-
-
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
WAMPIREK > 06-09-2007, 17:07
Zyje ,zyje...ale co to za zycie.
Jestem drugi dzien z hostem w domu (bo mu sie do pracy nie chce isc) i jest koszmar !!
Ale wrocila chec na au-pair
Don't worry
P.S.Ja bym temu malemu,ktorym sie opiekuje tez wlosy obciela..bo sie biedny meczy :/ -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Klarasek > 06-09-2007, 17:27
moja mala toma grzywke po nos...mowilam jej mamie ze sie od tego oczy psuja.A ona sie tylko smiala i mowila"chyba nie"
Ale Monika tu mnie zaciekawilas.Co sie stalo ze wrocila Ci ochota na au pair? -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
WAMPIREK > 06-09-2007, 17:31
przypomnialo mi sie nasze wspolne USA -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 06-09-2007, 18:16
-
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 06-09-2007, 23:14
jasne ze oczy sie psyuja jak wlosy ciagle podrazniaja te oczy!
jaks chora baba. jak zreszta wszytskie.
co do wlosow Katji to nie moja wina bo akurat przez pol godziny host ja 'pilnowal'.
cos mu chyba nie wyszlo.
a ja sama bym nie opcinala cudzym (zreszta wlasnym tez nie-ten moj talent manualny!) wlosow!
jakas dziwina ta nianka byla....
a u mnie dzisiaj jakos dziwnie.
hosci sie dzisiaj chyba rano poklocili bo susanne wrzeszczala cos (ona zawsze taka flegmatyczna i spokojna ze az ja w szoku byalm!) po szwedzku -czyli nie do mnie ;P -i sie zapakowala w walizki i zabrala Katje. host rano wyjechal wsiekly do pracy.a po poludniu przyjechala matka hostki po rzeczy ktore hostka zapomniala w pospiechu sie pakujac i po poczte.
nie wiem o co chodzi.
host tez dzisiaj niemrawy.
a jeszcze mialam ciakwa rozmowe z matka hosti. na ogol bardzo sympatyczna kobieta, tylko sie cieagle przytula (do mnie) i sie pyta jak mi dzien minal. dzisiaj powiedziala ze jakbysmy sie juz nie spotkaly to mi zyczy sukcesow w Polsce i jak najlespzego zdania matury i takie tam.
ale wyploszylam ja prychnieciem na jej wypowiedz na temat 'nudnej szwecji'
a poszlo o to ze ona mnie sie pyta czy jak skoncze liceum to czy chce tez gdzies jeszcze pojechac. ja mowie ze mam w planach wyjazd dluzszy
ona: a gdzie?
ja mowie ze chcialabym do anglii ale kto wie moze znow z tego szwecja wyjdzie
a ona: znow do szwecji?! przeciez to taki nudny kraj
a ja mowie czemu?
a ona bo nawet jak czlowiekowi nie wyjdzie zycie tak jak trzeba to i tak ma swiadomosc ze panstwo go utrzyma wiec z gory wiadomo ze kazdemu sie w sumie uda. nie ma zadnego ryzyka ze sie do garnka co nie bedzie mialo co wlozyc
<---wiec dlatego to nudny kraj
no normalnie zszokowala mnie! ludzie przymieraja glodem moim zdaniem nie z wlasnego wyboru i nie dla przyjemnosci, ryzyka czy urozmaicenia sobie zyca
widac ze babka nigdy biedy nie poczula ze takie glupoty plecie.
wystarczylo by zeby do Polski do moich Suwalk przyjechala i po zmroku przeszla sie ulica Kosciuszki to by wrazen miala i ryzyka na cale zycie.
no i tak sobie dzisiaj prychnelam
a host wlasnie topi smutki w %. a znajac go juz po piwie bedzie lezal nie przytomny. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Klarasek > 06-09-2007, 23:43
Twoja hostka sie z domu wyprowadzila?I jeszcze dziecko zabrala?no, przynajmniej bedziesz miala spokoj...
Swoja droga ja to nie wiem co bym zrobila jakby mi sie hosci klocili.To musi byc straszne.Nic tylko sie schowac i nie wychodzic... -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
asiafrugo > 07-09-2007, 0:42
moi sie raz poklocili o mnie hehe :lol: to dopiero glupie uczucie :wink: poszlo o to ze host mi zapomnial powiedziec ze z okazji bank holiday mam wolne i ja normalnie wstalam o 6 do dziecka - i jak hostka zobaczyla mnie 'w pracy' obudzila hosta i sie zaczela go wyzywac ze czemu mi nie powiedzial ze niepotrzebnie wstalam o 6 zeby teraz zszedl na dol i mi wytlumaczyl o co chodzi bo pewnie jestem zdezorientowana (malo powiedziane swoja droga :mad: ) 8O oczywiscie dla mnie byli mili jak zawsze ale na siebie warczeli hehe -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Klarasek > 07-09-2007, 1:16
tak, pamietam-czytalam to -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 07-09-2007, 22:38
tak tez to pamietam.
ja spokoj mam jak na razie. nie ma przynjamnije obok mnie tej malej czarownicy katji
a chlopcy sa kochani a ja zmeczona wiec ida zaraz spac!
pozdrawiam! -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Klarasek > 08-09-2007, 2:02
wyobrazilam sobie walsnie Ciebie z chlopcami.To musi byc fajne takie zajmowanie sie blizniakamibo to chyba blizniaki z tego co pamietam...