-
-
Re: Jedzenie
kamildzianka > 27-04-2009, 22:36
A kiedys w Sulechowie w Plusie chyba babka od serow i wedlin byla bardzo nieprzyjemna dla mnie. Ja jestem niespotykanie spokojny czlowiek, ale jesli sie juz wkurwiam, to na calego. No i podchodze, prosze o ser. Mowi mi baba za lady, ze za serem to sie stoi przy drugiej kasie. (Dla mnie to nadal niepojete - ta sama baba, ten sam dzial, ale dwie kasy - jedna do serow, druga do wedlin - po ch.?). No to przeszlam grzecznie do drugiej kasy, czekam na swoja kolejke (znowu) i prosze o ser. Pyta sie: jaki? Ja nie bardzo wiem, jaki, pytam, jakie ma, ona cos burczy do mnie, ze ja nie umiem czytac (!). No nic, ignoruje babe, co sie bede wpieniac. Ja dobrze wiem, ze sie denerwowac nie moge, bo wtedy kaplica!
No i prosze o wedline, to mnie, kurr, odsyla do pierwszej kasy. Grzecznie przechodze, mam duzo czasu, mama poszla w inne dzialy, ja postoje, poczekam. Jak juz przychodzi moja kolej, to ta baba szyderczo sie smieje i mowi: "A ty co, z Londynu przyjechalas, nie wiesz, przy ktorej kasie stac?" czy jakos tak! Czepila sie, ze nie wiem, gdzie mam pytac o ser, a gdzie o wedline!
Ja nic, nie odezwalam sie, ale czuje, jak mi krew w uszach szumi, zaraz wpadne w szal! Odeszlam, zeby nie zrobic sobie wstydu. Kurrr, czepila sie, suka, mam 26 lat, a ta do mnie przez "ty" i jeszcze przy innych ludziach, ktorzy tam stali, bedzie mnie wymyslac!
Po zakupach poszlam do miejsca na skargi i zazalenia. Moja mama zawsze mnie odciaga i mowi: "Po co bedziesz sie denerwowac, po co ci to, daj sobie spokoj". Ale wlasnie oni na to licza! Poszlam, naskarzylam na nieprzyjemne traktowanie przez jedna z pracownic. Menegerka, czy ktos, powiedziala, ze to juz ktoras skarga na te pania i ze bedzie ona zwolniona dyscyplinarnie.
Najpierw czulam satysfakcje, ale potem pomyslalam: moze baba ma kilkoro dzieci w chalupie, meza alkoholika, po prostu jest nieszczesliwa, a ja pozbawiam ja pracy... No coz, juz bylo za pozno! -
Re: Jedzenie
bunia_90210 > 27-04-2009, 22:37
ale jak widzisz to Polska jest zacofana :/ -
Re: Jedzenie
kamildzianka > 27-04-2009, 22:48
Moja mama sie ode mnie nauczyla wymagania od sklepu prawidlowego obsluzenia i kiedys poszla reklamowac czekolade. Byla to droga czekolada, a okazalo sie, ze po otwarciu byla stara - wiecie, zmienila kolor, w smaku jak mydlo, kruszyla sie.
To bylo chyba w Zielonej Gorze w Tesco. Mama poszla, ja stoje obok i strasze ekspedientke bacznym spojrzeniem - wprost wlepiam w nia galy.Mama pokazuje, ze dala za czekolade z 10zl, a tu stara - niech zwroca pieniadze. Mysle sobie - kurde, czekolada to pryszcz, ale niech sie uczy reklamowania, bo moja mama to taka spokojna babeczka, na nikogo sie nie skarzy, itd.
Ekspedientka tak niechetnie, najpierw to sie zaczela glupawo usmiechac, ze ktos przyszedl z czekolada. Moja mama nie ustapila. Baba proponuje: "Mozemy pani wymienic na inna" dalej sie usmiechajac. Moja mama, ze nie, ze ona chce zwrot pieniedzy, ze tutaj wiecej nie kupi slodyczy, bo to juz faktycznie byl krorys raz, kiedy Tesco sprzedalo cos nieswiezego.
Baba poszla po inna babe, ja dalej wlepiam galy, staram sie je zastraszyc.Druga przyszla, obie sie usmiechaja, ale wyplacily. No i dobrze! To chodzi o zasade, a nie o te 10zl. Trzeba nauczyc te wszystkie pindy w sklepach, ze konsumenci maja swoje prawa. -
Re: Jedzenie
agulka > 28-04-2009, 0:02
i bardzo dobrze! Polska to normalnie kraj 3 swiata - nie obrazajac tych krajow...
jak sie tam traktuje ludzi, to tragedia.
ja tez sie zawsze kloce, jesli mam powod ! a jak mi sie cos nie podoba, to glosno wyrazam zdaniem na ten temat. jak place to wymagam. nie chodzi tu u bycie wrednym - ale jesli place a obsluga do dupy i to z premedytacja, to cooo trzeba walczyc o swoje! -
Re: Jedzenie
bunia_90210 > 28-04-2009, 12:30
moja mama też jest bardzo spokojna i nie poszłaby z rekalamacją...może wyszkolę ją tak jak ty heheh?? -
Re: Jedzenie
kamildzianka > 30-04-2009, 1:59
Wlasnie ogladam film "SuperSize Me". Jest to ogolnie o zgubnym wplywie McDonaldsa na diete ludzi, glownie Amerykanow.
http://www.hulu.com/watch/63283/super-size-me
Film trwa godzine i 40 minut, ale sie oplaca.
Facet decyduje sie jesc McDonaldsa przez 30 dni bez przerwy. Sama jestem ciekawa, jak sie to skonczy.
Obecnie jestem gdzies po polgodzinie i jestem taka zbulwersowana, zniesmaczona, pelna nienawisci i pogardy dla glupoty Amerykanow i ich braku konsekwencji, samozaparcia oraz dyscypliny!
Opiszcie (jesli ktos ma tyle czasu, zeby to obejrzec), co czujecie po tym filmie. Ja juz teraz kipie! -
Re: Jedzenie
agulka > 30-04-2009, 2:08
OMG jeszcze tego nie widzialas??? swietne, prawdziwe i przerazajace zarazem
btw HULU dziala tylko w USA. -
Re: Jedzenie
shante > 30-04-2009, 9:19
A mi nie chce tego odtworzyć, bo wyświetla się wiadomość, że film jest tylko dla USA... :roll: -
Re: Jedzenie
marlenao > 30-04-2009, 11:42
u mnie to samo... -
Re: Jedzenie
agulka > 30-04-2009, 11:46
bo HULA to swietny serwis ale dla mieszkancow USA... :evil:
supersize me jest na youtube
http://www.youtube.com/watch?v=YfBc-Rla0uI