-
-
Re: agulka w krainie simsow..
kasik > 08-02-2006, 0:52
Aga to rzeczywiscie musi byc dla Ciebie przykre :glask:
Masz racje wielu osobom (wiekszosci) sie wydaje, ze my tu mamy nie wiadomo co i nie wiadomo jak super, swietnie, wspaniale a do tego sa zazdrosne choc by tego nie pokazac przyjmuja taktyke "eh co tam wielka mi rzecz, ze jest w Ameryce, wsrod grubasow i glupkow, tez mi podnieta". Tylko, ze skoro tak na prawde to nic takiego to czemu oni siedza na tylkach w domu? Ja juz nie mowie tylko o usa, nie kazdy musi lubic akurat usa, ale w ogole o zrobieniu czegos ze swoim zyciem. Najwiecej gadaja ci co zwyczajnie zazdroszcza, najbardziej przykre gdy sie to slyszy od bliskich osob.
A ja tez mam wrazenie, ze jak komous powiem, ze mam tu wcale nie tak cudownie jak kazdy mysli, to wszyscy uwazaja, ze ze mna cos nie tak i jeszcze sie nad soba uzalam bedac w takim raju jak usa ( tak i mieszkajac z pojebami, zajmujac sie ich pojeb. dziecmi i zarabiajac 140$ tyg. i jeszcze by mozna sporo wymieniac). Jeszcze nikt mi tego wprost nie powiedzial, ale czasem mam takie nieodparte wrazenie. I na bank bedzie gadanie / najpewniej za moimi plecami/ jak wroce do Pl, juz sie na to przygotowuje. -
Re: agulka w krainie simsow..
MONIKA > 08-02-2006, 2:36
Glupku no, powaznie mowie! Napisz mi tylko kiedy dokladnie, to powiem hostce, najpewniej mi wolne zafunduje, a moze wlasnie do NJ pojedzie, do rodzicow, bo latem ona tak kursuje non stop. Tzn od kiedy sie cieplo robi, a potem mam weekendy od czw do wt. :lol:
Takze dawaj date Aga i bilet(a) kupuj. Czy rower szykuj, jak tam chcesz. :wink: -
Re: agulka w krainie simsow..
agulka > 08-02-2006, 3:43
dzieki kasik..
monika, no powaznie przygarniesz kropka8O ostatni tydzien maja - od soboty do soboty mam wolny, wiec zaleznie od tego kiedy Tobie pasuje..dzieki
zreszta , zadzwonie w tym tygodniu to sie umowimyszukuje rower.. albo czekaj hulajnoge
:wink: -
Re: agulka w krainie simsow..
agulka > 13-02-2006, 22:01
od weekendu do weekendu.. tak mija moja zycie ostatnimi czasy.. zaczynam prace i co pare minut zerkam na zegarek..ile jeszcze uzerania sie z maluchami.. nawet jak sa grzeczne to i tak to samo..
wydawalo mi sie nawet, ze cos mi sie ulozy w pl i bede mogla wrocic, ze ktos czeka..
czuje tak jakbym minela sie ze swoim szczesciem..
chyba nie chce juz wiecej ryzykowac.. poczekam zobacze co przyniosa kolejne miesiace.. jedno zrozumialam..uciekanie od klopotow nic nie da.. zmiana kodu pocztowego nie rozwiaze problemow..
to chyba kolejna rzecz jaka wyszla na plus podsumowujac decyzje o przyjedzie do krainy simsow.. -
Re: agulka w krainie simsow..
MONIKA > 13-02-2006, 22:34
co tam kropku? :wink:
mam dokladnie to samo, zegarek i czemu tak wolno mija??? szybko leci tylko teraz, kiedy mam sama mloda, a ona spi. w tym tyg moje smierdziele maja wakacje, wiec dupa zimna, wszystkie trzy ma glowie! umre. tesknie za moimi pierwszymi dziecmi, to byly anioly... :roll: -
Re: agulka w krainie simsow..
agulka > 13-02-2006, 22:57
u mnie jeszcze 2, 5 i jestem freemloda spala rano 2 godz z kawalkiem a ja sie czulam jak w raju..
ogolnie rzecz ujmujac dopadla mnie depresja walentynkowa.. czy tu wszystko musi byc takie walentynkowe?! :twisted: :twisted: nawet zastrajkowalam wczoraj i zamiast kupic cos walentynkowego kupilam wszystko co bylo na zielono na swietego patryka.. :lol: -
Re: agulka w krainie simsow..
MONIKA > 14-02-2006, 17:35
szczerze mnie walentykni zwisaja i powiewaja, co za roznica, jak sie kocha, to caly czas, jak nie, to po co sie wyglupiac w walentynki...
nie mam ani kartki, ani nic dla mojego chlopa:/
pewnie skoczymy na jakas mila kolacyjke i... cos tam jeszcze
ps, aga, co z terminem? dasz mi znac? :wink: -
Re: agulka w krainie simsow..
agulka > 14-02-2006, 17:50
ja ogolnie to samo..jak sie kocha to zawsze..tyle, ze wiesz ta komercja tu mnie dobija..u nas tez szal walentynkowy, ale tutaj to przesada..
w domu sie walaja walentynkowe badziewia, slodycze itd. w tv trabia o walentynkach, kartki sie wysyla do calej rodziny.. no przynajmniej moi tacy powaleni..
moje serce w zachwianym stanie, wiec pewnie stad to antynastawienie.. :twisted:
termin - 20 - 28 maj moi jada na wycieczke, wiec ja mam wtedy przymusowy urlop -wliczony normalnie w moj urlop, bo sie tak glupia wczesniej zgodzilam..no ale co tam..
nie wiem jak Ty pracujesz i jak Twoi sa nastawieni do gosciwiec daj mi znac,a zreszta co sie na forum bedziemy umawiac - zadzwonie to sie dogadamy -
Re: agulka w krainie simsow..
monica07 > 14-02-2006, 23:59
ja pierwszy raz w tym roku nie swietuje z 'ta druga polowka'. jestem sama 14 lutego, pracuje, potem spotkam sie z kolezankami. jednak dziwnych uczuc doswiadczam... jakos mi tak amerykansko, komercyjnie i pusto... -
Re: agulka w krainie simsow..
Gość > 15-02-2006, 1:09
Monia lacze sie z Toba !
na razie kolekcjonuje pudelka czekoladek ,juz mam dwa !
zjem wszystkie pod koniec dnia a pozniej bede (cenzura )