• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy
       
  • Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy
  • Re: Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy

    Klarasek > 17-12-2010, 1:07

    Oj wiem, że jestem.. :oops:

    Ale Ty wiesz jakie przytulanie się jest fajne? Sprobuj kiedyś. Naprawdę fajna sprawa!



    No ja mam zamiar się zapisać do klubu sportowego od nowego roku. Trzeba będzie zrzucić sadełko poświąteczne. Ech, szkoda, że mieszkamy tak daleko od siebie. Tu w Walencji chyba nie ma żadnej polskiej au pair. Tu w ogóle o au pair trudno...



    Ciekawe swoją drogą jak tam radzą sobie nasze forumowe koleżanki z Andaluzji...

    Ach no i holenderki (Katka i spółka) też coś zamilkły...
  • Re: Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy

    Klarasek > 13-01-2011, 17:12

    a ja koniec koncow wracam do domu. Jeszcze tego rodzinie nie powiedzialam ale host juz pare razy sie mnie pytal czy mysle o wczesniejszym powrocie. Wlasciwie to caly czas przesiaduje w domu, nikogo tu nie znam. Au pair, ktore poznalam nie wrocily po swietacj do Walencji

    I moj chlopak, ktorego tu rowniez poznalam na poczatku mojego pobytu tez wraca bo mu sie erasmus konczy,.. Oj nie chce juz wiecej. Nauczylam sie troche jezyka. wyjechalam bedac na poziomie A1 (wlasciwie to znajac kilka zwrotow..) a wyjade konczac kurs A2.

    Pozatym duzo zwiedzilam. Nie zaluje. ale czas pakowac manatki.

    I tez wkurzona troche jestem :/
  • Re: Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy

    rosario > 13-01-2011, 17:38

    wkurzona tak ogólnie, czy coś jeszcze się stało...?



    szkoda, że już wracasz, bo miałaś fajną rodzinkę, z tego co czytałam.



    trzymaj się
  • Re: Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy

    Klarasek > 13-01-2011, 17:50

    generalnie są w porzadku, naprawdę nie ma co narzekać ale są drobne rzeczy, które mnie wkurzają.

    1. Hostka - czasem sie czepia naprawdę o pierdoly....

    2. ojej znowu ona...po prostu zawsze sie spóźnia jakieś 15 min-45 min.

    3. jak mi ktoś zwraca uwage, że źle zakręciłam butelkę, nie tam gdzie trzeba wstawiłam kubek, xle posmarowalam chleb...mnie to doprowadza do szalu. Skonczylam studia pedagogiczne i troche mnie to upokarza jak ktos mi mowi o takich rzeczach. Po prostu jestem za stara na to.

    4. to ze musze wracac w ciagu tygodnia przed 24. Jak jakis kopciuszek...
  • Re: Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy

    rosario > 13-01-2011, 17:55

    Z tymi powrotami o 24 to rzeczywiście masakra :O

    przeciez nie masz 15 lat...



    kiedy chcesz poinformować rodzinę o powrocie, a kiedy wyjechać?
  • Re: Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy

    Klarasek > 13-01-2011, 18:03

    no mam 24 prawie...

    chce wyjechac jakos w okolicach 20 lutego po egzaminie w szkole hiszpańskiego. A powiedziec mam zamiar jakos na poczatku lutego...

    Bede wtedy chodzic smutna i wtedy carmelo znowu powie "co? myslisz o powrocie do domu?" a ja wtedy juz nie bede zapzeczac tylko powiem "no wlasnie o tym mysle...." hehe chytry plan
  • Re: Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy

    rosario > 13-01-2011, 18:18

    haha, dobrze wykombinowałaś z tym powiedzeniem o tym im ; d

    to w sumie jezcze trochę tam pobędziesz , powodzenia na egzaminie - juz tak za wczasu ; )
  • Re: Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy

    marika299 > 14-01-2011, 2:13

    nie szkoda Ci troche rezygnowac z rodzinki?no w sumie najwazniejsze,zebys ty sie czula dobrze ze swoja decyzja.

    ja tez pewnie bym wracala do domu Bo troche mi nudno na wiosce (chociaz poznalam paru ludzi ale wszyscy mieszkaja w miescie albo dalej wiec nei moge sie znimi widywac codziennie).ale.. sprawy sie tak jakos potoczyly ze koncze u swojej rodzinki i zaczynam nowa przygode operska w samymy sercu Amsterdamu!!ohh mam nadzieje ze bede miec wypelniony czas na maxa i chodzila niewyspana,bo lepiej sie czuje jak spie 5 godzin niz jak spie 10-12! :roll: ehh sory musialam sie gdzes pochwalic



    ale wracajac do Twojego tematu,co zamierzasz robic po powrocie do Pl?masz juz jakies plany?
  • Re: Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy

    Klarasek > 14-01-2011, 11:33

    Tylko widzisz ja już jestem 4 raz au pair...no i mam też swoje lata. Koleżanki się hajtają, kupuja mieszkania a ja bawie się w niańkę. Nie, no super zwiedzilam sporo miejsc w Hiszpanii, pozanałam chłopaka, poduczyłam się języka (w Polsce będę kontunuować) ale starczy mi.

    Plany na przyszłość. Rozesłałam CV i dostałam pracę w Klubie Malucha u mnie w mieście. I zacznę oszczędzać

    I tak, czuję się dobrze z tą decyzją.

    Poza tym nie chcę juz prowadzić związku na odległość. 2 razy próbowałam - kompletna klapa.
  • Re: Klarita na Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy

    blondi > 14-01-2011, 17:16

    czyli jednak zdecydowałaś

    mi sie wydaję, żę robisz dobrze, bo jak sie wypaliłaś tu w Hiszpanii a w Polsce masz juz zapewnioną normalną prace, zgodną z twoimi studiami to jak najbardziej.



    I jaka zmiana...zawsze był "przyjaciel" teraz "chłopak" gratuluję



    I powodzenia
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia