-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 27-07-2006, 6:45
Jestem najwiekszym psycholem ever.
:roll: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
maya > 27-07-2006, 10:37
Monka,twój powyższy tekst mnie normalnie rozwalił :lol: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 27-07-2006, 15:13
Jestem, no. Gadalam wczoraj z nia i to, do czego doprowadzila ta dyskusja, jest o gosh. Mam z glowa. :roll: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
maya > 27-07-2006, 15:24
No to mów szybko jak zareagowała hostka? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 27-07-2006, 15:35
Do tego, ze sie jej zapytalam, a co zrobia, jak bede chciala wracac do domu. 8O
Nic nie powiedzialam, ze chce zmienic prace, nie moglo mi to przez usta przejsc. :roll:
Teraz zrobie akcje poszukiwawcza. Szukam nowej fajnej operki dla mojej fajnej rodziny. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 30-07-2006, 19:02
W NYC bylo bosko. Uwielbiam to miasto, bo jest wielkie, gorace, halasliwe, smierdzace i pelne ludzi.
Lionka, rozwalona baba. Na koncu jej nawet powiedzialam, ze obawialam sie, iz okaze sie brzydko mowiac glupia. Juz sie zdarzalo, ze spotykalam sie z opekrami, na ktore po pol godziny patrzec nie moglam. Myslalam wiec coz poczne. A tu okazalo sie, ze Aga jest nie mniej rozwalona niz ja sama, bez problemu zrozumiala i podzielila moja pasje fotograficzna, gubilysmy sie non toper, nie wiedzialysmy, jak czytac mapy, przy tym kupa smiechu. Odlot.
Haslo dnia: "Glasses, no thank you, DVDs, no thank you, new boyfriend, hhhhmmm, new boyfriend..." -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Lionka > 30-07-2006, 20:16
kobitko! ja juz sie zastanawialam nad naszym nastepnym mozliwym spotkaniem - mozemy zrobic tematyczne:
np. ja jestem blondynka to sie przebiore za aniolka ze skrzydelkami a Ty czarna taka - to Ci ta druga, gorsza rola przypadnie (za diabola czyli) i bedziemy latac po NY i sobie fotki strzelac hehe to bylby ubaw...
(sorki czasami mam takie glupie wizje hehe... ;-) -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
maya > 30-07-2006, 20:24
Hehe,wariatki -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 31-07-2006, 0:30
Wariatki do zobaczenia w akcji http://www.fotolog.com/monikagata -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Lionka > 31-07-2006, 0:51
aha Monia! no i pamietaj odnosnie zdjec - zadne nieocenzurowane nie moze trafic do neta!!!! bo inaczej zaskarze o straty psychiczne!!!!!!! hehe...
(ocenzurowane pod tym wzgledem ze mam na fotce wygladac bosko a nie jak psu spod ogona mowiac oglednie)
jednym slowem: poprawiaaaaaj!!!! dodawaj gdzie brakuje odejmuj gdzie za duzo, odchudz itepe
:lol: