-
-
Re: Lipiec- USA
Anjaa > 11-04-2012, 20:46
[quote name="magda-lenka"]BTW w tym wlasnie momencie przypomnial mi sie jeden z powodow dlaczego nie wybralam biura CC.
wczesniej 2 razy korzystalam z uslug AIFS (APIA), jednak chcialam porownac oferty, wiec poszlam na spotkanie informacyjne konkurencji.
[/quote]
Przepraszam, bo może mi umkneło, a z jaką agencją leciałaś z Pl? -
Re: Lipiec- USA
magda-lenka > 11-04-2012, 20:50
APIA -Au Pair in America -6 lat temu i teraz tez -
Re: Lipiec- USA
Efka87 > 11-04-2012, 21:06
a to fajnie rzeczy Pani opowiada! Dobrze, że moja Pani mi takich głupot nie mówiła, bo bym się musiała zdenerwować
ale... było nie było - przed pierwszym wyjazdem lektura forum obowiązkowa -
Re: Lipiec- USA
agata.gda > 12-04-2012, 13:29
Dziewczyny, mam takie pytanie z innej beczkiCo Wy odpisujecie rodzinkom, które chcecie odrzucić. Zawsze mam z tym problem bo boję się że napiszą coś nie fajnego mi później w komentarzu. A właśnie pojawiła mi się kolejna rodzinka, ale niestety to znowu nie to
I jeszcze jedno dziewczyny, które korzystają z Gawo, czy za każdym razem jak odrzucacie rodzinkę Pani z Gawo do Was też dzwoni i wypytuje dlaczego itp?
Tak strasznie tego momentu tłumaczenia się nie lubię. Bo co ja mam powiedzieć to po prostu nie "to". Każda au pair ma jakieś swoje oczekiwania co do host family i po prostu niektóre rodziny tych oczekiwań nie spełniają
Czy może źle myślę? -
Re: Lipiec- USA
Efka87 > 12-04-2012, 13:34
Agata, a tak z ręką na sercu co Ci w nich nie pasuje? Lokalizacja? gadałaś z nimi? -
Re: Lipiec- USA
agata.gda > 12-04-2012, 13:59
NO tak z ręką na sercu...
1. Za malutkie dziecko( niby mam referencje do opieki nad dziećmi poniżej 2lat) ale to jest dzieciątko, które w czasie gdy miałabym przyjechać będzie miało 3 miesiące. I ponieważ, staram się myśleć odpowiedzialnie to wiem, że mogę nie być wystarczająco "dobra"- "ogarnięta w różnych sprawach" dla takiego maluszka.
2. Lokalizacja- malutka miejscowość, wszędzie daleko.
Nie rozmawialiśmy na skypie, wymieniliśmy kilka maili.
NIe wiem może ja mam złe wyobrażenia o byciu au pair. Bo ja chciałabym aby był to rok z fajną rodziną, fantastycznymi dzieciakami, zarówno ciężka praca ale tez spełnianie swoich marzeń przez zobaczenie tych miejsc, do których nas ciągnie. Więc co jak co ale to gdzie wyląduję też ma znaczenie. Chociaż oczywiście na pierwszym miejscu jest odpowiednia rodzina i dzieciaczki, dla których będę odpowiednia opiekunką. -
Re: Lipiec- USA
Efka87 > 12-04-2012, 14:24
Myślę, że powód z pkt. 1 jest odpowiedniMyślę, że po prostu tak powinnaś napisać.
Ja tak zrobiłam - tzn. sytuacja była odwrotna -> dzieci miały 11 i 12 lat (kij że zaznaczyłam w aplikacji, że nie chcę dzieci powyżej 10), więc napisałam, że ja i mój angielski nie czujemy się na siłach żeby np. pomagać im w lekcjach -
Re: Lipiec- USA
Efka87 > 12-04-2012, 14:30
[quote name="agata.gda"]
NIe wiem może ja mam złe wyobrażenia o byciu au pair. Bo ja chciałabym aby był to rok z fajną rodziną, fantastycznymi dzieciakami, zarówno ciężka praca ale tez spełnianie swoich marzeń przez zobaczenie tych miejsc, do których nas ciągnie. Więc co jak co ale to gdzie wyląduję też ma znaczenie. Chociaż oczywiście na pierwszym miejscu jest odpowiednia rodzina i dzieciaczki, dla których będę odpowiednia opiekunką.[/quote]
Wiesz... to przede wszystkim ma być spełnianie naszych marzeńw końcu ma to być wyjątkowy czas dla nas! Więc doskonale to rozumiem I tak plany, wyobrażenia się zweryfikują jak znajdziesz idealną rodzinę. Wierz mi na słowo Miało być wielkie miasto, a są dalekie przedmieścia tj. w moim przypadku ;p
Przypomnij mi na kiedy masz planowaną datę wyjazdu? -
Re: Lipiec- USA
Cukrova > 12-04-2012, 15:31
Ja uważam, że Twoje obawy przed zajmowaniem się tak malym dzieckiem to wystarczający powod, przecież 3 miesieczne dziecko rozni sie znacznie od np rocznego.
Tak z innej beczki, umowiłam sie na rozmowe wizową na wtorek i zaczynam miec lekkiego stresa :/ -
Re: Lipiec- USA
Efka87 > 12-04-2012, 15:41
Cukrova nie dość, że masz rację to na dodatek NA PEWNO DOSTANIESZ WIZĄ!!! Będziemy 3mać kciuki
Kiedy jedziesz i gdzie jedziesz? Bo ja już nie ogarniam kto, kiedy i gdzie