-
-
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 14-07-2010, 1:19
Ajjjj Srobiku Srobiku...i tak cie nie widuje czesciej niz srednio raz na 2 miesiace;/;p
Kurcza ciekawa jestem kiedy sie jakas rodiznka pojawi na profilu...wyjazd dopiero w grudniu najszybciej wiec pewnie nie predko...anyway i tak jestem mega podjarana :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
Yoanna > 14-07-2010, 2:28
przeprowadz sie do woodford to bedziesz czesciej widywac hehehe ;D a tak w ogole to trzeba jakies spotkanko zrobic, swieza krew sie przeciez pojawila w londku, trza sie zapoznac -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
shante > 14-07-2010, 13:26
To pomyślcie nad czymś między 22 a 28 lipca, żebym ja też się załapała! -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 14-07-2010, 20:42
1st match
Location: Gregory, Michigan
Alex Martin 2 Years
Dylan Martin 11 Months
i email od hostki do przeczytania
Co prawda juz wiek dzieci mi nie odpowiada no ale... -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
maria_kujpom > 14-07-2010, 21:51
Jak to sie mowi "pierwsze koty za ploty" ;P Pierwszy match juz za Toba.
Dzieciaczki malusienkie ale lokalizacja chyba calkiem, calkiem.
Moze mail jakos Cie do nich przekona ;o) -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 15-07-2010, 0:09
No wiec teraz juz moge wiecej powiedziec o tej mojej pierwszej rodzince
Mieszkaja na wsi ( inaczej tego nazwac nie moge), w kolo jeziora, lasy i tereny zielone;P Z ganku mozna ogladac zachody i wschody slonca. Lubia spedzac czas aktywnie, hostka- Kristina pracuje w laboratorium medycznym w poblizu Uniwersytetu Michigan a host- Rick pracuje w firmie paliwowej czy jakos tak ( fuel cell company).
Dzieciaczki jak juz wczesniej pisalam malutkie: 2letni Alex i 11 miesieczny Dylan ( masa pracy przy takich szkrabach!!)
Rodowici amerykanie ktorzy szukaja au pair ktora bedzie czlonkiem rodziny i bedzie wolala to od imprezowania itp haha;P to juz odpadaja
Maja teraz jakas au pair ktora w pazdzierniku wraca, operka ma wlasny pokoj i lazienke + aneks kuchenny;p o samochodzie nie wspominaja ale pytaja o doswiadczenie i wspominaja ze przydaloby sie prowadzic ale to nie konieczne;p
Juz moge powiedziec ze jestem na nie...po pierwsze wiek dzieci, po drugie ze od razu pisza ze nie lubia imprezowych dziewczyn ( a mi sie zdarxa czesto gesto;p), lokalizacja ( lubie przyrode, wode, wschody slonca itp no ale nie caly rok) -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
Katka > 15-07-2010, 0:19
no z tego co czytam to w Stanach wylądować na wsi to koszmar ;D
poza tym maluchy.. ani po angielsku z nimi sobie dobrze nie pogadasz, ani się nie pobawisz za bardzo ;]
zdecydowanie nie towarzystwo na odludzie -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
Yoanna > 15-07-2010, 1:38
hahah z londynu trafic na amerykanska wies to by dopiero byl szok :lol: :lol: :lol: -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 15-07-2010, 9:38
Dlatego pierwsza rodzinka zdecydowanie na nie :mrgreen:
Bedziemy czekac dalej -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
tosia_ > 15-07-2010, 12:12
A chcesz do jakiegoś konkretnego miejsca czy po prostu będziesz łapać okazję, jaka się nadarzy?