-
-
Re: Au Pair w kuchni :)
MONIKA > 11-10-2005, 16:30
Czy dotyczy was fakt, ze
zaraz po przyjezdzie do kraju goszczacego (zwlaszcza jesli to us) przybieracie na wadze, bo nie gotujecie sobie same, a z hostami jadacie pozno, no i cale ohydztwa w stulu, slodycze, lody,
za to po dluzszym pobycie zaczynacie przygotowywac posilki dla siebie? Albo nic wam nie smakuje? -
Re: Au Pair w kuchni :)
Caroline > 11-10-2005, 16:39
No to to sie tyczy nie tylko USA, niestety....
Jestem tu pol roku i na wadze kurwa mac 8 kg wiecej :evil:
Jem u hostow ale sama sobie wszystko szykuje bo oni to wiecznie zarcie z Mcdonaldsa przywoza.... No i slodycze poszly w odstawke -
Re: Au Pair w kuchni :)
Gość > 12-10-2005, 10:57
[quote name="MONIKA"]Czy dotyczy was fakt, ze
zaraz po przyjezdzie do kraju goszczacego (zwlaszcza jesli to us) przybieracie na wadze, bo nie gotujecie sobie same, a z hostami jadacie pozno, no i cale ohydztwa w stulu, slodycze, lody,
za to po dluzszym pobycie zaczynacie przygotowywac posilki dla siebie? Albo nic wam nie smakuje?[/quote]
Monika, normalnie z ust (spod palcow) mi to pytanie wyjelas! Kiedys rozmawialam z Pati na forum na ten temat, o tyciu jedzac pozno z hostami, a co do gotowania po pewnym czasie - wlasnie niedawno zaczelam, jem sobie obiad o normalnej porze i udaje mi sie znowu wrocic do normalnej wagi -
Re: Au Pair w kuchni :)
oliwka911gt > 12-10-2005, 11:00
ja sie tylko zastanawiam skad u nich taki zwyczaj jadania dinnerow o 20?? czy tylko dlatego ze praca?? czy jest jeszcze cos?? -
Re: Au Pair w kuchni :)
Gość > 12-10-2005, 11:03
oliwka, u nas na przyklad normalni Finowie jadaja ok. 17.00, my jemy o 20.00 i pozniej, kiedys wiec spytalam, czemu. Moja hostka dala mi odpowiedz zupelnie inteligentna - ze wczesniej pracuje i oczywiscie kazdy moglby sobie odgrzewac o jakiej porze akurat chce ale ona woli poswiecic caly dzien i jesc wieczorem poznym po pracy, ale z rodzina zeby porozmawiac, pobyc troche z dziecmi, niz jesc jak inni ale nie miec czasu dla rodziny -
Re: Au Pair w kuchni :)
oliwka911gt > 12-10-2005, 11:27
czyli praca tak jak myslalam.
jak jest w innych panstwach/rodzinach?? ten sam powod?? -
Re: Au Pair w kuchni :)
Emm > 12-10-2005, 15:15
u mnie hosci wracaja pomiedzy 18-19 i zwykle kolo 19 najpozniej jemy.Cale szczescie, ze jedza bardzo zdrowo, bo inaczej byloby kiepsko. 2 lata temu jak bylam, placilam za jedzenie sama, dlatego zal mi bylo wydawac kase na slodycze-odzywialam sie wiec zdrowo, bo zamiast m&m kupowalam sobie jogurty. Dlatego nie przytylam, a wrecz odwrotnie-schudlam.
A teraz???Non stop slodycze w domu.Juz i tak dobrze, ze przeforsowalam to, iz lody w zamrazarce non stop nie sa potrzebne do przezycia i od tej pory lodow nie ma.
natomiast mlode non stop cos pichca, co mnie do szalu doprowadza, bo oczywiscie ciasteczko dla Emm, babeczka dla Emm, kawalek tortu dla Emm...Ale dosyc tego-dzis zapowiadam rodzinie, ze nie tykam slodyczy. I tak sie dziwie, ze jeszcze nie przytylam, ale to kwestia czasu przy takim wpieprzaniu slodkiego. Dlatego koniec z tym.
No i czekam z utesknieniem na snieg, bo wtedy dwa razy na tydzien narty..I na styczen, bo wtedy basen wielgachny otwieraja i wszystkie moje kumpele beda tam tez miec czlonkostwo.
A dzis gotuje zajebiste danie, juz widze mina hosta, jak sprobuje.Posika sie ze szczescia. -
Re: Au Pair w kuchni :)
monica07 > 12-10-2005, 15:49
moj tez malo nie sika jak je cos co ja ugotuje. 8)
wychwala nad niebiosa polskie jedzenie. i ma racje. -
Re: Au Pair w kuchni :)
edzia > 13-10-2005, 9:39
moja hostka to tylk do garnka makaron wklada, mielone mieso, puszke pomidorow czy co tam znajdzie i zadowolona bo cos ugotowala, nie przcze, nawet smaczne-taka dimna z siebie nie gotje kolejny tydzien -
Re: Au Pair w kuchni :)
Gość > 13-10-2005, 9:56
ale edzia, ja tez wlasnie jestem na tym etapie gotowania, wiec prosze mnie tu nie dolowac :lol: