-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
WAMPIREK > 08-07-2006, 12:23
własnie... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
(-:MARZENA:-) > 08-07-2006, 13:00
nie szkodzi Yoanna...zreszta ja bylam pewna ze ten sms nie doszedl...w sumie nie mam pojecia jak doszedl skoro na koncie nie mialam pieniedzy? nie wiem na minus mi dopisza czy jak? hehe
dzis milo zaskoczona bylam...ostatnio mialam rozmowe z leslie na temat dzisiaj ze pojade do Londynu w czasie wolnym i ze postaram sie to tak wpasowac zeby sie nie spoznic....wstalam dzis o 7 zeby all zdazyc zrobic...zjadlam sniadanko...poscielilam lozeczka...pobawilam sie z mala...potem leslie troche pomoglam w wyladowywaniu all z mebli kuchennych, poodkurzalam...jeszcze mialam lazienki umyc i poprasowac a ta do mnie zebym sobie tym nie zawracala glowy bo mozna to i w pon zrobic.... 8O i zebym jechala do londka i miala dun....tym sposobem od 19 jestem wolna..ale ze umowiona jestem na 12.30 to siedze w omu i uzywam kompa poki nikogo nie ma w domu...hihi a i leslie wychodzac mi mowi....mozesz wrocic o 7...a nie o 6 szok! -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
WAMPIREK > 11-07-2006, 10:51
To co Yoanna,dzisiaj poznamy czy zdałysmy maturek ?Heee
Kto u Ciebie odbiera Twoje wyniki ? Rodzice ? Powodzonka
W sumie Ty zamierzasz zostać w UK to tam rybka,ale zawsze lepiej być o krok w przód niż stać w miejscu...
3maj się i pisz co tam u CiebieBuziaki -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 11-07-2006, 22:05
wiec zacznijmy od newsa dnia - zdalam mature! heheheh
polski - 76%
angielski - 98 i 87%
geografia - 88 i 78%
historia sztuki - 37 i 76%
hehehe w szoku jestem, do konca nie bylam pewna czy zdam hist sztuki czy nie, bo jak liczylam to tak ponad 20 mialam plus nie wiedzialam jak mi policza 3 zadania otwarete a byly po 10 pkt, glupie jakies to wszystko wymyslalam, ale sie udalo!!!!!!! wow! 37 ale zdalama rozszerzona bardzo ladnie - 76 to niezle nawymyslalam tam niezle heheh lubie lac wode. poudawalam znawce, przywolywalam jakies obrazy (ktore znam heh), szczegolowo opisywalam jak tam artysta osiagnal taki efekt i w ogole bla bla, linearyzm i malarskosc hehe plama i linia na przestrzeni wiekow buahahha nie no dzoana rulez jak to mi powiedziala moja ex wycha - biologia, oddajac mi moja klasowke: joanna, u ciebie to czysta fantazja, 2! buahahha nie wiem co jej sie nie podobalo, ze wlasna biologie tworze? ja zawsze wymyslalam na testach i dobrze na tym wychodzilam. na maturze tez heheh jejku jaka jestem hepi. no. a mama dzis poszla do szkoly po wyniki to dyrek nie chcial dac, bo nie ma upowaznienia zobaczymy jak to bedzie, mama prosila mnie zebym faxem wyslala do cioci, ale napisalam ze to bez sensu, ze se sami moga wyslac, albo wydrukowac na kompie podpisac, albo w ogole napisac, podpisac jako ja, ze niby zostawilam i zaniesc. no ja nie wiem, polacy a nie kombinuja haha czy to tylko ja taka przekrecona?
a teraz do rzeczy. co u mnie?
w sobote udalam sie na shopping, to troche kaski poszlo heheh no ale jestem zadowolona
a niedziela byla boska. boska! o 10.10 bylam umowiona z marzena i asienka na king's cross. wychodze z domu, sms od aski, ze sie spozni, no to odpisuje ze ja tezprzyjechalam, marzenka juz byla, asia za chwilke tez przyszla. pojechalysmy na hammersmith, bo marzena musiala cos kupic potem sie uparla ze chce busem pojezdzic, to wsiadlysmy, zdjecie se nawet zrobilysmy, dojechalysmy na notting hill, na metro i na londoin bridge po dzastine no i znowuuuu do centrum super bylo, poszlysmy do sklepu z zabawkami, takiego najwiekszego, ale tam fotek narobilysmy, a wszystkie glupie, co nieco na floga dalam ;P oczywiscie tradycyjny punkt dnia - mc donald (az dwa razy w ciagu dnia buahah jak w hameryce normalnie, sie nie spodziewalam tego po sobie). w regent's parku znowu bylysmy, dzastina nam sie zwierzyla, ze zostaje na dluzej, jak ja sie ciesze, fajnie bedzie miec tu kumpele z klasy na miejscu a potem sie widzialysmy z jej (boj?)friendem, fazim. tez bylo smiesznie, po ang sie nagadalismy ehhehehh. jak wracalismy to na miescie pelno krzyczacych wlochow, bo wygrali mecz a ja z justyna idziemy i krzyczymy jagielloniaaaaaaaaaaaaaa hehehehhehe. asienka, zaluj ze cie juz nie bylo z nami pod wieczor ;D w ogole to przepraszam wszystkich, za lipe jaka zawsze robie. ale wy tez nie lepsze hehehehhe. no a ja w ogole dobra jestem bo w niedziele sie cieszylam, ze w pon nie bede miala extra godzin a tu zonk. skleroza ze mnie dzis tez wiecej pracowalam, juro caly dzien mi dowalila tak to jest miec matke w domu, ciagle extra godziny, bo jej nie ma ona taka zabiegana jak leslie te same zajecia hahaha.
asienka baw sie dobrze w pl ;D i wracaj tu szybko
marzena ty sie pakuj do tej spain, pamietaj o zrobieniu zdjec dla czecha
pigwa kotek wpadaj do londka, jakty mieszkasz kolo ilford to masz stamtad busa nr 25 na oxford street, wiec fajnie, a jak nie to przeciez pociagiem mozna raz dwa przyjechac
pozdrawiam was wszystkich heh siju -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Asienka > 11-07-2006, 23:04
heheh wez ty w ogole idz, tyle wstydu, jakies zdjecia w metrze o matko a wez.... :lol:
a tak serio to bylo bosko, rzeczywiscie
btw. gratuluje -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 12-07-2006, 12:27
haha zdjecia w metrze sie nie podobaly? ale o tychw busie nic nie mowisz ahhaha
mama dzis odebrala moje wyniki, zaniosla tez papiery na anglistyke u nas na uniwerku. mam numer 1000. zawsze jakies durne numery dostaje. na maturze wszedzie musialam wpisywac moj kod 123, jak dla debila, zeby chociaz nie zapomniec heheh. na ang jest 60 miejsc, mama mowila ze ludzie co tez tam zdaja mowili ze z podst mieli 98 a z rozsz ponad 80. to tak jak ja. mam nadzieje ze sie nie dostane ehhehe chociaz ja to taka przypalowa jestem ze pewnie sie udafak to by dopiero bylo. i tak nie wiem jak to przeszlo ze powiedzialam mamie zeby na turystyke nie skladala, tylko na ejden kierunek - ta oblegana anglistyke hehe w ciagu doby 1000 osob zlozylo papiery buahah poczekamy
a ja dzis pracuje caly dzien. dobrze ze kit poszedl do holidej klabu. harry i phoebe jeszcze szkole maja. to tylko z albiem jestyem. zaraz karina przyjdzie sprzatac to wezme go do parku hehehhe bo..
a w ogole to jeszcze tylko pol tygodnia i weekend! musze do agi eska wyslac, moze sobie do niej pojade, super by bylo ;D mam nadzieje ze nie musi pracowac w sobote, ja tez wyjatkowo mam wolne -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Asienka > 12-07-2006, 13:55
Yoanna ty sie obijasz! Znowu sobota wolna?
hehe ok zdjecia w autobusie tez byly niezle, przeciez wiesz :lol:
hehe ja dzis zlozylam na nkjo w Opolu i jeszcze do Wrocka mi brat zlozy jutro.
No wlasnie jak sie dostaniesz to bedzie smiesznie Aska
jutro wracam)) -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 12-07-2006, 14:14
jak to znowu? jeszcze zadnej wolnej nie mialam ;P to bedzie pierwsza.
polozylam wlasnie potwora spac heheheh musze troche teraz posprzatac zabawki w plejrumie i cos zjesc -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 12-07-2006, 14:56
no to moze napisze cos o swoim najmlodszym dziecku. albie. 18 miesiecy. a nie wyglada. jest gigantyczny. gigantyczny! wielki. przerosniety. strasznyale co sie dziwic jak dwa razy dziennie makaron je. na makaronie dziecko wyhodowali ehheheh. jak bylam z nim raz na placu zabaw, to dotknal jakas dziewczynke, to sie przewrocila :/ a tylko delikatnie dotknal ehhh w ogole bylo tam duzo dzieci, widze ze starsze od niego, a wszystkie mniejsze. nie ma co, fajny egzemplarz mi sie trafil ;D -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 12-07-2006, 15:33
mejla od mamy dostalam. sama napisala to upowaznienie ehhe podobno nawet sekretarka tak jej doradzala albo zeby przyszla jak dyrka nie bedzieponadto moja mum powiedziala dla dyrka ze bardzo chwale ta szkole, ze jest tak super i w ogole. no nie moge ze jej to przeszlo przez usta, widac dopiero jak zakonczylam moja edukacje tam, zaakceptowala moj wybor. coz. no i podobno widac bylo ze dyrek jest zachwycony tymi pochwalami, ze tak mi sie ich szkola podoba. no ale taka prawda, 16 lo jest de best
z rana w smsie napisala ze moje podanie na studia bylo 1000. teraz ze 100. to w koncu ile tych zer? fak, jak 100 to jeszcze wezme i sie dostanei co ja wtedy zrobie? bosh, nie smiejcie sie tylko z tych moich problemow hahahhahah.
ja juz sama nie wiem co robic. mozliwosci mam kilka. najlepiej by bylo, zebym do polowy sierpnia wiedziala na czym stoje.
ze tez ja musialam sie urodzic w pazdzierniku i byc waga! fak, fak, fak.