• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

This is what dreams are made of :) - my story...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • This is what dreams are made of :) - my story...
       
  • This is what dreams are made of :) - my story...
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    cailet > 21-07-2009, 10:56

    Mam nadzieję, że da się wytrzymać Zobaczymy. Wrócę pewnie cała czekoladowa



    A tak przy okazji... w Czwartek wizyta w Konsulacie ! Właśnie się umówiłam na spotkanie O żesz... będę musiała wstać znów bladym świtem, żeby ze wszystkim zdążyć
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    shante > 21-07-2009, 11:10

    No to ciekawie się zapowiada Ja z kolei raczej na cieplejsze ciuchy będę musiała postawić, a większość mojej szafy to letnie bluzki, ale i tak je zabiorę :lol:



    Świt świtem, ale ile radości przy załatwianiu spraw do wymarzonego wyjazdu do USA!
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    kamysia > 22-07-2009, 12:22

    .
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    cailet > 22-07-2009, 13:39

    Kamysia ---> ja jeszcze nawet ani jednej walizki ani torby nie mam. Ostatnio byłam coś oglądać, ale nic nie było dobre poza jedną walizką, ale ona na kluczyk była więc kredki

    Ja pakowanie pozostawiam mojej mamie

    A na razie to pakowanie mi się jeszcze nie śni. Na razie to śni mi się, że zapomnę o czymś bardzo ważnym, co mam na liście do załatwienia. Bo teraz latam w tę i z powrotem i dopinam wszystko. Lekarzy, dokumenty do wizy, zdjęcia, przelewy, prezenty, zakupy ciuchowe... nie mam pojęcia, jak ja to wszystko pozałatwiam na czas, no ale... jakoś dam radę. A za dwa tygodnie remont mi się zaczyna, więc do tego czasu pewnie będę musiała wszystko mieć pozamykane, bo potem to już zupełna porażka będzie Damy radę
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    NELTILIA > 22-07-2009, 15:07

    Kazda z nas przezywa to samo przed wyjazdem pamietam siebie z przed 4 lat, kiedy wylatywalam. I wiem, ze latwo sie mowi, ale faktem jest, ze nie nalezy sie tak naprawde za wiele stresowac. 'Pakowanie' to pryszczyk w porownaniu do odpowiedniego,pozytywnego a jednoczesnie dojrzalego nastawienia, ktore kazda au pair powinna posiadac Temat pakowania, a scislej 'co zabrac, a co zostawic' poruszany byl juz wiele razy na forum i zgodzam sie w zupelnosci, ze warto spakowac najpotrzebnejsze rzeczy. Nie ma sensu robic wielkich zakupow przed wyjazdem (ubrania, buty), bo na miejscu przekonacie sie, ze nie bylo sensu. W stanach mnostwo jest wyprzedazy, promocji, tym samym produkty sa tanie jak barszcz!Podobnie z kosmetykami - warto wziac ze soba najotrzebniejsze, ktore uzywamy na biezaco. Zbedne jest kupowanie na zapas, no chyba, ze macie jakies swoje ulubione i sprawdzone marki (glownie chodzi mi o polskie, albo inne europejskie), ktorych w stanach nie ma. Za to sa inne, rownie fajne, pachnace, wydajne, etc..! Dodatkowo, przekonacie sie, ze kosmetyki typu: szampony, zele pod prysznic, balsamy do ciala, kremy, i t p, sa o wieeele wieksze niz nasze polskie. W stanach wszytsko jest BIG - doslownie! Powodzenia zatem w selekcji
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    kamysia > 22-07-2009, 15:08

    .
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    agulka > 22-07-2009, 15:14

    tylko za duzo ciuchow nie kupujw pl cailet bo w usa taniocha i na miejscu sie obkupisz! i mozna zdobyc ladne ubrania w usa. amerykanie nie przyiwazuja wagi do ubrania - stad nam sie wydaje, ze tam nic nie ma,...ale prawda jest taka, ze na wieszakach sa ladne rzeczy..a oni i tak chodza w za duzych dresach i adidasach zero gustu i tyle.



    pakowanie to tragedia. ja pakuje dorobek 2 lat...porazka na maxa. nie wiem jak sie zabiore...ratuje mnie statek, na ktory moge wrzcic pare pudel z rzeczami rodzinki.
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    kamysia > 22-07-2009, 15:21

    .
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    agulka > 22-07-2009, 15:45

    w trakcie mojego pobytu lato bylo swietne - cieplusio! ale byly tez dni, kiedy bylo upalnie i nawet mi sie nie chcialo tylka ruszyc z klimatyzowanego domu

    zima raczej ok. sniegu malo, przymrozkow tez. zima nosilam plaszczyk, ktora w genewie sluzyl mi za plaszczyk jesienny a nie zimowy. dosc cieplo. czesto zamykali szkoly , ale tylko dlatego, ze w dc autobusy szkolne nie maja opon zimowych i jak spadlo ciut wicej sniegu, to w trosce o bezpieczna podroz dzieci....zamykali szkoly.

    zdecydowanie nie oplaca sie inwestowac w opony zimowe, bo tych zimniejszych dni jest bardzo malo.

    wiosna i jesien zblizone do klimatu polskiego.
  • Re: This is what dreams are made of :) - my story...

    89dzoana89 > 22-07-2009, 18:57

    100 par butow!!!

    Gratuluje kolekcji;P

    Wrocisz z USA z kolejna setka albo i wieksza iloscia i otwieraj butik :mrgreen:
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia