• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Summer Adventure

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Summer Adventure
       
  • Summer Adventure
  • Re: Summer Adventure

    Vorissa > 28-02-2008, 0:09

    no wła?nie Yo o to mi chodziło, ale nie umiałam sprecyzować. Te przedmioty które wymieniła? to naprawdę na inteligencję, a co do historii - to nawet dat się na pamięć trzeba nauczyć i co się wtedy wydarzyło, bo jakby nie patrzeć sama nie wymy?lisz. To samo tyczy się geografii - jak masz opisać te wydobycia surowców czy co?, no to musisz wiedzieć gdzie one s?, a to musisz się nauczyć.





    zreszt? już nieważne, każdy ma inne podej?cie, na maturze to w ogóle trzeba opanować nerwy itp i my?leć i jako? można sobie poradzić
  • Re: Summer Adventure

    Yoanna > 28-02-2008, 0:20

    dokladnie. nie ma co sie bac.

    a co do nauki - to dla mnei ani szkola ani korepetytor. taka jakas dziwna jestem ze wszystkiego sama musze sie nauczyc. temu na uni zbyt czesto mnie nie ma bo i tak nic mi to nie daje.

    a z hiszpanskiego to sama sobie wszystkie czasy tlumacze :lol: chociaz teraz mamy fajna babke ale juz za pozno.. najtrudniejsze byly przeszle a nasza wczesniejsza nauczycielka za cholere nie potrafila / nie chciala nam tego wytlumaczyc, wychodzila z zalozenia ze jak jestesmy na intermediate to juz to mamy umiec. i tak, jak ktos byl na pierwszym roku to owszem ale jest kilka osob co zaczely od drugiego poziomu i co? ;/

    ogolnie ja dla siebie jestem najlepsza nauczycielka. jednakze swojej wiedzy nie potrafie przekazac wiec wiem ze w uczeniu nie bylabym dobra.
  • Re: Summer Adventure

    idril > 28-02-2008, 0:57

    dlatego pisalam o tym podsuwaniu zestawow maturalnych bo:

    [przedstawie cala sytuacje od poczatku}

    moja klasa to rozszezona matma.

    z tego to tytulu ze babka czepiala sie cale zycie szczegolow, obnizala za nie punkt jak np. dziedziny sie nie okresli a zadanie jest za 5 pkt to opcinala 4 albo cale 5 'zeby sie nauczyc ze dziedzine trzeba okreslac!'

    ciagle gadania 'ja nie wiem jak wy w ogole mozeci myslec o maturze z matmy przeciez wy jej nie zdacie' itp teksty daly swoje ze tylko jedna osoba w klasie [najinteligetniejszy chlopak jakiego znam! autentycznie! dlateko zajdzie jestem pewna - zreszta zyje w wlasnym swiecie i to widac ze scisly umysl] zdaje matme rozszezona.



    no ale co z tego ze tylko on ja zdaje.

    cala klasa ma raz na dwa tygodnie zaliczenie z innego dzialu na mature rozszezona. zadan tych nie ma w podsatowej maturze.

    i to tez w ogole jest bez tołku bo na samym poczatku byl dzial z ktorego juz nie pamietam zadnych zadan. mozna poprzypominac dzialmi po 5 typow zadan takich sztandarowych a nie po 60 z kazdego dzialu zaczynajac od polowy pazdziernika.



    na nasze argumenty odpowiedz jest 'przeciez jestescie klasa z rozszezona matma'

    i na takie cuda-cyrki nie ma mocnych.

    zaliczasz bo trzeba. a zadania z podsatowego robisz swoja droga



    i jak mi kiedys kolezanka [nie w matematycznym temacie] powiedziala 'to jak umiesz te bardziej zaawansowane zadania to i umiesz te proste' to jej sie w twarz rozesmialam!

    nie ma tak

    wlasnie o to chodzi ze ja trudne potrafie zrobic a tych najbanalniejszych nie raz, podsawowych czesto nie umiem.

    i to jest absurd

    i jedna wielka bzdura.





    ale sie wyzalilam, nie?
  • Re: Summer Adventure

    Ninka Jones > 28-02-2008, 9:20

    no

    ale nie powiedzialas mi co z tym Twoim kolega od wosu
  • Re: Summer Adventure

    Vorissa > 28-02-2008, 13:02

    ja osoba jako z mat fizu też się wypowiem





    Takich gadanek jak Jula nie miałam, u nas za nieokre?lenie dziedziny czy co? no to tam 1-2 pkt leciało, w zależno?ci od zadania, ale nigdy 5, (no chyba że polecenie było wyznacz dziedzinę ;p ) Chociaż dużo zadań i tak z nas nie umiała zrobić, często padało wtedy "to powinni?cie umieć zrobić, bo to było w innym dziale" ale my nie umiemy i tyle. xD

    Po maturze próbnej powiedziała do tych którzy nie zdali żeby się zastanowili czy warto zdawać im rozszrzon?, skoro podstawow? prędzej zdadz?... W rezultacie z 1 osoby zdaj?cej pods. zrobiło się 3 i jeden chłopak w ogóle zrezygnował z matmy na mautrze. Tymczasem parę innych osób które nie zdało matury nadal z każdego sprawdzianu/kartkówki dostaje 1 i co gorsza - nawet z popraw!

    I akurat tutaj chyba można stwierdzić, że im się po prostu uczyć chyba już nie chce. Na poprawie dostaj? zadania ze zbiorku, z którego 70% zadań robimy nal ekcji a 30% to zadania domowe... Jeżeli nawet kto? z tego dostaje 1, to już jset co? nie tak chyba?



    Co do powtórzeń - ja mam powtórki od połowy października, w każdy poniedziałek, najpierw jakie? 2-3 lekcje powtórki, dostajemy jakie? 60 zadanek do domu żeby?my sami porobili, a potem sprawdzian piszemy z tego. Wydaje mi się, że to jest dobra opcja, jak kto? będzie chciał dobrze z tego skorzystać to to jest wystarczaj?co i nie musi chodzić na korki. Przynajmniej mi to teraz już wystarcza.





    A co do tych prostych i trudnych zadań - Jula, mam tak samo, prostego nie wiem jak sie chwycić a to trudne to od razu wiem co i jak ^.^
  • Re: Summer Adventure

    Ninka Jones > 28-02-2008, 14:50

    no ale z matmy to samo rozwiazywanie zadan. na wosie jest wszystko, faktografia, zadania otwarte, interpretacja zrodel i wypracowanie. w kazdym przedmiocie moim zdaniem jest cos czego sam sobie czlowiek nie pouklada. ja przynajmniej tak mam. ale wiadomo ze wszystko wymaga tez wlasnego wysilku. czy z matmy czy z wosu potrzebuje zeby ktos mi temat wytlumaczyl bo inaczej za zadne skarby go nie pojme, zebym nie wiem ile nad nim siedziala. wkuwanie na pamiec to swoja droga. to praktykuje na niemieckim, ale po co skoro po 2-3 dniach nic kompletnie nie pamietam? wiec tak mam z wosem. zeby nauczyc sie na sprawdzian na 4 to nie jest wyczyn, ale zebym potem miala ta wiedze do matury to musze ja chociaz w 90% rozumiec. a na lekcji to roznie wychodzi, najczesciej jest tak ze na wytlumaczenie tematu zostaje sorowi 10 minut, a na korkach rozmawiam przez godzine zegarowa. mam nadzieje ze juz wzglednie wytlumaczylam po co mi korki z wosu

    i Yoanna tez masz racje, ja wiem ze moje logiczne myslenie i inteligencja pozostawiaja ostatnio duzo do zyczenia, ale tak to bywa jak sie mysli o tysiacu innych rzeczach jednoczesnie :?
  • Re: Summer Adventure

    Yoanna > 28-02-2008, 14:57

    no ja ostatnio tez mam za duzo mysli w glowie i skutek taki ze powinnam do tej pory miec dwa eseje a jest jeden i to niepelny.. a jeszcze trzeci w ogole nieruszony ehhh ale no nie moge sie skupic i tyle rzeczy zawsze jest do zrobienia :lol: wiecie - robi sie wszystko tylko nie to co trzeba :lol:

    ninus ale spoko, na maturze jest taka mobilizacja, ja nie wiem skad mi sie w glowie bralo to ci pisalam, pod wplywem stresu rozne ciekawe idee przychodza do glowy
  • Re: Summer Adventure

    Vorissa > 28-02-2008, 15:13

    pod wpływem stresu to takie cenne perełki przychodz? do głowy

    i wszystko się przypomina to co ważniejsze





    a ja wosem ?rednio się przejmuję - zdaję jako 4 przedmiot, więc jak nie zdam to nie ma wpływu na maturę, z tym że wos jest mi najbardziej potrzebny na studia :lol:
  • Re: Summer Adventure

    Ninka Jones > 28-02-2008, 18:07

    mi wszystko co zdaje jest potrzebne na studia. ale bardziej zalezy mi na zdaniu w ogole niz dostaniu sie na to dziennikarstwo...
  • Re: Summer Adventure

    Vorissa > 28-02-2008, 18:18

    ja na razie nie iwem na jakie studia idę i co mi jest potrzebne :lol:

    ale to nic...

    pewnie gdzie? gdzie licz? wos albo matmę, na razie o tym nie my?lę :lol:
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia