-
-
Re: Coś trzeba zmienić :)
monita > 26-10-2009, 3:54
Ola co sie nic nie odzywasz ??
jak Ci tu na amerykanskiej ziemi?? heh
pisz co tam u Ciebie. Pozdrawiam MONIKA -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 29-10-2009, 23:33
Ok, pierwszy tydzien w Seattle za mna
Zeby nie byc chaotyczna zaczne opowiadac od poczatku:
Szkolenie w NJ:
Sherato w Edison - szkolenie prowadzily fajne babki, nawet byly zabawne
U mnie najwyzsza note otrzymama babeczka z CPR bo robila sobie niezle zarty z babek z APCMilo
Wycieczka do NYC - czy tylko ja bylam tam wieczorem, czy Wy tez? Nie mogliby tego inaczej zorganizowac???
NYC jest absolutnie jedyne w swoim rodzaju, ale te pare godzin, ktore mialysmy, naprawde na nic nie starczylo... Nie mowiac juz o Statule Wolnosci... Nie wiem jak Wy ale moja na zdjeciu ma wielkosc mojego nosa
No i nie musze mowic, ze bylam jedyna polka. Tak wiec skazana bylam na sluchanie francuskiego, niemieckiego i portugalskiego... caaaaly czas.
Nastepnie Seattle - lotu nie pamietam, bo caly przespalam - przy wyjsciu czekala na mnie hostka - przypomne- host jest kapitanem statku i wraca dopiero za 4 tygodnie. Co prawda przyjedzie teraz w weekend aby mnie poznac, ale tylko na 2 dni.
Tak wiec, przywitala mnie hostka z kwiatami i tabliczka "welcome Aleksandra" - milo.
Pojechalysmy do domu, pokazala mi moj pokoj i lazienke. znajduje sie na parterze, przylega do niego salon, z ktorego raczej nikt nie korzysta. Takze jest praktycznie tylko moj.
Pokazala gdzie stoi "moj" samochod, pokazala dzieci (bo spaly). I zaczal sie dzien nastepny.
Tak jak ustalilysmy wczesniej ja zajmuje sie tylko Connerem, ma 2 latka (niedawno skonczyl). Wyglada jak aniolek, ale uwierzcie mi - tak jak potrafi byc kochany, tak potrafi byc na tyle nieznosny, ze mam ochote go udusic. Jego ulubiona dyscyplina na swiezym powietrzu sa zawody - im glosniej krzykne wiecej osob sie obejrzy!
I wciela to w zycie. Spacery w wozku - byl jeden 45 minut. 20 min ok, bo spal, a nastepne 25 sie darl, wyrzucal z wozka rozne rzeczy a potem zaczal zdejmowac skarpetki i buty. I wiecie co moja hostka wtedy zrobila? zabrala mu but, nastepnie skarpetke i maly jechal 15 min w zimnie w golej nodzeszacunek dla metod wychowawczych! nie moglam tego jednak wytlumaczyc tym wszystkim ludziom ktorzy mnie zaczepiali i mowili - Hej, Twoje dziecko ma gola stope!!!
Generalnie jest kochany w domu - wylaczajac posilki.
W poniedzialki chodzi na zajecia ruchowe dla matek i dzieci - ze mna, a we wtorki i czwartki mam go wozic na zajecia do uniwerstyetu, bo prowadza tam zajecia dla dzieci - 1.5 godz 2 razy w tyg.
Postanowilam, ze wypisze plusy i minusy:
Plusy:
-Seattle - naprawde przepiekne miasto
-komfortowy dom
-nie robi zadnych problemow dotyczacych jedzenia - ja mam dosc dziwna diete, a lodowka zawsze jest pelna rzeczy, ktore moge jesc
-oplacona komorka - duzo minut za darmo
-fajne miejsce - 1,5 mili prosto jak w morde strzelil do uniwersytetu
-tylko jedno dziecko
Minusy:
-ciezkie do ogarniecia dziecko
-BRAK jakichkolwiek kursow jezykowych - jestem w srodku semestru, rozpoczecie dopiero w styczniu
- nie znam tu praktycznie nikogo w moim wieku
- matka wiekszosc czasu w domu
- 45 godzin tyg ( ale weekend wolny)
-brak komputera w moim pokoju
Pisze po tygodniu, bo caly czas jak tylko bylam przy komputerze, to ktos na skypie dzwonil...
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie z deszczowego Seattle -
Re: Coś trzeba zmienić :)
satelitarna > 29-10-2009, 23:38
To super Ola, nie ma nic idealnie, zawsze jest jakies ale , generlanie wstepinie to chyba super trafilas nie ? -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 30-10-2009, 1:33
Generalnie chyba tak, ale mam dzis dola...
Gardlo mnie boli, mam zajbisty, bo rzucilam fajki, jestem oslabiona przez antybiotyk i do tego dostalam okres - wszystko to na drugim koncu swiata - a jakze!
Chcialabym sie wtulic mojego psiaka, wypic wodeczke ze znajomymi, a tu jestem sama.
To chyba homesick - nie wiedzialam ze tak szybko sie zacznie. Ale to chyba to skoro potrafilam sie dzis rozplakac kilka razy bez powodu? -
Re: Coś trzeba zmienić :)
monita > 30-10-2009, 7:12
Nie Ola to jest po prostu Twoj pierwszy tydzien....jestes zmeczona tymi wszystkimi zmianami i nie przestawilas sie na"nowe" zycie......
bedzie dobrze, dzielna baba jestes...i ze smutkami sobie poradzisza ludzi na pewno poznasz i to szybciej niz sie tego spodziewasz trzymaj sie tam cieplutko !!!!!!!!!!!!!!!!! o ile mozesz znalezc tyle plusow to nie jest tam tak zle -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 31-10-2009, 8:46
Jestem po pierwszych zakupach
I mam zaproszenie na nastepny weekend na domowke - takze zaczyna sie rozkrecac
Poznalam dzis hosta - mily, no przemilyaz za mily
Olenka bedzie musiala uwazac zeby pani hostka nie byla zazdrosna
W kazdym razie jest juz lepiej z moim nastrojem.
Rzeczywiscie wyjscie jest dobre na wszystko - obojetnie gdzie i z kim. -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 02-11-2009, 7:04
Wczoraj moi hosci zaprosili na kolacje przyjaciol i mnie rowniez - milo, chociaz wieczor z 45 latkami to nie to na co mam ochote
W kazdym razie bylo milo
Dzis bylam na zakupach (kolejnych !) poznalam druga polke, Age, ktora tez jest tutaj juz drugi rok.
Kurcze chyba jest cos w tym miejscu, bo kazdy kto tu przyjezdza chce zostac.
Ja tego nie mam...
Zostalo mi 50 tygodni.
Nie traktuje tego jako wyroku, ale w Polsce nie bylo mi zle...
Moze potrzebuje jeszcze troche czasu, aby sie zakochac, wpasc w ten wir
Mam nadzieje
Najbardziej jestem z siebie dumna, ze jak narazie nigdzie sie nie zgubilam za bardzobo ja mam straszne problemy z orientacja w terenie
Oby tak dalej -
Re: Coś trzeba zmienić :)
arven86 > 03-11-2009, 21:18
Olcia, jak na poczatek mysle ze bardzo dobrze!Bardzo sie ciesze ze uklada Ci sie z hostami, a dzieciatko bedize musialo sie do Ciebie przyzwyczaic a Ty do niego. Dotrzecie sie i zobaczysz ze jeszcze go pokochasz
Obys znalazla jeszcze wiecej plusow
buziaki! pisz czesto -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 03-11-2009, 23:07
Takdzis to naprawde jest ok
Nie zgubilam sie na campusie - a powiem Wam, ze tutejszy campus jest olbrzymi!
Jest ladna pogoda, swieci slonkoJa sie nastawilam na same deszcze
No i maly wczoraj jak wychodzilam na zakupy sie rozplakal! Byscie widzialy mine host mamyuwielbiam go za to wczorajsze przedstawienie - a ja jak na dobra nianie przystalo mialam dla niego w torebce malenka kaczuszke sama siebie nie poznaje ale maly byl zadowolony, a mamuska zaskoczona
Oby tak dalej -
Re: Coś trzeba zmienić :)
arven86 > 04-11-2009, 1:11
trzymam kciukia wiesz juz na jaki kurs idziesz? jakie sa w ogole dostepne?