-
-
Re: Lipiec- USA
Piotr > 11-04-2012, 9:26
[quote name="martacz"]Cześć. Też wyjeżdżam 9 lipca z CC. Nad rodziną narazie się zastanawiam i w sumie prosiłabym o jakąś radę. Rodzinka jest z Los Angeles, 2 dzieci do opieki (10 i 16 lat), wiec w sumie to opieka nad tą młodszą dziewczynką i tu skończyłyby się pozytywy. Niestety nie mam dostępu do samochodu, mama pracuje w domu (niby jest bardzo zajęta, bo prowadzi swój biznes). Co więcej są to Żydzi (nie traktuje tego jako minus, ale jakos tak naczytałam sie o Żydach w Stanach, ktorzy nie sa za mili).
Ogólnie rozmawialismy 1 raz przez telefon, nie maja skypa i zadzwonili jeszcze do osob, ktore dawaly mi referencje, zeby jeszcze raz potwierdzic wszystkie rzeczy. Czy wasi tez tak robili? Myślalam, ze jak agencja juz to potwierdziła, to rodzinka sie tym nie zajmuje. Wydawalo mi sie, ze chcieli wszystko sprawdzic, wiec bedą tacy tez w domu. NIe wiem czy to perfect match, najlepsza jest chyba lokalizacja i jedno dziecko, ale co z tego jak rodzina chyba nie za fajna :/
Mieli tez au pair z Polski i zastanawiam sie czy zapytac ich o jakies namiary na nia, zebym mogla sie nieco podpytac. Co o tym sądzicie ?[/quote]
Nie wszyscy Zydzi sa az tak zli,panuja takie stereotypy.Podam ci przyklad fajnej Zydowskiej rodziny.Moja dalsza kuzynka,dalsza rodzina,dziewczyna wyjechala do NY jak au-pair do Zydowskiej rodziny.Chwali ta rodzine do dzis dnia zostala u nich na drugi rok nastepnie pozwolili jej studiowac zostala u nich az skonczyla studja(po drodze zmienila wize na studencka itp).Teraz ma juz zielona karte i pracuje w duzej firmie zwiazanej z moda w NY.Firmy nie pamietam bo moda mnie tyle interesuje co wczorajsze sniadanie.
Ty bedziesz z nimi mieszkac rok i musisz byc pewna czy chcesz takiej rodziny.Tez mialem match od Zydowskiej rodziny,ale bardzo wyluzowanej i dawali auto co w USA to podstawa(w USA bez samochodu to jak bez nogi,ja tak mysle).Dodam ze tez pisala e-mail do obecnej hostki raczej to nie jest minus przeciez powierza ci dzieci i sama chce cie sprawdzic jesli ma mozliwosc. -
Re: Lipiec- USA
MadameRose > 11-04-2012, 11:03
Moja rodzinka, to też Żydzi - nie mam z tym problem, co więcej nawet mnie to cieszy. -
Re: Lipiec- USA
Efka87 > 11-04-2012, 11:36
U mnie jest 50/50 - Hostka jest Żydówką, Host Katolikiem. I też nie wiedzę w tym problemu
Obchodzą wszystkie święta, więc ok i jak to mój kolega stwierdził: "dobre, będziesz miała więcej wolnego!" -
Re: Lipiec- USA
martacz > 11-04-2012, 12:56
Rozmawiałam wczoraj z hostką i dzisiaj znowu umowiłysmy sie na skype (ktorego wymusilam, bo jakos wczesniej nie mogli go sobie zainstalowac :p) i wszystko jest ok. Martwi mnie tylko ten brak samochodu i to, ze mama pracuje w domu. Brak samochodu tłumacza tym, ze juz mieli nieciekawe historie z au pairkami, ktore psuly im samochod chyba. Mowia, ze sa u nich swietne polaczenia komunikacji miejskiej, bo to srodek LA. Ale ja nie nastawiam sie tylko na zwiedzanie LA, wiec jak to Piotr ujął chyba bede sie czuła jak bez nogi. -
Re: Lipiec- USA
Efka87 > 11-04-2012, 13:31
To, że masz samochód do dyspozycji nie oznacza, że możesz nim jeździć gdzie Ci się tylko podoba! Weź to też pod uwagę... Na jakieś większe wycieczki możesz po prostu wynająć samochód (nie jest to jakoś koszmarnie drogie), poza tym pewnie poznasz masę ludzi i nie będziesz zwiedzała sama. A w centrum LA samochód na pewno nie będzie Ci niezbędny do funkcjonowania.
Z moimi sytuacja jest taka, że Hostka w ogóle nie pracuje, a Host ma biuro w domu. I szczerze mówiąc w ogóle mnie to nie stresuje na ten moment. Polubiłam ich, myślę, że będzie ok... Poza tym w razie czego zawsze jest ktoś na miejscu, kto pomoże na wypadek gdyby coś się działo. -
Re: Lipiec- USA
Nati_waw89 > 11-04-2012, 13:32
Martacz ,
LA to ostatnie miejsce, do którego zgodziłabym sie pojechac wiedzac , ze nie bd miala dostepu do samochodu.Jest to baaardzo rozlegle miasto a pojecie cetrum mozna dwojako definiowac. Czy oni mieszkaja w downtown ? Nawet jesli to komunikacja miejska w LA praktycznie nie istnieje. Oczywiscie sa autobusy ale jezdza tylko do glownych miejsc i niezbyt czesto.Na twoim miejscu bardzo powaznie bym sie zastanowila nad ta rodzinka. W koncu masz wytrzymac z nimi caly rok.Jest naprawde sporo innych rodzinek, moze wiec warto poczekac ?
pozdrawiam -
Re: Lipiec- USA
Cukrova > 11-04-2012, 18:22
Musze zgodzić się z wypowiedzią Elfki, moja host mom ma osobny samochód tylko i wyłacznie dla au pair, jednak zaznaczyła że 99% przypadkach bede mogla jeździć gdzie bede chciała. Ale nie bede mogła brać samochodu na noc. W czym poczywiscie tragedii nie widzeMyśle ze wypozycznie samochodu w kilka osób to bardzo dobry pomysł, pozatym dla mnie samotne zwiedzanie brzmi nudno -
Re: Lipiec- USA
martacz > 11-04-2012, 18:41
dzieki dziewczyny za rady. dzisiaj zapytam jeszcze rodzinkę dokladnie o ten samochod. oczywiscie, ze nie chodzi mi o to zeby brac samochod wszedzie, ale jak kazdy wie samochod czesto sie przydaje. a z tymi busami, autobusami tez da sie rade przezyc, no ale to jakis tam minus. dzisiaj daje im ostatnia szansejest to moj pierwszy match i nie wiem dlaczego taaak to przedluzam i nie chce ich odpuscic, :p chyba jednak cos w sobie maja -
Re: Lipiec- USA
magda-lenka > 11-04-2012, 20:10
ja też mocno zastanowiłabym się nad brakiem, a nawet dzieleniem z kimś auta...w stanach doslownie wszedzie jezdzi sie samochodem (nie wyobrazam sobie, jak mozna bez niego normalnie funkcjonowac...) Na komunikacje miejska nie licz (OK, oprocz NYC), jak juz to mozesz prosic o pomoc inne kolezanki aupairki, ktore bede Cie gdzies podwozic -ale na dluzsza mete niezbyt to komfortowe...Jak wieczorem bedziesz chciala wyjsc do kina, na kawe, zakupy, czy odwiedzic znajomych to niezbedne bedzie auto... -
Re: Lipiec- USA
magda-lenka > 11-04-2012, 20:17
BTW w tym wlasnie momencie przypomnial mi sie jeden z powodow dlaczego nie wybralam biura CC.
wczesniej 2 razy korzystalam z uslug AIFS (APIA), jednak chcialam porownac oferty, wiec poszlam na spotkanie informacyjne konkurencji.
oprocz mnie byly 3 dziewczyny, ktore niewiele jeszcze wiedzialy o programie i mila pani konsultantka, byla aupairka, ktora wszystko "szczerze" im opowiadziala.
a wiec ze:
-nie ma co liczyc na rodzine, ktora ma mniej niz 3 dzieci, ale to fajnie, bo dzieciaki przeciez zawsze sie super razem bawia i wesolo jest :roll:
-auto w ogole nie jest potrzebne, przeciez zawsze znajda sie jacys znajomi co beda miec -tiaaa...
-nie musicie decydowac sie na pierwszy match, tu cytat: "ja wybralam dopiero drugi, ale byla taka dziewczyna co odrzucila az 5 rodzin, wiec juz nie wiedzilismy czego ona chce i czy w ogole wyjedzie"
no comment...