-
-
Re: KASIK - to ja:)
Emm > 28-09-2005, 5:46
ech...ja tez nie lece na swieta. Moja rodzina juz wie, nawet dobrze to przyjeli. Polece na wielkanoc na 2 tygodnie.Tylko atmosfery szkoda, bo zawsze mam obie Wigilie na 20 osob przy stole i sa smichy chichy i jest po prostu swietnie. Pierwszy raz nie bede na Wigilii od 24 lat.Nawet mi sie myslec nie chce o tym, nie dociera to do mnie. -
Re: KASIK - to ja:)
Gość > 28-09-2005, 10:29
no tak to jest...wigilia w polsce wsrod rodziny tak jak wiele innych takich rzeczy przeleci nam kolo nosa bedac operka. trzeba to sobie uswiadomic. nasze zycie zmienia sie z roku na rok, nic nie zostaje takie samo.a teraz tymbardziej. a to Aga, ze masz mozliwosc na wielkanoc przyleciec to i tak rewelacja! ciesz sie tym, bo inne w ogole nie maja takiej szansy -
Re: KASIK - to ja:)
Gość > 28-09-2005, 10:31
nie martwcie sie dziewczyny, ja w tym roku na Wigilii bede, ale jakos nie czuje tego klimatu jechania do PL, czasami tak sobie mysle, ze jakby mnie moj ex zaprosil na Wigilie do siebie to bym pojechala (kraju bym nie zmienila wtedy)... na Wielkanoc nie bylam, ale nie zaluje, zrobilam sobie wycieczke na polnoc i zwiedzilam historyczne miasteczko Rauma
ale nie wiem, czy sie wybieram za rok, zobaczymy...
3maj sie kasik, bardzo polubilam twoje pisanko ostatnio -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 29-09-2005, 2:25
Dzieki Emi :wink:
Ja wlasnie padam ze zmeczenia...
Sennosc dopadla mnie doslownie w 2 min., jeszcze pol godziny temu wybieralam sie do Starbucksa a teraz zasypiam na siedzaco. O 6pm pojechalam do CVSu po cos tam i jechalam 45 min. w jedna strone, a zwykle jade od 5 do 8. 8O Trafic. Wracalam niewiele krocej. Poetem nie chcialo mi sie wracac do domu wiec pojezdzilam sobie bocznymi ulicami zeby nie bylo ruchu i dopiero wrocilam do domu. Wydalam dzis 60 baksow wlasciwie na nic, same pierdoly. O wlasnie zbliza sie tu huragan, Aska jest dzis wsciekla jak osa, dziwne, ze jeszcze mi sie nie dostalo. Nie wiem dokladnie o co biega bo jak wrocila do domu to mowila, ze bardzo boli ja kregoslup i idzie sie polozyc, potem ja wyszlam a jak wrocilam to caly dom na nogach bo ona sie darla i what's goin on????? :roll: Ok, wyszla stad, nie oberwalam, nie jest wiec zle
W ogole to mialam dzis dobry dzien, czulam sie znacznie lepiej (glownie psychicznie, bo glowa i uszy bola nadal, choc moze nieco mniej). Dzieci nawet mnie mniej denerwowalyZawsze tak jest, ze po dole przychodzi gorka Pozdrawiam laseczki 8)
Ps. Mialam jechac wieczorem z Aska na koncert muzyki Paderewskiego i Szopena, ale z powodu jej bolu kregoslupa akcja zostala odwolana i dobrze bo w cale nie chcialo mi sie z nia nigdzie jechac a poza tym w co bym sie ubrala?? Za to w sobote wieczorem mam babysit :/, to sobie pobaluje... a mialam jechac z dziewczynami do klubu do DC. Trudno, taka praca. W niedziele chyba pojade z nimi gdzies na wies zrywac jablka, niezly kwas :/, ale pytali sie ze trzy razy, w koncu glupio mi bylo udawac, ze nie slysze i nie rozumiem i powiedzialam, ze najprawdopodobniej pojade, ale nie chce spedzac weekendu z nimi bo zwariuje, potrzebuje prywatnosci i wyrwania sie od tych wrzaskow dzieciecych. Z reszta, co ja Wam bede tlumaczyc... -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 29-09-2005, 3:02
Kurna czytam sobie forum i wpieprzam m&msy!!!! Zaraz zwymiotuje, ale nie moge przestac jesc!!! Po co je kupilam??? Zawsze tak jest. No dobra, powiedzmy, ze od czasu do czasu moge :wink:
Jezu, jak mi niedobrze teraz. Prosze, powiedzcie, ze czasem tak macie???Odnioslam je do pokoju, bo inaczej bym sie nie oderwala. A w ogole to chyba sie wybieralam spac??? No tak, jak zwykle do lozka trafic nie moge -
Re: KASIK - to ja:)
leneczka > 29-09-2005, 3:39
ja tak mam juz od 2 dni ale zwalam na zblizajacy sie okres!!
panie koszmar..
"a ja rosne i rosne i rosne" 8O -
Re: KASIK - to ja:)
Gość > 29-09-2005, 6:45
strasznie nie lubie pisac i czytac o wylotach do rodzinki na swieta czy zwykle wakacje ,jak ja sobie pomysle ze najwczesniej ich zobacze za 1.5 roku to ...strasznie ciezko ,dlatego staram sie nie myslec
to beda tez moje pierwsze w zyciu swieta poza domem ,moja mama to sie zaryczy chyba biedulka -
Re: KASIK - to ja:)
monica07 > 29-09-2005, 6:50
taa witamy w klubie..jakbym o sobie czytala.
Kasik o tym zbieraniu jablek to nie wiem gdzie jedziesz itp ale ja na czyms takim bylam- Apple picking in Indiana.
Polegalo to na tym ze spragnieni wiejskich wrazen Amerykanie wsiadali do wagonika, ktory ciagnal traktor, jechalismy do sadu, tam nas wurzucili i dalej z reklamowkami na jablka. Potem ogromne money za to Pat wybulil- bodajze 60$,ale dzieci zachwycone, hostka wychwala ze takie natural jablka bedziemy mieli... :roll:
Ale warto bylo pojechac dla jednej rzeczy- swiezo pieczonych paczkow na miejscu z dodatkiem ekstraktu jablkowego czy czegos takiego, obtaczanych w czyms cynamonowym, slodziutkim..chrupiace,swiezutkie, pyssssssszne...rozplywaly sie w ustach...
spytaj czy to o to chodzi bo nie wiem czy akcje tego typu urzadzane sa na caly kraj heheh -
Re: KASIK - to ja:)
Gość > 29-09-2005, 11:53
Kasik! z tymi m&msami to mam identycznie! -
Re: KASIK - to ja:)
martamaua > 29-09-2005, 12:13
To tragiczne zeby za namiastke natury placic kase.Nie ma jak na naszych polskich wsiach,i zdrowo,wrazen na pewno wiecej,i za darmo
Szkoda mi tych ludzi troche,tez mi atrakcja 8O