• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

British dream ^ ^

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • British dream ^ ^
       
  • British dream ^ ^
  • Re: British dream ^ ^

    Grizzly > 25-07-2007, 22:09

    Nie chce mi sie pisac, yh.. zmeczona jestem;<Ale> tak wiec.

    Zyje i mam sie dopsz, z hostami i dziecmi uklada sie w dalszym ciagu bardzo dobrze : ) Pozatym, ze dzieci maja wakacje;/ ale pracuje tylko od rana do 14 takze pozniej mam juz wolne, wiec nie najgorzej



    Kiedy mowilam ze bede sie opiekowala dziecmi w wieku 3,5 i 6 lat wszyscy mowili ze trudny wiek ze blabla.. ale.. ha! Nie mieli racji ;p

    Moje dzieci sa na prawde kochane, kiedy sa tylko ze mna sa nawet grzeczniejsze niz kiedy sa z rodzicami, ale to juz ich problem nie moj.. :wink: Dzisiaj Sam zrobila mi kartke i napisala "I love you thank you for looking after" no kazdego by ruszylo..: )



    Pozatym hm.. hostka zabrala monike i mnie w niedziele do Stonehenge.. nie wiem jak Monika, ale ja jestem pod wrazeniem : ) To jest takie.. takie.. takie nie do pomyslenia.. szkoda tylko ze nie wzielam aparatu i hostka musiala robic komorka zdiecia :lol:



    No niccccccccc.. jutro juz o 14 jada na koncert do Londynu i zostaja na noc u rodzicow Johna takze zostaje sama.. W pt. jego urodziny, ale obchodzic bedziemy chyba w sobote, zalezy kiedy wroca w piatek, upieke jakies ciasto
  • Re: British dream ^ ^

    WAMPIREK > 25-07-2007, 22:19

    No prosze jak sie kolezanka rozkręciła



    Dzieci zawsze sa grzeczniejsze gdy nie ma osob,ktorym moglyby sie poskarzyc lub cos tam.Tak ma moj brat,kiedy nie ma moich rodzicow to aniolek,a kiedy tylko sa gdzies na horyzoncie to nie przegadasz



    Ty do Londynu (na jaki koncert ? ),a ja do Berlina
  • Re: British dream ^ ^

    Ninka Jones > 25-07-2007, 23:03

    zazdroszcze Ci tego pracowania do 14. U mnie dzien pracy ostatnio wyglada od 7 do 22.

    Tez tak mam ze dzieci sa spokojne i sie sluchaja jak sama z nimi jestem. A jak jest hostka to nic nie dociera...
  • Re: British dream ^ ^

    edyta_s > 26-07-2007, 0:09

    Moj dzisiejszy dzien np wygladal tak: po 1 nie wiedzialam, kiedy pracuje, okazalo sie, ze: 8-10, potem przerwa do 2. 2-3 znowu z malymi. A teraz bybsitting a juz zasypiam. Jutro jade na caly dzien z dzieciakami gdzies tam. Jest ok, o ile wiem, kiedy pracuje, czego od 2 tyg juz nie wiem. Pierwszy tydz z druga operka rozumiem, a teraz juz nie warto sie odzywac, bo za 2 dni jedziemy. Takze pracy do 14 tylko pozazdroscic - to mialam na mysli.
  • Re: British dream ^ ^

    idril > 26-07-2007, 0:16

    u mnie praca sie zapowiada od 10 do 17:40

    tak samo jak ma teraz ta local girl. ale jeszcze nie wiadomo. mam nadziej ze nie wymysla mi innych rewelacji :?
  • Re: British dream ^ ^

    Grizzly > 27-07-2007, 14:48

    No praca do 14 to raj po prostu : )) Strasznie szybko to mija, szczegolnie ze wcale nie musze sie bawic z dziecmi- wlaczam im bajke, one sobie rysuja i bawia sie w salonie a ja albo siedze z nimi, czasem sprzatam albo jestem u siebie w pokoju

    Musze sobie znalesc jakas dodatkowa prace, az szkoda tyle czasu 'marnowac'



    Gdy hostow nie ma w domu to jestesmy niegrzeczni... :wink: wczoraj od 14 jestem sama. Kupilam sobie piwo i zrobilam wieczor z filmami A teraz dlugi weekend.. ale ale ale..

    Jak wiecie albo i nie, dom w ktorym mieszkamy jest wynajmowany a nie wlasnosciowy (host wyjezdza w zimie, a reszta w czerwcu do USA na stale a sa tutaj od 3 lat wiec nie bylo sensu kupowac domu) i w poniedzialek bedziemy miec jakas inspekcje.

    Czyli weekend pod znakiem ogromnych porzadkow.. Ja weekendy mam wolne i nigdy nic nie musialam w nie robic, ale teraz wiem ile hostke czeka pracy wiec mimo ze z zasady nie powinnam to jej oczywiscie pomoge. Nie licze na zadna extra kase, bo tak na prawde to zyjemy jak jedna wielka szczesliwa rodzina ;p

    Mimo, ze sa problemy..



    Z jakichstam powodow dano nam 2 miesiace na wyprowadzenie sie z tego domu, moze da sie to jakos odkrecic, ale watpie..



    Hostka jest zalamana, ma dosyc przeprowadzek.. ta byla by juz 27. w jej zyciu. Non stop na walizkach ;/ I wciaz ta mysl ze nawet kiedy znajda nowy dom to i tak nie na stale, bo za niecaly rok znowu sie przeprowadzaja- tym razem juz na stale do USA lub dalej na rok do Francji.

    Strasznie to wszystko skomplikowane, mimo ze pieniadze nie stanowia raczej problemu to trudno znalesc odpowiedni dom w okolicy..

    Nie chca sie oddalac stad aby dzieci nie musialy zmienic szkoly, aby oni nie mieli duzo dalej do pracy, i co dla mnie jest wazne biora mnie pod uwage- abym ja nie miala za daleko do mojego pubu. No i nie kazdy chce wynajmowac dom rodzinie z psem, a my mamy az 3..



    Czekam na bieg wydarzen..
  • Re: British dream ^ ^

    idril > 28-07-2007, 0:19

    no to faktycznie nie za fajnie... a co ich zmusza do tak czestych przeprowadzek? praca?
  • Re: British dream ^ ^

    Louhans > 28-07-2007, 22:13

    Stonehenge?? Dla mnie to okazala sie kupa kamieni posrodku niczego, szkoda 6 funtow Bo cyz ogladalam z ulicy jadac samochodem czy ta kilka metrow blizej, wyszlo na to samo. Ale kazdy lubi co innego



    Niedlugo sie do Oxford wybieram, to podobne miejsce warte zobaczenia no i Windsor. Mysle ze wart wyszukanej ceny bardziej niz Stonehenge.
  • Re: British dream ^ ^

    Grizzly > 29-07-2007, 12:40

    Ale to co innego, kiedy patrzysz na ta kupe kamieni i sluchasz historii przez to 'walkietalkie' i sobie wyobrazasz ze to ma 5500 lat i w ogole..

    trzeba bylo wziasc bilet studencki, 4,60 chyba ;p



    No ale racja, co kto lubi .. do Oxfordu i Winsdoru tez sie wybiore, tylk kwestia czau;]
  • Re: British dream ^ ^

    Grizzly > 29-07-2007, 13:40

    OK, mam teraz chwile czasu zeby napisac cos wiecej

    Tak wiec.. urodziny hosta- z 2 h sie czailam jak by mu ta kartke dac, bo tak na prawde nienawidze skladania zyczen i tego calego cyrku, no ale dalam rade, ucieszyl sie

    Pozniej posprzatalam salon, pomoglam im w ogrodku (na ta inspekcje), wracam do pokoju patrze a co lezy na lozku? mp3

    Tak wiec na swoje urodziny host dal mi mp3, nie jakas rewelacyjna, w sumie dziwna troche, nie wiem czy ja kupil czy mial w domu i mi dal, ale wazne ze ma 2GB pamieci

    Pozniej poszlam do salonu i gralismy z hostami w Wii (ktore host sobie kupil na urodziny) :wink:



    A wczoraj pociagiem.. uwaga uwaga z przesiadka w Reading pojechalam do Wokingham na spotkanie z operka Monika, ktora jest tutaj juz od 2,5 roku. Poszlysmy do pubu na polskie piwo i drinka i bylo MILO

    :wink: szczegolnie powrot do domu..^ ^

    A teraz niedziela.. chcialam hostom pomoc wiec umylam naczynia i posprzatalam playroom, i to chyba na tyle.

    Ide sie kapac, bo na 15 do pracy

    Zycze milej niedzieli;>
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia