-
-
Re: Jedzenie
bunia_90210 > 30-04-2009, 16:54
a właśnie teraz trafiłam na kawałek,gdzie dzisci w publicznych szkołach dostają fast foody a w prywatnych dostają zdrowe jedzenie,soki,warzywa,owoce i świeżo przygotowane produkty. -
Re: Jedzenie
kamildzianka > 30-04-2009, 17:00
Moj Kevin ma tendencje do tycia i gdy jemy obiad, to on zwykle idzie po dokladke. I ja ide za nim, jak szpieg i pytam: Jestes jeszcze glodny?
Mowi, ze wlasciwie to nie, ale ze to jest takie pyszne, ze chce jeszcze.
HA! I tu jest pies pogrzebany!
Tyje sie, bo sie rozpycha zoladek. Powinno sie jesc, gdy jest sie glodnym, nie dlatego, ze pyszne...
Tlumacze mu, tlumacze, ale przeciez nie bede mu zabierac jedzenia spod brody. Ma swoj rozum.
Moj wujek, ktory jest chorobliwie otyly, przeszedl operacje zmniejszenia zoladka. I co? Po operacji, zamiast juz uwazac na siebie i zaczac nowe zycie, rozepchal ten mniejszy zoladek i nic to nie dalo! Dalej zre jak swinia.
No wlasnie, jedzenie w szkolach! Zapomnialam o tym.
Moje dziewczynki mialy przyklejone menu szkolne do lodowki i codziennie mogly sobie zajrzec, co tam dzisiaj dostana. Wiec i ja zerknelam... Porazka! Kanapka z dzemem i maslem orzechowym (PBJ), frytki, batonik, chicken selects jak z McDonaldsa, paluszki rybne (to przekreslila na czerwono, ze tego nie wybierze, bo ryba). Dziecko jadlo w kolko to samo, bo codziennie jest do wyboru praktycznie cos niezdrowego i smazonego. Warzywa przekreslala, ryby tez. W domu jadla tak samo niezdrowo, a w jakiejkolwiek restauracji brala sobie frytki. I matka na to pozwalala!
I jeszcze ta baba z filmu, dyrektorka, mowi, ze dzieci trzeba nauczyc WYBORU i dawac im alternatywe: albo frytki, albo salata. Albo pizza, albo ryba. KURRR! Male dzieci nie umieja dokonywac prawidlowych wyborow! Im trzeba wskazac i, owszem, dac wybor, ale w postaci zdrowej zywnosci: albo salata, albo marchewka. I dziecko, chcac nie chcac, wybierze mniejsze zlo.
Amerykanie przesadzaja z ta wolnoscia wyboru, co rownoznaczne jest z zakladaniem sobie stryczka na szyje (i swoim dzieciom). -
Re: Jedzenie
bunia_90210 > 30-04-2009, 17:08
dokładnie tu się zgadzam.Dzieci są jak zagubione owieczki którym trzeba wskazywac drogę. Albo ten kawałek,gdzie amerykanie nie wiedzą co to są kalorie i jedne z nich powiedział "kalorie to kalorie jak jestem głodny to jem i nie zastanawiam się nad tym " czy coś w tym stylu -
Re: Jedzenie
Klaudia_1990 > 08-05-2009, 2:12
Knapka z dżemem i masłem orzechowym ? Albo dwie kromki cheba z frytkami w środku ? OWNED :lol:
Powiem wam szczerze , że trochę obawiam się przytycia przez Amerykańskie żarcie :p Szczuplutka jestem ale lubię jeść, więc cholera wie jak mój organizm zareaguje na taki rok -
Re: Jedzenie
agulka > 08-05-2009, 10:59
aj tam..ja nie przytylam w usa, dopiero w szwajcarii troszke od tych serow i czekolad
trzeba unikac fast foodow - jesc je raz na jakis czas jesli jest taka potrzeba, nie pic mega wielkiej coli ....jesc duzo chinskiego jedzonka - zdrowe, smaczne i tanie -
Re: Jedzenie
dominikan@ > 08-05-2009, 21:37
W UK wszyscy tyją. Wszyscy moi znajomi przytyli min 5 kg. Ja tez mimo iż asolutnie nie mam tendencji do tycia przed wyjazdem ważyłam 47 kg a po powrocie 55 kg!!! Jednak po powrocie do PL bardzo szybko wrócila do swojej wagi. Generalnie zawsze byłam głodna w Uk. W PL na śniadanie jem 2 kanapki a tam zawsze 3 tosty (bo ten chleb tylko na tosty się nadawał a po nich dalej byłam głodna) więc po tostach wsuwałam jeszcze płatki z mlekiem. Anglicy lunch jedzą o 13 ale niestety na lunch znów są kanapk (małe maksmalnie 2 żeby się nie przejeść)i!!! Obiad mają ok 20!! Więc do obiadu już zdążyłam wsunąć 1500 innych rzeczy które mijałam w drodze do spiżarni -
Re: Jedzenie
kamildzianka > 08-05-2009, 22:33
Ja tez mysle, ze ten ich system (lunch i obiad) jest posrany. Na sniadanie powinno byc cos sycacego, a nie glupie slodkie platki (niezdrowe; nie mylic z blonnikiem, ktorego tam nie ma, a jest ogromna ilosc cukru). Lunch - ten ich durny chleb tostowy z torebki... To nie chleb, to jakas dmuchana imitacja pieczywa! Ja go tez nie moge jesc, musze sobie podpiec. No i obiad maja za pozno...
W Polsce jednak lepiej: dwa pelne dania na obiad w poludnie, a wieczorem cos lekkiego. Dlatego Polacy nie sa tak otyli.
Dlatego Amerykanie sa wiecznie glodni, bo jedza wszystko przetworzone, oczyszczone, jak biala maka, obrane ze skorki owoce, bialy ryz. A to trzeba nieco sie zapchac pelnymi ziarnami, owocami ze skorka (jablka sa bardzo zdrowe), jarzynami na parze.
Ja chodze po chleb do piekarni, zadne tam dmuchane bulki, bagietki, tostowy. Ide po normalny chleb pelnoziarnisty. A obiad tez robie dwudaniowy. Trzeba sobie radzic. -
Re: Jedzenie
dominikan@ > 08-05-2009, 23:25
Po jakiego licha mi obiad o 20 skoro do 20 to zdążył mi sie skurczyć po in lunchu żołądek i już mi się odechciewąło jeść. Przez cały dzień człowiek głoduje ciężko pracując a na noc się nawpiernicza ziemniaków i kurczaków!!! -
Re: Jedzenie
89dzoana89 > 09-05-2009, 8:31
Aj to ja juz sie boje jak to ze mna bedzie jak wyjade;/
Chociaz w sumie jesli wpoi sie jakies zasady sobie i bedzie sie ich trzymac to nie powinno byc zle
Silna wola potrzebna...a mi zawsze jej brak -
Re: Jedzenie
jadlasiebie > 09-05-2009, 10:59
Wiecie co? Podobny system jedzeniowy miałam w Hiszpanii, ale tylko podobny. Rano dzieci jadły np. ciasteczkaja tam wolałam płatki z mlekiem. Ok. 15 był obiad. Duuuuży! A ok 21. kolacja ,czyli taki drugi obiad. Oczywiscie nie jadałam tam takich porcji ,jak oni i moze dzieki temu nie przytyłam a po powrocie miałam 2 kg mniej. Ale cały ten system, był dla mnie chory. Dlatego boję się trochę tego jedzenia w UK(w tym roku tam jade na summer au pair). Chociaz mam nadzieje,ze rodzina nie bedzie jadała o takich "glupich" porach, tak mocno napakowanych posiłków.