-
-
Re: Summer Adventure
Ninka Jones > 05-04-2008, 16:44
ja wiem kiedy sie zatrzymac, gorzej z tym kiedy mam zaczac krecic, tym bardziej ze musialam skrecic w prawo, a nie w lewo... wiec odleglosc byla mniejsza :? -
Re: Summer Adventure
idril > 05-04-2008, 17:10
a ja dzisiaj stoje sobie na czerwonym. obok podjechala tez elka i stanela na czerwonym. ta druga miala w srodku instruktora z ktorym tez przez jakis czas jezdzilam. machamy do siebie i sie usmiechamy i co?!
wypadek.
rozpedzony tir [jechal 90km/h bez sladow hamowania] udeza w elke.
dwutygodniowy, nowy samochod sprasowany jak charmonijka.
takiego stresa mialam ze myslalam ze umre.
jakby ktos jechal w tym samochodzie z tylu to bylby trup na miejscu.
chlopak- kierowca elki 10h jazdy
przez ulamek sekundy mialam wrazenie ze to ja mam wypadek.
cos starsznego.
tak mnie to wykonczylo psychicznie ze jak wrocilam do domu [9 rano]
padlam, zasnelam na 3h!
nienawidze tirow. -
Re: Summer Adventure
idril > 05-04-2008, 17:10
a ja dzisiaj stoje sobie na czerwonym. obok podjechala tez elka i stanela na czerwonym. ta druga miala w srodku instruktora z ktorym tez przez jakis czas jezdzilam. machamy do siebie i sie usmiechamy i co?!
wypadek.
rozpedzony tir [jechal 90km/h bez sladow hamowania] udeza w elke.
dwutygodniowy, nowy samochod sprasowany jak charmonijka.
takiego stresa mialam ze myslalam ze umre.
jakby ktos jechal w tym samochodzie z tylu to bylby trup na miejscu.
chlopak- kierowca elki 10h jazdy
przez ulamek sekundy mialam wrazenie ze to ja mam wypadek.
cos starsznego.
tak mnie to wykonczylo psychicznie ze jak wrocilam do domu [9 rano]
padlam, zasnelam na 3h!
nienawidze tirow. -
Re: Summer Adventure
Vorissa > 05-04-2008, 18:32
dobrze, że to jednak podczas nauki jazdy, a nie później w życiu. a w ogóle to i tak 'niefajne' do?wiadczenie.
ja po tym jakby we mnie wjechał go?ć jad?cy 140km/h byłam tak przerażona, że swoje to na egzaminie zrobiło. ale potem przechodzi.
w takiej sytuacji to chyba najgorsze co można zrobić to poddać się i zrezygnować chwilowo z jazd, bo potem to strach pozostaje. -
Re: Summer Adventure
Vorissa > 05-04-2008, 18:32
dobrze, że to jednak podczas nauki jazdy, a nie później w życiu. a w ogóle to i tak 'niefajne' do?wiadczenie.
ja po tym jakby we mnie wjechał go?ć jad?cy 140km/h byłam tak przerażona, że swoje to na egzaminie zrobiło. ale potem przechodzi.
w takiej sytuacji to chyba najgorsze co można zrobić to poddać się i zrezygnować chwilowo z jazd, bo potem to strach pozostaje. -
Re: Summer Adventure
Ninka Jones > 06-04-2008, 14:04
o kur.wa 8O
no to niefajne ma chlopak doswiadczenie teraz... a jesli Jula o Ciebie chodzi to nie dziwie sie ze w szoku bylas... moja Rybkowska miala kolizje na drugiej jezdzie, ale to nie bylo nic powaznego, tylko delikatnie drzwi wgniecione :? -
Re: Summer Adventure
Ninka Jones > 06-04-2008, 14:04
o kur.wa 8O
no to niefajne ma chlopak doswiadczenie teraz... a jesli Jula o Ciebie chodzi to nie dziwie sie ze w szoku bylas... moja Rybkowska miala kolizje na drugiej jezdzie, ale to nie bylo nic powaznego, tylko delikatnie drzwi wgniecione :? -
Re: Summer Adventure
idril > 06-04-2008, 17:04
nie no ja mam teraz jazdy rozpisane po dwie godziny w poniedzialek, wtorek, sroda i nawet w czwartek przed samym egzaminem
wiec nie am mowy o zadnej przerwie -
Re: Summer Adventure
idril > 06-04-2008, 17:04
nie no ja mam teraz jazdy rozpisane po dwie godziny w poniedzialek, wtorek, sroda i nawet w czwartek przed samym egzaminem
wiec nie am mowy o zadnej przerwie -
Re: Summer Adventure
Vorissa > 06-04-2008, 17:14
nie za dużo tak przed egzaminem samym ? 8O
z opowiadań innych i do?wiadczeń własnych wiem, że najlepiej jest mieć przed egzaminem 2h, tak dzień wcze?niej, ale oczywi?cie co kto woli.