-
-
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
Yoanna > 04-10-2005, 15:25
jakie kochane pieski :wink: -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
MONIKA > 04-10-2005, 17:06
Dlatego na zadne pety bym sie nie zgodzila!!! -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
kasik > 04-10-2005, 18:44
Wow Emi czy ty masz w obowiazkach sprzatanie po tych psach??? :?
U mnie dzis Alan polozyl nocna pieluche malego na... stole, a czemuz by nie... :twisted: Autentycznie mi sie zebralo na rzygi! -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
edzia > 05-10-2005, 9:06
hej
moja nawa hostka kupila dwa tygodnie temu dwa kroliczki. wczoraj w nocy zostawila je na dworze i nie zamknela klatki. rano wychodze z dziecmi zey dac im swierza marcheweczke, a tu plywa denat w basenie!!! myslalam ze zwymiotuje! dzieciaki zaczely sie drzec i plakac i polecialy po mame, a ta wziela obu do basenu i przy nich go wylowila i wsadzila do worka.
potem dodala ze kupimy iguane- ja na to ze zadnych zwierzat w domu, mam dosc denatow w basenie!
kobieta nie nadaje sie nawet jako opiekun dwoch glupich krolikow! och ci amerykanie! :? -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
Gość > 05-10-2005, 10:39
psy mam tutaj na takiej samej zasadzie jak dzieci - wiec oprocz moich dwoch dziewczynek mam tez dwa psy i kota, ale ja zwierzeta lubie, tylko te sa jakies wyjatkowe glupie. Moja mama ma psa i tamten to by ze stolu czy z szafki NIC nie ruszyl, bo raz jak po ryju dostal od mojego brata jak zjadl wafelek z biurka tak madry na lata. Tutaj moja hostka wychowuje dzieci bezstresowo i zwierzeta bezstresowo... Tak, tyle ze co dziala na dzieci, bo maja juz ten swoj wiek i swoj rozumek, to nie dziala na zwierzeta, niestety... :? Ja jak sama jestem w domu to jak cos pies zrobi nie tak to dam w leb, a co, poboli go ale nie zrobi drugi raz tej samej rzeczy, ale co jesli hostka jest? ... masakra!
zwierzeta tak, ale nie glupie, poza tym jedno wystarczy
a swoja droga iguana to fajna rzecz :lol:
a na kroliki mam uczulenie, zreszta takie kroliczki to sraja gdzie popadnie nie tylko jak chore (jak pies czy kot) ale zawsze. nie lubie glupich zwierzat... :mad: -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
leneczka > 10-10-2005, 0:47
moja host rodzina jest nienormalnabUehehhehe
downy po calosci!
daja prezenty po 800$ i cie kochaja a na drugi dzien sie wkurza to liste obowiazkow napisza..
co za debile.. zmennosc nastrojow jak u kobieciny w ciazy :lol:
ale przeste ich humorki czasami i ja nie wiem czy ich lubic, czy pakowac sie i spadac -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
edzia > 20-10-2005, 4:23
polozylam mala na nap time jak zawsze o 1pm. miala spac tak dlugo jak chce bo w nocy wyjezdzamy i pojdzie spac dopiero w samolocie. Okolo 4.30pm do jej pokoju zachodzi hostka i krzyczy OH NOOOOO ! 8O
zachodzimy do pokoju a tam wszystko w kupie! mala cala byla wysmarowana, od stop po sama glowe! cale lozeczko, tapeta, posciele a na srodku luzeczka obrzydliwa wielka smierdzaca kupa! mala miala nawet ja w buzi, chyba jej zasmakowalo! Zaraz do wanny i szorowac w rekawiczkach po same lokcie, powiedzialam hostce ze lozeczka sprzatac nie bede bo sie porzygam i sama zaczela sprzatac.
mala byla cala brudna, posciele prane dwu krotnie a z pokoju dobiega niesamowity zapaszek :lol:
nie rozumiem jak dzieciak mogl byc jeszcze z siebie zadowolony :?
ale mina hostki to byla cudowna, szkoda ze nie mialam aparatu -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
Czarna_ski > 20-10-2005, 5:19
O BOSHE jakie historie, nie no, brecha na calegoco jedna to lepsza... podziwiam was wszystkie!
moi na szczescie nic obrzydliwego nie robia... ani dzieci ani hosci ani koty... -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
martamaua > 20-10-2005, 10:56
Jak bylam mala tez kiedys tak wszystko wysmarowalamMoze nie na taka skale ale przyjemne tez nie bylo.A czy bylam z tego zadowolona to nie wiem.
Wstyd sie przyznac az hehe moze to jakis sposob poznawania rzeczy wokol siebie,no co o kupie tez sie trzeba kiedys dowiedziec.Szkoda,ze taki smierdzacy ten ekspertyment. -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
kamildzianka > 20-10-2005, 16:01
A moj host to wiecznie charkal. Na poczatku nieco sie wstydzil, chodzil do lazienki i tam sobie spluwal te przyjemna ciecz. Ale potem sie przyzywczail i juz przy mnie, czy przy gosciach charkal, jakby nigdy nic.
I bekal przy obiedzie, dlubal w zebach.
Hostka to samo, dlubala i bekala, ale najlepsze bylo kiedys. Siedzialam z hostami i ogladalam film. I nagle hostka pierdnela i to glosno, ale nikt nie zareagowal. Po drugim razie host z oburzeniem powiedzial: "Hej, co ty robisz?!", a ona wielce obrazona powiedziala "przepraszam".
A dzieci byly masakryczne - starsza uwielbiala dlubac w nosie, az jej krew leciala. Rodzice nic nie mowili dziecku, az ja kiedys sie wkurzylam i mowie do niej, ze przeciez robi sobie krzywde, bo rozdrapuje rany w nosie, ktore potem krwawia! I ze to nieestetyczne, obrzydliwe! A ona na to, ze tato jej pozwolil, bo jak cos ci przeszkadza w nosie, to mozna sobie wydlubac! :o
I starsza (6 lat) pierdziala non-stop. Kiedys przegiela - akurat wynioslam swieze, pachnace pranie do pokoju. Ja jestem chora na tym punkcie, uwielbiam pachnace ubrania, czysciutkie, itd. I mialam sie zabrac juz do ukladania ich i wkladania do szafek, kiedy starsza usiadla na stosie ubran i pierdnela strasznym zbukiem! Myslalam, ze ja zaraz wytrzaskam, bo tam byly rowniez moje ubrania!!! Zaraz ja opieprzylam, ze co ona sobie mysli, ze przeciez wszystko bedzie teraz smierdziec! Glupio jej sie zrobilo, nigdy juz wiecej nie napierdziala mi w ubrania!
A propos tego dlubania w nosie - starsza kiedys przylapalam, ze po wydlubaniu kozy wyciera je na okoliczne sprzety, czy nawet na mnie! Wiecie, wydlubie, wydlubie, a potem nagle sie przytuli! Mnie krew zalewala, myslalam, ze jej wsadze taka koze do buzi potem! Ale zazwyczaj wycierala je na swoje ubrania, jak rekawy, czy spodnice, a mnie to juz nie obchodzilo. Jak juz chce chodzic okoziona, to jej sprawa.
I tez musialam starsza pare razy podcierac, az jej w koncu powiedzialam, zeby sama sprobowala, bo nie wiem, jak to sie robi. I podzialalo, a dla mnie to obrzydliwe bylo.
Za to mlodsza zawsze po zrobieniu kupy wolala rodzicow do lazienki, zeby im pokazac, jaka wielka i dluga... Mnie to rozwalalo totalnie, obrzydliwosc, i rodzice wchodzili, patrzyli i chwalili... Jejka, straszne.
Kiedys starsza nie mogla zrobic kupy, wiec hostka weszla z nia do lazienki, kazala jej usiasc z nogami podpartymi na klozecie i obie parly... I dziecko dalo rade. A czy nie lepiej dac dziecku jakis srodek na przeczyszczenie, nie wiem, cokolwiek, a nie takie jakies dziwne pozycje uskuteczniac...
A kiedys na placu zabaw obie jednoczesnie sciagnely majtki i pokazaly mi, co maja tam na dole... Zgroza mnie ogarnela, szczegolnie, ze przeciez na takich placach zabaw moze byc jakis pedofil! Potem im wytlumaczylam, ze takie partie ciala sa bardzo szczegolne, ze moga je tylko pokazywac rodzicom, zeby NIGDY nie obnazaly sie publicznie, bo wszyscy je beda ogladac, itd. Podzialalo.
To chyba wszystko, co ubieralam po rocznym pobycie u rodzinki.