• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Au Pair w kuchni :)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Off-topic czyli luźne rozmowy
       
    • Mess
       
    • Au Pair w kuchni :)
       
  • Au Pair w kuchni :)
  • Re: Au Pair w kuchni :)

    martamaua > 13-10-2005, 14:57

    Edzia no jakbym moja widziala!!!!!!!
  • Re: Au Pair w kuchni :)

    kasik > 13-10-2005, 18:06

    Moja hostka ugotowala przepyszny, ale to PRZEPYSZNY rosol!!!!!!!!



    Wlasnie sobie zagrzalam i zjadlam dwie miseczki, pelne marcheweczki

    Boze jakie to dobre przy tym amerykanskiem syfie. Nienawidze amerykanskeigo zarcia:/
  • Re: Au Pair w kuchni :)

    edzia > 13-10-2005, 18:20

    amerykanskie jedzenie jest do bani! Nie chcialam nikogo dolowac, chodzi o to ze wrzucenie produktow do garnka i podgrzanie nie zajmuje duzo czasu a moja hostka taka szczesliwa!

    poza tym u nas w kraju mowi sie ze cos robi ne na ogniu, a tu wszystko robi sie w mikrofalii
  • Re: Au Pair w kuchni :)

    monica07 > 13-10-2005, 18:46

    kasik.... jej ale mi smaku narobilas.

    najedz sie na zapas za mnie
  • Re: Au Pair w kuchni :)

    MONIKA > 13-10-2005, 22:05

    No to z mikrofala racja, ile mozna sie tym zazerac?!?





    Ja dzis pomidorowke zrobilam. Holly miala mi pomoc i makaron dorzucic.

    Odstawilam zupe i poszlam zrobic co mialam, za chwila wracam a tam... makaron z sosem pomidorowym.

    Zdrowo jej sie dorzucilo.

    Smaczne bylo, ale chcialam zupy!
  • Re: Au Pair w kuchni :)

    oliwka911gt > 13-10-2005, 22:20

    wyszlo "spaghetti" :lol:



    zarcie z mikrofali to najwiekszy syf, na wczesniejszym mieskzaniu byla i co i raz tam zarcie zrobilam poczy wyladowala ono w koszu. bylo nie jadalne !!!! choaciaz moi ex wspolokatorzy jak amerukanie wszytko tam robili 8O :? :roll: potem sie dziwili ze rachunek za prad wysoki :?
  • Re: Au Pair w kuchni :)

    monica07 > 14-10-2005, 6:36

    ja w Pl spaghetti kochalam, umialam ugotowac i wszyscy sie zajdali.

    To co moja hostka robi tutaj i nazywa sie 'spaghetti' ..... nie skomentuje nawet. pAsKudNE O_o
  • Re: Au Pair w kuchni :)

    agulka > 13-11-2005, 22:23

    wiecie co..ja jestem tu juz prawie 4 miesiace i nadal chudne..obzeram sie non stop..ale waze caly czas 50 kg. jem o roznych porach, nie cwicze regularnie...eh..ale nie narzekam, pooba mi sie moja waga



    a teraz przepisik , ktory dostalam od kolezanki. pyszny i szybki deserek bananowo -orzechowy :



    biszkopty skrapiamy alkoholem/ wodka/ na to polewamy puszke mleka skondensowanego / ktore wczesniej gotujemy tak dlugo az sie zrobi geste - w zaleznosci od mleka od 20 minut do nawet 2 godzin. ja tu w usa odkrylam takie mleko co smkauje jak mleczko w tybce..wlasciwie to jest mleczko w "tubce" tyle, ze w puszce.. / na to wykladamy 30 dkg orzechow wloskich, potem kroimy banany / plastry, ok 6 babanow/ i na wierzch w zaleznosci co kto lubi : ubita smietane 18 % lub bita smietane.. i deser gotowy

    szybki i przepyszny

    smacznego
  • Re: Au Pair w kuchni :)

    Caroline > 25-11-2005, 18:19

    Moze mi ktos napisac jak zrobic rosol? Bo ja ogolnie w kuchni sobie radze ale zupy to tylko z proszku :oops:

    A tak bym sobie rosolku zjadla...
  • Re: Au Pair w kuchni :)

    (-:MARZENA:-) > 25-11-2005, 19:39

    zeby zrobic prawdziwy rosolek:

    ze mnie zadna kucharka szczegolnie jesli chodzi o zupy ale z obserwacji mojej mamy wynika:

    1. nalac do garnka wody

    2. wsadzic tam jakies miecho (najlepiej jest noge z kury i kawalek wolowego wtedy rosol nie jest taki tlusty)

    3. doprowadzic do wrzenia i podgotowac

    4. mozna dodac rosolek w kostce dla smaku albo wegete czy cos takiego

    5. wsadzic marchewke i pol cebuli tak 15 min przed koncem gotowania, z tym ze cebule mozna tez wsadzic troche wczesniej (koniec gotowania jak mieso jest miekkie)

    6. przyprawic (nie wiem sola pieprzem czy jak tam ktos lubi)

    I ROSOLEK GOTOWY
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia