• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

This is what dreams are made of :) - my story...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • This is what dreams are made of :) - my story...
       
  • This is what dreams are made of :) - my story...
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    cailet > 22-08-2009, 0:44

    Wszystkim dziękuję



    Opowieści ciąg dalszy ...

    No więc jestem po całym dniu (no, prawie, bo jest dopiero 17:30, ale normalnie będę kończyć o 17, więc tak jakby) z dziewczynkami. Dziś byłam praktycznie cały dzień z hostmamą. Ale spoko. Dopóki będę rozumieć, co mała do mnie mówi, a nie mówi niestety jakoś super wyraźnie dla kogoś, kto z nią wcześniej nie przebywał, wszystko będzie dobrze

    Starsza już mnie uwielbia, a od poniedziałku będę z nią tylko przez jakieś 2 godziny popołudniu, więc spoko



    Host rodzice są jak na razie super mili i pomocni i w ogóle. Wczoraj, jak przyjechałam, to jedliśmy wszyscy razem pizzę, było miło. W ogóle są oboje bardzo pomocni i myślę że będzie dobrze. Nie cudownie, bo tak nigdy nie jest, ale dobrze.



    Dziś już nie mam paniki. Przeszło mi zupełnie. Choć trochę jestem jeszcze podekscytowana, to generalnie czuję się zupełnie fajnie. Byle tak dalej
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    aaleeksaandraa > 22-08-2009, 1:03

    Wychodzi na to, że dobrze trafiłaś

    dziewczynki szybko Cię zaakceptowały! Super!
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    cailet > 22-08-2009, 1:15

    no, też się cieszę
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    arven86 > 22-08-2009, 11:26

    i oby tak dalej bylo
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    shante > 22-08-2009, 11:37

    Oooo jak cudownie czytać z samego rana tak pozytywny post Zapowiada się świetnie i oczywiście wszyscy życzymy Ci, aby tak było! Powodzenia
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    maria_kujpom > 22-08-2009, 22:30

    Hmmm... no coz... na razie chyba wszystko mowi, ze bedzie dobrze... oby tak bylo. Mam nadzieje, ze znajdziesz w chwile w swoim au pair'owskim zyciu chwilke na dalsze relacjonowanie, czekam z niecierpliwoscia!
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    cailet > 23-08-2009, 20:48

    Popłakałam się Rozmawiałam z przyjaciółką z PL i się popłakałam zaraz po odłożeniu słuchawki. Wczoraj, jak rozmawiałam z mamą to też niewiele brakowało.

    Nie to, żebym się tego nie spodziewała, to chodziło za mną już od jakiegoś czasu, ale generalnie to ja nie lubię płakać. Ale powiedzcie mi ---> Jak długo to trwa? Jak szybko zaczyna się żyć tutejszym życiem zamiast tym, co się dzieje w PL? Bo ja nie chcę tracić czasu na bezsensowny płacz!



    A wczoraj byłam z jedną Polką, która mieszka zaraz obok mnie, w barze. Nie było dużo ludzi, choć to przecież sobota. W sumie to ona ma obcykane wszystkie bary w okolicy, które są fajne, a które nie i w ogóle. Spodziewam się, że będzie z nią niezła zabawa Już ma wrażenie, że niezła z niej sztuka. Fajnie. Dobrze mieć kogoś takiego. No i ona jest tutaj już trzy lata, więc jakby coś to mam kogo pytać
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    karolinka > 23-08-2009, 20:56

    zawsze razniej jest miec kogos 'swojego';D baw sie ile bedziesz mogla hehe
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    maria_kujpom > 23-08-2009, 21:05

    Oj ja tu nie odpowiem na Twoje pytanie... wiem jedno. Trzeba byc twardym! Nie mozesz plakac to przygoda Twojego zycia (wiem, ze to wiesz ale powtarzaj to sobie a z czasem zaczniesz normalnie funkcjonowac!)
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    edytakrotoszyn > 23-08-2009, 23:31

    na poczatku bedzie napewno ciezko! nie zalamuj sie jak dolece do ciebie to zabawimy sie razem
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia