraj towarzyszylam mojej hostrodzince na przyjeciu z okazji Chrzcin malutkiego Williama. Najlepsze jest to ze w kosciele nie bylismy, tylko w restauracji, podobnie jak reszta rodziny - na obiedzie owszem, przedtem w kosciele nie. Tylko rodzice i rodzice chrzesni. W glowie sie nie miesci, ale to podobno normalne. :roll:
Anyway..jedzenie bylo dobre, potem jakies wujki i ciotki mnie obstapili i zaczeli pytac skad jestem. Nasza rodzina ma polskie korzenie wiec zaraz ktos zaczal wykrzykiwac - 'Polska dziecyna!' albo 'Psiakrew' albo inne takie pojedyncze slowka majace swiadczyc o pl pochodzeniu wujka Jeffa albo ciotki Mary.. taa... :wink: Ogolnie smiesznie.
Dzis jestem w domu z moja cudowna dwojka na glowie, bo Nicole chora. Hostka w Casco albo jakim innym Jewelu kupuje zapasy jedzenia na rok. Pat w pracy.
Stalo sie cos strasznego. Okropnego...
Moja host mum skonczyla uczyc w szkole.
W piatek byl jej last day of student teaching. Teraz bedzie chciala znalezc jakas inna prace ale do tego czasu BEDZIE W DOMU. Ze mna (!) - jesli ktos jeszcze nie zalapal powagi sytuacji.
Wiadomo hostka w domu.... Tego nie trzeba opisywac.Troche mnie to podlamalo. -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
MONIKA > 21-11-2005, 22:03
O Boze Monika, trzymaj sie!
Jakby moja hostka skonczyla prace, chyba musialabym inna prace znalezc, z calym szacunkiem.
:? -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
kasik > 22-11-2005, 1:56
Omg Monia szczerze wspolczuje... Alan ogolnie pracuje w domu, choc ostatnio prawie codzienie pracuje out, odetchnelam... nie ma w ogole porownania do tego jak jest w domu i jak go nie ma, wiadomo o co mi chodzi! Na szczescie Alan jest malo problemowy, ze tak niezgrabnie to ujme, ale z Aska sobie nie wyobrazam siedzenia :twisted: -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
kasik > 22-11-2005, 1:58
A i zapomnialam. Tez dostalam ten tekst od lcc
No i mam nadzieje, ze Becky szybko znajdzie robote... :roll: -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
Gość > 22-11-2005, 2:53
Moze nie bedzie tak zle ...
kup gazete ,wez dlugopis i pozaznaczaj jej jakies pozycje ,musisz jej pomoc))albo daj namiary na adresy stron inetrentowych moze sie kapnie o co chodzi
U Asi hostka nie pracuje ale i tak jej nie ma przez 90 % czasu bo jezdzi to tu to tam ,komu sie chce w domu siedziec ,co nie ??
A to cus od LCC faktycznie bardzo przydatne
Ja o wyrzuceniu portfela nie wiedzialam ,odpukac ,nigdy mi sie nic podobnego nie zdarzylo .
Take Care i nie laz sama po parkinkgu po kinie ,zrozumiano ??? -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 23-11-2005, 16:39
maratonu z hostka na chacie ciag dalszy - dopadlam kompa bo Becky bierze akurat prysznic.
dzien przed Thanksgiving. Obudzilam sie i nie moglam uwierzyc wlasnym oczom 8O Wczoraj latalam w rozpietej kurtce, adidaskach. Dzis rano - pizdziawa nie z tej ziemi i snieg. Duuuuuuzo sniegu 8O Wlasciwie bardzo duzo... Przez noc napadalo. Nie moglam sie nadziwic.
Jutro Swieto Dziekczynienia ktore spedzam z rodzinka blizsza i dalsza w restauracji bo nikomu sie gotowac nie chce.
Jeden problem- NIE MAM ZADNYCH BUTOW ZIMOWYCH. szajse! kurwa mac! :evil:
W czwartkowy wieczor wyprowadzamy sie z Anitka i Lidzia do hotelu na 3 noce.Mam nadzieje ze mnie puszcza, bo przeciez niewaiadomo jak z piatkiem... Anyway - zabukowalysmy juz od czwartku, zeby szczesciu dopomoc, a zadna z nas nie wie jak pracuje
Juz sie doczekac nie moge na ten weekend. :twisted: Z okazji Anity urodzin ruszymy gdzies do klubu pewnie. Hotel jest rzut beretem od naszego kochanego fitness klubu, sklepow, subwaya, sturbucksa.. Super lokalizacja. Tylko mnie hosci ostrzegali zeby uwazac bo to przy highwayu wiec rozni ludzie moga byc.
Wczoraj kupilysmy alkohol za prawie 100$ :? Mimo ze 'podziel przez trzy' to i tak bolalo. Pokoj 72$ za dobe, trzeba jeszcze prezent kupic i dekoracje. Wiec po weekendzie zostanie mi zero, ale wcale nie zaluje bo przyda sie takie odreagowanie, inny swiat chocby przez trzy dni
Zycze Wam laski fajnego Thanksgiving i udanego weekendu. -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
MONIKA > 23-11-2005, 18:31
A co to za okazja z tym hotelem? Hmmm? -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
Gość > 23-11-2005, 18:52
[quote name="MONIKA"]A co to za okazja z tym holetlem? Hmmm?[/quote]
Cytat:Z okazji Anity urodzin
:lol:
teraz to co chcialam powiedziec - nie zaluj kasy jesli chodzi o takie wypady, bedziesz miala co wspominac
mam nadzieje ze wszystko sie ulozy po twojej mysli i ze sie wybawicie na caly tydzien
po butki zimowe wybierz sie z nastepnej tygodniowki :lol: -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
MONIKA > 23-11-2005, 19:36
Pytam, bo zazwyczaj z okazji urodzin nie spedza sie calego weekendu gdzies.
Moglas zacytowac wszystko "...urodzin ruszamy gdzies do klubu"
Takze zapodawaj Monia szczegoly, co i jak i dlaczego?
Zreszta, moze po prostu pogadamy niebawem..? :wink: