• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Marlena-historia prawdziwa

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Marlena-historia prawdziwa
       
  • Marlena-historia prawdziwa
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 02-10-2009, 15:53

    a upominalas sie ? ja jak mi zapomniala dac czeku to odrazu sie upomnialam
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    Yoanna > 02-10-2009, 23:08

    dzoana twoja hostka mnie denerwuje. niech daje kase bo musimy sie spotkac
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 03-10-2009, 1:16

    kurde. dzisiaj bylo super. zdazylam ze wszystkim , zostalam pochwalona, ludzie sie do mnie usmiechali a teraz jestem off i smigam zaraz do lukasza. i z dzieciakami tylko 2h dzisiaj , zyc nie umierac moi hosci remontuja lazienke i pelno tu robotnikow, kurde jeden....taaaaaaaakie ciacho, nawet jak jestem w domu sama to przynajmniej mam z kim gadac bo oni ciagle cos peplaja a szczegolnie ten jeden :d no zyc nie umierac lol ;D
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    kamysia > 03-10-2009, 3:54

    .
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    89dzoana89 > 03-10-2009, 13:43

    Marlena szczesciaro ty;p

    Yoanno moja hostka wkurza mnie bardziej niz ciebie bo to ja z nia mieszkam:p

    Ale ogolnie odkad wiem ze zostaly mi 2 albo 3 tygodnie to jakos sie tym nie przejmuje

    Wczoraj off course upomnialam sie o kase, dala mi za jeden tydzien (juz nie mam nic bo musialam kupic kurtke i buty haha), w poniedzialek da mi zalegle to kupie bilet i znowu wegetuje :mrgreen:

    Nienawidze operowania w UK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!





    Tyyyy a ty masz Lukasz wiec nie podrywaj robotnikow co!!
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    Yoanna > 03-10-2009, 19:51

    dzoana czemu nienawidzisz operowania w uk?

    i zostaw se z 5f na ten tydzien bo trzeba sie bedzie spotkac wieczorkiem jakos. najlepiej w czwartek, bo mam zajecia do 17 wiec bede w waszej okolicy
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    89dzoana89 > 05-10-2009, 14:05

    Jesli bedziesz w okolicy to dawaj do Bromley;P!!!

    Bo ja 5£ to nie mam z czego odlozyc haha

    Wogole Marlena sorki ze ci zasmiecamy watek;P!!!!

    ;***
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    Yoanna > 05-10-2009, 14:31

    ej kuchenka, ja sie umowilam z agata na greenwich na czw po 17. wez wpadaj! ja do bromley nie moge za bardzo bo potem dwie godz stamtad wracam a bede mocno zmeczona po pracy i uni..
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 05-10-2009, 15:47

    Wczoraj spedzilam cala niedziele z lukiem i jego znajomymina greenpoincie.Mielismy isc na parade polska ale w sumie wolelismy pic wodke w parku. Poczulam sie troche jak w Polsce bo tak zawsze robilismy z moimi znajomymi[tylko my pilismy zazwyczaj piwo] haha. No, niewazne...Bylo nawet fajnie ale gorszy byl powrot. Mielismy wracac z jego rodzicami ale zostalismy dluzej i wracalismy autobusem ktory wysadza nas przy centrum handlowym 15 min od domu autostrada. Ja mam curfew do 22 w niedziele a byla juz 21 10. Luk dzwonil do swoich rodzicow zeby nas odebrali ale nikt nie odbieral masakra. ja sie wkoncu wkurzylam i zadzwonilam do hostki, nagadalam jej ze traffic jest itp i ze sie spoznie, powiedziala ze dobrze ze dzwonie ze bedzie troche zla ale pogadamy pozniej. I w gruncie rzeczy bylam na czas bo luka ojciec nas odebral. no wiec przyjechalam do domu a ona gadala przez telefon . Ja obczilam liste zakupow, zaznaczylam rzeczy ktorych nie znalam, spojrzalam co jutro na kolacje, spakowalam dzieciom lunch do szkoly a ona dalej gadala! Wkoncu przestala i zaczela rozmawiac ze mna. Powiedziala ze jutro[ czyli dzisiaj] chca ze mna porozmawiac. Poczulam sie troche jak Kamysia bo to chyba bedzie taka sama rozmowa. Ona odrazu mi wyjasnila o co chodzi, ze oni tak zawsze robia z operkami, ze jestem juz ponad 2 miechy i chca pogadac o tym jak mi idzie itp. Dobrze, ze wytlumaczyla ocb , bo dzien wczesniej mialam sen ze mnie zwolnila, nawet jej o tym powiedziala i obie zaczelysmy sie smiac. Powiedziala mi troche o mlodszym dziecku, Jordan twierdzi ze ja jej caly czas odejmuje tv i ze na nia podnosze glos, ale cholera mam powody, jak sie mnie nie slucha. Powiedzialam hostce sytuacje w ktorych musialam to zrobic i ona powiedziala ze dzieciaki TEGO jej nie powiedzialy, a na koniec powiedziala ze one pewnie mowia tylko to co chca haha. No nic odezwe sie wieczorem, napisze jak mi poszla rozmowa.
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    satelitarna > 05-10-2009, 16:55

    No to powodzenia, oczywiscie daj nam znać, swoją drogą jak poszła rozmowa Kamysi ?
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia